Katastrofalny obraz relacji międzyludzkich w brytyjskich szpitalach. Trudno uwierzyć w to, jak traktowane są chirurżki...

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez naukowców z Wielkiej Brytanii, mobbing i molestowanie seksualne wobec kobiet w brytyjskich placówkach medycznych – przede wszystkim w środowisku chirurgów – to nagminna praktyka. Jego autorzy zauważają, że zjawiskom tym bez wątpienia sprzyja duże podporządkowanie hierarchiczne.

Publikacja: 15.09.2023 09:39

W brytyjskich szpitalach przypadki molestowania chirurżek zdarzają się nawet przy stole operacyjnym

W brytyjskich szpitalach przypadki molestowania chirurżek zdarzają się nawet przy stole operacyjnym

Foto: Adobe Stock

Wszystko wskazuje na to, że służba zdrowia w Wielkiej Brytanii doczekać się może swojego własnego ruchu #MeToo. Badanie przeprowadzone niedawno w brytyjskich placówkach ochrony zdrowia ujawniło bowiem, że molestowanie i mobbing – przede wszystkim stosowane wobec kobiet w środowisku chirurgów – są nagminną praktyką.

30 proc. kobiet doświadczyło przemocy na tle seksualnym ze strony kolegi z pracy

Raport z badania przeprowadzonego przez pracowników naukowych z brytyjskich uczelni publicznych Univeristy of Exeter oraz Univeristy of Surrey – będące największym tego typu opracowaniem, które powstało do tej pory – ujawnia katastrofalny obraz stosunków międzyludzkich w szpitalach i na oddziałach chirurgicznych w szpitalach w Wielkiej Brytanii. Opublikowane w Brytyjskim Dzienniku Chirurgii (BJS) odkrycia, które ujrzały światło dzienne, ujawniają, że skala niewłaściwego postępowania w tym środowisku jest w całym kraju ogromna. Jak pisze stacja BBC, która na wyłączność otrzymała dostęp do szczegółowych wyników badania, sprawę śmiało określać można jako „moment #MeToo w brytyjskiej służbie zdrowia”. 

Czytaj więcej

Dyskryminacja kobiet w nauce. Środowisko naukowe jest cały czas oporne

Dane nie pozostawiają złudzeń – sytuacja w National Health Service (NHS), która finansowana jest ze środków publicznych i utrzymywana jest przede wszystkim dzięki wpływom z podatków, jest tragiczna. Jak ujawnia badanie, aż 63 proc. kobiet chirurgów pracujących w placówkach NHS padło ofiarą molestowania seksualnego ze strony swoich współpracowników, 30 proc. z nich doświadczyło przemocy na tle seksualnym ze strony kolegi z pracy, a 11 proc. zgłosiło co najmniej raz przypadek „przymusowego kontaktu fizycznego związanego z możliwością rozwoju kariery”. Ponad 40 procent kobiet usłyszało także „niechciane komentarze na temat swojego ciała”, a 38 procent doświadczyło „przekomarzania się na tle seksualnym” z lekarzami przeciwnej płci. Raport z badania wskazuje również, że w ostatnich pięciu latach w środowisku tym zgłoszono co najmniej 11 przypadków gwałtu.

Skalę problemu obrazuje również to, że aż 90 proc. ankietowanych kobiet i 81 proc. mężczyzn przyznało, że było świadkami "jakiejś formy niewłaściwego zachowania na tle seksualnym".

Badanie wskazuje co prawda, że mężczyźni także padają ofiarą takich zachowań, ale odsetek ten jest znacznie mniejszy – molestowania seksualnego miało doświadczyć 24 proc. chirurgów. „Mężczyźni chirurdzy żyją w innych realiach” – czytamy w raporcie z badania. 

Łącznie, w ciągu ostatnich pięciu lat, w placówkach NHS odnotowano 35 tysięcy przypadków niewłaściwego zachowania na tle seksualnym.

Strach o karierę i brak wiary w otrzymanie pomocy

Kobiety doświadczające nadużyć bądź przemocy na tle seksualnym nierzadko czują się bezbronne i bezradne – często wcale nie zgłaszają niepokojących ich incydentów w obawie, że te pozostaną bez odpowiedzi lub – co gorsza – poskutkują wyrzuceniem z pracy bądź innymi negatywnymi konsekwencjami.

„Wykroczenia na tle seksualnym zdarzają się często i wydaje się, że w środowisku chirurgicznym nie są kontrolowane ze względu na połączenie głęboko hierarchicznej struktury oraz braku równowagi płci i władzy” – czytamy w raporcie z badania. Jak zauważają jego autorzy, na najwyższych stanowiskach – mimo ciągłej walki o równość płci – wciąż bowiem zasiadają przede wszystkim mężczyźni. W dodatku nierzadko dużo starsi od swoich podwładnych. „W rezultacie powstaje niebezpieczne środowisko pracy i niebezpieczna przestrzeń dla pacjentów” – podkreślono.

Raport wskazuje, że w kadrze chirurgicznej kobiet jest około 28 proc. „Daje to niektórym mężczyznom poczucie władzy” – zauważają autorzy badania. 

Zdaniem prof. Carrie Newlands, konsultantki chirurgii z Uniwersytetu w Surrey i jednej z autorek badania, „sprawia to, że ludzie mogą zachowywać się bezkarnie, a wiele z tych sytuacji pozostaje bez kontroli”. - Najczęstszy scenariusz jest taki, że młodsza stażystka jest wykorzystywana przez starszego oprawcę, który często jest jej przełożonym - mówi w rozmowie z BBC. - A to skutkuje kulturą milczenia. Ofiary naprawdę boją się, że jeśli zaczną mówić, to zaszkodzi to ich przyszłości i karierze - dodaje. 

Innym problemem jest także to, że ofiary rzadko kiedy ufają organom takim jak NHS. - Potrzebujemy poważnych zmian w procesach dochodzeniowych. Muszą zajmować się tym niezależne osoby z zewnątrz, które będą cieszyły się zaufaniem. Dzięki temu środowisko to stanie się bezpieczniejszym miejscem pracy – mówi prof. Newlands.

Potrzeba większego wsparcia dla ofiar

Do wyników badań odniosło się Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne (BMA), określając je jako „okropne”.  - To przerażające, że kobiety – nawet podczas operacji – padają ofiarami napaści na tle seksualnym i niewłaściwego zachowania na tle seksualnym ze strony swoich kolegów z pracy – często podczas opieki nad pacjentami. Będzie to miało wpływ na ich dobre samopoczucie w nadchodzących latach, może to też mieć głęboki wpływ na ich karierę - powiedziała dr Latifa Patel, szefowa BMA ds. równości.

Tim Mitchell, prezes Royal College of Surgeons of England – niezależnej organizacji, która promuje i rozwija standardy opieki chirurgicznej nad pacjentami – zaznaczył natomiast w rozmowie z BBC, że wyniki badania są dla niego „głęboko szokujące i będą źródłem wielkiego wstydu w środowisku chirurgów”. Jednocześnie przyznał, że „jest oczywiste, iż jest to powszechny problem, który nie został rozwiązany”. - Musimy wdrożyć kulturę zerowej tolerancji dla tego typu zachowań i uruchomić mechanizmy, które sprawią, że osoby tym dotknięte będą miały pewność, że mogą zgłosić takie incydenty oraz że zostaną one potraktowane poważnie - powiedział.

Czytaj więcej

Przy rozwodzie pracę kobiety w domu trudno wycenić. Jaką przyjąć stawkę?

Tymczasem przedstawiciele NHS zapewniają, że już teraz podejmują „znaczące kroki”, by ofiary miały większe wsparcie oraz by „zapewnić jasne mechanizmy raportowania tym, którzy doświadczyli molestowania lub niewłaściwego zachowania w środowisku pracy”.

Brytyjska Generalna Rada Lekarska (General Medical Council) w minionym miesiącu zaktualizowała swoje standardy zawodowe, które obowiązywać mają lekarzy. Jej dyrektor, Charlie Massey,  poinformował, że „zachowania o charakterze seksualnym wobec pacjentów lub współpracowników są niedopuszczalne” oraz że „niewłaściwe postępowanie uniemożliwia dalsze wykonywanie zawodu lekarza w Wielkiej Brytanii”. Dopiero za jakiś czas stwierdzić będzie można jednak, czy regulacje cokolwiek dały oraz czy agresorzy seksualni wzięli je na poważnie. Na razie wydaje się, że rzadko kiedy ponoszą oni konsekwencje swoich zachowań.

Czy środowisko brytyjskich chirurgów jest dziś bezpiecznym miejscem pracy dla kobiet? - Nie zawsze. I to okropna rzecz, którą trzeba przyznać - mówi stacji BBC anonimowa rozmówczyni, konsultantka chirurgiczna, która doświadczyła molestowania seksualnego w szpitalu – między innymi na sali operacyjnej. Jak podkreśla, nieraz przypadki molestowania i wykorzystywania seksualnego zdarzają się jednak także już po pracy – oprawcy czują się bowiem wyjątkowo bezkarni. 

Wszystko wskazuje na to, że służba zdrowia w Wielkiej Brytanii doczekać się może swojego własnego ruchu #MeToo. Badanie przeprowadzone niedawno w brytyjskich placówkach ochrony zdrowia ujawniło bowiem, że molestowanie i mobbing – przede wszystkim stosowane wobec kobiet w środowisku chirurgów – są nagminną praktyką.

30 proc. kobiet doświadczyło przemocy na tle seksualnym ze strony kolegi z pracy

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Kobieta
60-letnia Elle Macpherson wraca na wybieg. "Dobrze być znów w domu"
Nauka
Objawienie geniuszu. Sześciolatka trafia do Mensy z wynikiem IQ 137
Zdrowie
Drzemki zapobiegają kurczeniu się mózgu. Ważne ustalenia naukowców
Styl życia
Bardziej realne cele klimatyczne posłużą ochronie środowiska? Ekspert komentuje
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Prawo
Kandydatka na Rzecznika Praw Dziecka: Chcę zmienić myślenie o tym urzędzie
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą