Rosalynn Carter – Pierwsza Dama USA nie chciała być tylko żoną swojego męża

Słodka, ale silna kobieta z Południa – tak wspomina się Rosalynn Carter, żonę 39. prezydenta Stanów Zjednoczonych Jimmy’ego Cartera. Zmarła 19 listopada w wieku 96 lat.

Publikacja: 22.11.2023 11:41

Rosalynn Carter była zawsze lojalna wobec męża.

Rosalynn Carter była zawsze lojalna wobec męża.

Foto: PAP/DPA

Oboje pochodzili z małego miasteczka Plains w stanie Georgia. Eleanor Rosalynn Smith nosiła ubrania szyte przez matkę, krawcową, i była niezwykle przywiązana do ojca, mechanika samochodowego i farmera. Miała troje młodszego rodzeństwa. Rodzice przyszłej głowy państwa Jamesa Earla Cartera jr. prowadzili plantację orzeszków ziemnych. Ojciec Rosalynn zmarł na białaczkę, kiedy dziewczyna miała 13 lat. „Wtedy skończyło się moje dzieciństwo”, wspominała dodając, że musiała zacząć zarabiać, by pomóc matce w utrzymaniu rodziny. Znajdowała dorywcze zajęcia na poczcie, w salonie fryzjerskim i szyła ślubne kreacje.

On studiował na Georgia Southwestern State University, Georgia Institute of Technology, a w 1943 roku dostał się do Akademii Marynarki Wojennej w Annapolis, którą ukończył z tytułem inżyniera ze specjalizacją w fizyce jądrowej. Ona poszła do college’u Georgia Soutwestern w Americus, gdzie w 1944 roku poznała swojego przyszłego małżonka. W zasadzie zetknęła się z nim po raz drugi w życiu. Okazało się bowiem, że wcześniej jego matka, pielęgniarka, pomagała przyjść swojej przyszłej synowej na świat. Kilkanaście lat później ta odrzuciła pierwsze oświadczyny Jimmy'ego, twierdząc, że to dla niej zbyt wcześnie. Przyjęła je jednak dwa miesiące później. Kiedy się pobrali, ona miała 18 lat, a on 21. Doczekali się czworga dzieci.

„Nie ma nic ważniejszego niż dobry, bezpieczny dom”

Przez pierwsze kilka lat po ślubie przenosili się z miejsca na miejsce, zgodnie z rozkazami, jakie otrzymywał Jimmy Carter jako oficer marynarki wojennej. Mieszkali między innymi w Norfolk, Honolulu, czy San Diego. W 1953 roku postanowił rzucić wojsko i osiedlili się na farmie orzeszków ziemnych. Rosalynn nie była szczęśliwa z tego powodu, przede wszystkim, dlatego że straciła okazję do tak uwielbianych przez nią podróży. Po śmierci teścia nie tylko zajmowała się domem i gospodarstwem, ale też prowadziła księgowość. Jak się okazało, farmerstwo stało się początkiem politycznej drogi Cartera. W tym czasie nawiązali liczne współprace w branży rolniczej, a to potem dało punkt wyjścia do kariery senatora i gubernatora stanu Georgia. Ona zawsze stanowiła dla niego podporę. Doskonale znała dokumenty firmy i zawsze służyła mu radą. Nawet w sprawach wagi państwowej.

Polityczny świat Ameryki nie przyjął ich jednak z otwartymi ramionami. Publicznie wytykano im "rustykalne" pochodzenie, południowy akcent, jak i to, że pani Carter założyła tę samą sukienkę na bal gubernatorski swojego męża w 1971 roku oraz sześć lat później na galę z okazji wygranych wyborów prezydenckich. Nie kryli się ze swoją gorliwą wiarą. Na życzenie Pierwszej Damy podczas przyjęć w Białym Domu nie podawano mocnych alkoholi. „Po prostu nie chcę” -odpowiedziała pytana o przyczynę tej decyzji. „Poza tym oszczędzam pieniądze podatników” – argumentowała.

„Możesz dokonać zmian w swojej społeczności...

... bez względu na to, kim jesteś i gdzie mieszkasz”.

Biografowie podkreślają, że Rosalynn była prawdziwą partnerką w prezydenturze swojego męża. Angażowała się jak najlepsza uczennica, studiując ustawy, uczestnicząc w posiedzeniach gabinetu (bez prawa głosu), robiąc notatki, pełniąc funkcję wszechstronnego doradcy, pisząc na nowo zbyt suche jej zdaniem przemówienia męża, przewodnicząc podróżom dyplomatycznym i dzieląc się swoimi opiniami podczas rozmów do poduszki. Była pierwszą Pierwszą Damą, która miała własne biuro we wschodnim skrzydle Białego Domu i nie była zadowolona z doniesień mediów, które sugerowały, że nie wie, jak urządzić porządną kolację.

Równocześnie zajmowała się dziećmi. Zażądała od dziennikarzy, by nie pisali o najmłodszym - dziewięcioletniej Amy. Zdenerwowała się, kiedy w jednym z wywiadów małżonek nazwał ją swoim „idealnym przedłużeniem”. Choć zapewne miał to być komplement, ona nie zamierzała być niczyim przedłużeniem, chciała pracować i funkcjonować jako samodzielna jednostka.

Czytaj więcej

Jennier Doudna - kobieta, dzięki której na nowo pisany jest kod życia

„Zrób wszystko, co w twojej mocy, aby pokazać, że zależy ci na innych ludziach, a...

sprawisz, że nasz świat stanie się lepszym miejscem”.

Współpracowała z byłą Pierwszą Damą Betty Ford, aby poprzeć przyjęcie poprawki do konstytucji o równych prawach kobiet i mężczyzn, a niepowodzenie jej wejścia w życie było jednym z największych rozczarowań. Niestrudzenie forsowała u męża wsparcie działań charytatywnych i wspierających aktywistów. Stworzyli Centrum Cartera, którego celem jest rozwiązywanie konfliktów, rozwój demokracji, praw człowieka i możliwości gospodarczych, zapobieganie chorobom i poprawa opieki psychiatrycznej. Para podróżowała po świecie monitorując wybory, pomagając w zwalczaniu chorób i wspierając rozwój instytucji demokratycznych. W Stanach wsparli Habitat for Humanity, budując domy na obszarach o słabiej zagospodarowanym terenie. Robili to wszystko wspólnie, ale Pokojowa Nagroda Nobla z 2002 r. przypadła wyłącznie jej mężowi.

Po przegranej w kolejnych wyborach Carterowie wrócili do uprawy orzeszków i kontynuowali działalność społeczną. Rosalynn nie ustawała w walce o lepsze życie osób w potrzebie. Powołała między innymi Instytut dla Opiekunów swojego imienia, walczyła w Kongresie ubezpieczenie od chorób psychicznych, które działa od 2008 roku.

„Najlepszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłem, było poślubienie Rosalynn” – mówił były prezydent w wywiadzie dla Carter Center w 2015 roku. Kiedy ona miała 93 lata, a on 96, świętowali w rodzinnym Plains 75. rocznicę ślubu. Pytani o sukces swojego małżeństwa, wymienili wspólne interesy, obserwowanie ptaków i czytanie Biblii. Podkreśla się, że wszystko to udało się dzięki kobiecie, która znalazła równowagę pomiędzy byciem lojalną żoną, a byciem lojalną wobec samej siebie. Kiedy Jimmy Carter podupadł na zdrowiu, a jego żona popadła w demencję, zdecydował się na domową opiekę hospicyjną, którą niedawno zostali objęci już obydwoje. "Wszystko, co przeżyłam z Jimmym Carterem, było przygodą" – powiedziała kiedyś Rosalynn Carter, która zmarła 19 listopada 2023 roku.

Oboje pochodzili z małego miasteczka Plains w stanie Georgia. Eleanor Rosalynn Smith nosiła ubrania szyte przez matkę, krawcową, i była niezwykle przywiązana do ojca, mechanika samochodowego i farmera. Miała troje młodszego rodzeństwa. Rodzice przyszłej głowy państwa Jamesa Earla Cartera jr. prowadzili plantację orzeszków ziemnych. Ojciec Rosalynn zmarł na białaczkę, kiedy dziewczyna miała 13 lat. „Wtedy skończyło się moje dzieciństwo”, wspominała dodając, że musiała zacząć zarabiać, by pomóc matce w utrzymaniu rodziny. Znajdowała dorywcze zajęcia na poczcie, w salonie fryzjerskim i szyła ślubne kreacje.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Jej historia
Katarzyna Kuczyńska-Budka – prezydentka Gliwic. Dla miasta poświęciłaby karierę męża
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Jej historia
Jane Fonda: mogę być aresztowana co tydzień
Jej historia
Agata Wojda, pierwsza w historii prezydentka Kielc: Ja nie zapraszam ludzi do siebie, tylko idę tam, gdzie oni są
Jej historia
Irena Gut-Opdyke. Historia kobiety, która brawurowo ratowała ludzkie życie
Jej historia
Victoria Beckham: W piątą dekadę życia wkraczam na wysokich obcasach