Natalie Portman miała 13 lat, kiedy zagrała w „Leonie Zawodowcu” u boku Jeana Reno. To opowieść o płatnym zabójcy, który ratuje dziewczynkę po tym, jak jej rodzina zostaje zabita przez skorumpowanych policjantów.
Dzieci nie powinny pracować
O swoim podejściu do dziecięcych gwiazd, zwiększającej się roli kobiet w przemyśle filmowym i dystansie do sławy, Natalie Portman opowiedziała w podkaście „Awards Circuit” magazynu „Variety”. „Nie zachęcałabym młodych ludzi do pójścia tą ścieżką” – mówi, nawiązując do początków swojej kariery. Wspomina, że rola w „Leonie Zawodowcu” przyniosła jej natychmiast wielką sławę. Do tej pory większość osób, które aktorka spotyka chce rozmawiać z nią właśnie o tym filmie. Podkreśla, że nic złego nie przytrafiło się jej w tamtych czasach jedynie dzięki łutowi szczęścia i wspaniałym, choć nadopiekuńczym rodzicom. – Nie podoba ci się to, kiedy jesteś dzieckiem, ale w dorosłym życiu potrafisz to docenić – dodaje.
Matka dwójki dzieci tłumaczy, że nie chodzi o to, żeby nie próbować swoich sił w aktorstwie. Przekonuje tylko, by nie robić tego w bardzo młodym wieku. Jej zdaniem dzieci nie powinny w ogóle pracować. Dzieciństwo jest po to, żeby chodzić do szkoły i bawić się.
Czytaj więcej
Miłośnicy serialu „The Crown”, przedstawiającego losy brytyjskiej monarchii - z naciskiem na okres panowania królowej Elżbiety II - z niecierpliwoś...
Choć Natalie Portman zdobyła wiele nagród, w tym Oskara za „Czarnego łabędzia”, nie trzyma ich w wyeksponowanym miejscu. Wspomina, że kiedy mąż postawił jej statuetki na kominku, natychmiast schowała je zawstydzona. – Wspaniale jest być rozpoznawanym, ale sława nie może stać się naszą najsilniejszą motywacją, bo to deprawuje – wyjaśnia aktorka.
"May December" wkrótce w kinach
Natalie Portman będzie można wkrótce zobaczyć w filmie Todda Haynesa „May December”. Premierę w Polsce zaplanowano na 5 stycznia 2024 r. Portman gra w nim, jak mówi, swoją rolę marzeń. Partneruje jej Julianne Moore. Fabuła dramatu luźno oparta jest na historii nauczycielki Mary Kay Letourneau, która miała romans ze swoim uczniem, o 22 lata od niej młodszym Vili Fualaau i... poślubiła go.
Zapytana, co sądzi o zwiększającej się roli kobiet w przemyśle filmowym, Portman podkreśliła, że kibicuje temu trendowi. Podziwia to, że coraz więcej aktorek produkuje teraz filmy, jak Margot Robbie, Emma Stone, czy Reese Witherspoon. Ta ostatnia jest dla Natalie inspiracją i stanowi wzór do naśladowania.