Już w przyszłym roku wejdzie w życie Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej 2023/970 z 10 maja 2023 roku. Jej celem jest wprowadzenie zasady transparentności, a także równej płacy za tę samą pracę. Nowe prawo obejmie firmy zatrudniające co najmniej 100 pracowników.

Co trzecia polska firma nierówno wynagradza kobiety i mężczyzn

Na mocy nowego prawa przedsiębiorstwa będą miały obowiązek regularnie wysyłać raporty między innymi na temat różnic płacowych, a także ujawniać kryteria wynagrodzeń i awansów, które muszą być obiektywne i neutralne płciowo. Pracownicy z kolei będą mogli sprawdzić widełki płacowe oraz wysokości średnich wynagrodzeń na poszczególnych stanowiskach w ich firmach.

Taka praktyka będzie obowiązkiem firm dopiero w przyszłym roku. Jak sytuacja wygląda teraz? Sprawdzili to eksperci z firmy SD Worx dostarczającej rozwiązań kadrowo-płacowych dla branży HR. Badanie zrealizowano w lutym 2025 roku wśród 5625 menedżerów ds. kadr i płac oraz 16 tysięcy pracowników z 16 europejskich krajów, również z Polski.

Czytaj więcej

Raport Światowego Forum Ekonomicznego nt. równości płci. Polska coraz bliżej ideału?

Aż 35 proc. pracodawców w Polsce przyznało, że w ich organizacjach wciąż występują różnice w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn. Tyle samo wyniosła średnia europejska.

Gorzej niż w Polsce sytuacja wygląda pod tym względem w Norwegii, Irlandii i Szwecji – odsetek pracodawców, którzy przyznali, że w ich firmach kobiety i mężczyźni wykonujący tę samą pracę otrzymują różne pensje, wyniósł odpowiednio 50, 44 i 43 proc. Najrzadziej takiej odpowiedzi udzielili menedżerowie z Belgii (24,3 proc.) oraz z Chorwacji i Finlandii (po 26,3 proc.).

Jednocześnie tylko 39,5 proc. polskich pracowników stwierdziło, że poziom komunikacji w kwestii wynagrodzeń w ich firmie jest wystarczający, a z kolei 38,6 proc. dostrzega realne starania pracodawcy na rzecz równości płac kobiet i mężczyzn. Jeszcze mniej, bo 37,4 proc. wskazało na prowadzenie przez ich firmę polityki równościowej w szerszej perspektywie.

Pracodawcy vs. pracownicy – rozbieżność opinii

Co ciekawe, nieco inaczej sytuacja wygląda z perspektywy polskich pracodawców. Aktywne prowadzenie polityki na rzecz przejrzystości płac zadeklarowało 58,2 proc. z nich, a zatem więcej, niż wynosi średnia europejska (52 proc.).

Jednocześnie jedynie 30 proc. menedżerów uważa wynagrodzenia i benefity za jedno z pięciu swoich kluczowych wyzwań. Autorzy badania zauważają tymczasem, że w 2024 roku największa grupa pracowników pozostała w firmie właśnie ze względu na satysfakcjonującą pensję.

Czy zarobki Polek i Polaków plasują się na odpowiednim poziomie? To zależy od tego, komu zadano to pytanie. Z raportu wynika, że między pracownikami a pracodawcami panują spore rozbieżności w kwestii oceny wysokości pensji.

Czytaj więcej

Luka płacowa wciąż się pogłębia: pracowanie ciężej nie pomoże

Zdaniem 50,9 proc. polskich pracowników ich płace powinny być wyższe, w skali całej Europy przekonanie to podziela 49 proc. zatrudnionych. W Polsce częściej dotyczy to kobiet niż mężczyzn – opinię tę wyraziło odpowiednio 52,2 proc. respondentek oraz 49,9 proc. respondentów.

W Polsce nie brakuje też osób, które uważają swoje wynagrodzenia za konkurencyjne na rynku – tak stwierdziło 40,1 proc. polskich pracowników. Badacze zwracają jednak uwagę, że to o 7,4 proc. mniej niż w 2024 roku (a zarazem nieco więcej od średniej europejskiej, która wynosi 38 proc.).

Co z kolei o pensjach myślą pracodawcy? Aż 68 proc. jest przekonanych, że uczciwie wynagradza swoich pracowników. Tę samą opinię wyraziło 64 proc. szefów z pozostałych krajów europejskich, które wzięły udział w badaniu.

Źródło:
Materiały prasowe