Piorun nigdy nie uderza dwa razy w to samo miejsce? Ekspertka: Niebezpieczny mit

- Pod moją rolką na Instagramie, w której opowiadam o burzy, pojawiły się komentarze w stylu „mnie się nic nie przytrafiło”, czy „mnie nic nie jest, więc innym też się nic nie stanie”, a to zjawisko atmosferyczne, którego nie warto lekceważyć i liczyć, że kolejnym razem nic złego się nie przytrafi - mówi dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak.

Publikacja: 11.07.2024 11:25

Zdaniem ekspertów przebywanie w pobliżu burzy zawsze jest niebezpieczne

Zdaniem ekspertów przebywanie w pobliżu burzy zawsze jest niebezpieczne

Foto: Adobe Stock

Czy należy bać się burzy?

Dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak, prof. IMP PAN Gdańsk: Nie zaliczałabym może tego do ogromnych obaw, ale oczywiście efekt zjawiska atmosferycznego zależy od jego skali i wymaga odpowiedniego zachowania. Trzeba na nie zwracać uwagę, ale przede wszystkim dobrze się do niego przygotować i pamiętać, że to nie jest tak, że słońce świeci, pojawia jakaś chmura burzowa i myślimy, że pewnie nic nam nie grozi. Trzeba być świadomym tego, jakie burza może nieść ze sobą konsekwencje. Mamy teraz doskonale rozwinięte możliwości analizy i prognozy pogody — jeżeli więc dostajemy alert na telefonie, że będzie burza, to nie planujemy dłuższych wycieczek w teren, szczególnie w góry czy otwarte przestrzenie, w których trudno o schronienie.

Co się dzieje w atmosferze, kiedy jest burza?

We wnętrzu burzy jest silny wiatr, który wynika z przemieszczania mas powietrza w różne strony, nie tylko na boki, ale również pionowo. Dochodzi do przemieszczania się i kropelek wody, i drobinek lodu, które trą się o siebie, co skutkuje ich elektryzowaniem. W pewnym momencie ma miejsce taka różnica potencjałów między dodatnio naładowaną ziemią, a ujemnie naładowanym spodem chmury, że w końcu ten ładunek elektryczny przeskakuje. Dlatego mówimy o bardzo wysokim napięciu i natężeniu prądu, który ma miejsce podczas tego wyładowania. Obserwujemy wtedy błyskawicę, czyli efekt wizualny, i później, jako że dźwięk rozchodzi się wolniej niż światło, po jakimś czasie słychać grzmot. Burze najczęściej zdarzają się latem, ponieważ ziemia jest wtedy najbardziej nagrzana i to ciepłe powietrze unosi się do góry i dochodzi do gwałtownych wymian powietrza. Oczywiście to pięknie wygląda, ale przebywanie w pobliżu burzy jest niebezpieczne. Zawsze warto to podkreślać, by nie ryzykować zdrowia i życia.

Jak bardzo niebezpieczne jest uderzenie piorunu dla człowieka?

Temu wyładowaniu elektrycznemu towarzyszy ogromne natężenie prądu, więc gdy trafi w człowieka, to przez jego ciało może przepłynąć prąd o wartości aż 50 000 amperów – ludzie mogą nie zdawać sobie sprawy jak olbrzymia jest to wartość. Może to skutkować oparzeniem, utratą przytomności, zaburzeniem rytmu pracy serca – co jest szczególnie niebezpieczne dla osób z problemami kardiologicznymi. Czasem, w wyniku porażenia, na ciele człowieka mogą pojawić się czerwone zmiany skórne, tzw. figury Lichtenberga. Intensywny przepływ elektronów powoduje przepływ krwinek czerwonych do naczyń włosowatych w powierzchniowych warstwach skóry. I stąd te czerwone wzory w kształcie liści paproci, które na szczęście po jakimś czasie znikają. Niestety może też dojść do zatrzymania krążenia, a w efekcie śmierci człowieka. I to nie tylko jednej osoby chowającej się pod drzewem, ale całej grupy osób, która myślała, że takie miejsce będzie najlepsze na schronienie. Wiele razy takie porażenie skutkowało zbiorową tragedią.

Czytaj więcej

Wakacje pod kontrolą. 9 rzeczy, o które należy zadbać, by bezpiecznie się opalać

Gdzie najczęściej uderzają pioruny?

Piorun, który widzimy i to wyładowanie elektryczne, podąża po linii najmniejszego oporu, więc uderzy na pewno w bardzo wysokie budynki, ostro zakończone, np. jakąś iglicą, masztem. W mieście, oczywiście, takie wysokie budynki powinny mieć instalację odgromową, więc nawet jeśli piorun uderzy w nie, kilka, bądź kilkanaście razy, to ta instalacja chroni budynek i znajdujących się w nim ludzi. Właśnie ze względu na te zabezpieczenia zaleca się przebywanie podczas burzy w środku budynków, a nie na otwartej przestrzeni.

Częstość występowania burz zależy od ukształtowania terenu, które wymusza wynoszenie masy powietrza i skutkuje łatwiejszym tworzeniem się chmur burzowych. Dlatego burze będą częściej występowały na terenach górskich niż na nizinach.

Od dziecka słyszmy wiele mitów, przesądów i powiedzeń na temat burzy – jednym z nich jest sposób liczenia jej odległości od nas, czyli sekund, które mijają od błysku do dźwięku. Czy jest on właściwy?

Powiedziałabym, że jest to bardzo dobre oszacowanie, bo światło porusza się inaczej niż dźwięk – wiemy, że prędkość dźwięku to jest 340 m/s, więc w ciągu trzech sekund dźwięk pokona kilometr. Odmierzając czas od błysku do usłyszenia grzmotu, możemy oszacować mniej więcej jak daleko od nas uderzył piorun. Będąc w terenie, kiedy już oszacujemy tę odległość, nie warto się zastanawiać lub liczyć, że burza pójdzie w inną stronę, tylko od razu szukać schronienia.

Co z odłączaniem wszystkich sprzętów od prądu czy braniem kąpieli podczas burzy?

Zgodnie z zaleceniami cenne sprzęty lepiej będzie odłączyć. Nawet jeśli mamy listwy przepięciowe, wyładowanie bywa tak tak mocne, że nawet ochrona odgromowa może nie pomóc. Nie jest to częste, bo budynki oczywiście powinny mieć takie zabezpieczenia, ale jeśli burza jest solidna — co oznacza ryzyko sporego przepięcia, to warto telewizor czy komputer na wszelki wypadek odłączyć. Co do kąpieli podczas burzy, to kiedy z ciekawości przeglądałam statystyki, zauważyłam, że prawdopodobieństwo dojścia do porażenia wynosi 1 do 15 000. Taki scenariusz wymagałby spełnienia wielu warunków. Ryzyko jest więc niewielkie. 

Jakie są najbardziej niebezpieczne mity dotyczące burzy, które należy obalić?

Zdecydowanie to, że piorun nie uderzy w to samo miejsce dwa razy – może uderzyć dwa razy, w to samo miejsce, a nawet i więcej, w to samo drzewo, w ten sam budynek. Pod moją rolką na Instagramie, w której opowiadam o burzy, pojawiły się komentarze w stylu „mnie się nic nie przytrafiło”, czy „mnie nic nie jest, więc innym też się nic nie stanie”, a to jest takie zjawisko atmosferyczne, którego nie warto lekceważyć i liczyć, że kolejnym razem nic złego się nie przytrafi.

Jeśli człowiek znajdzie się na środku jeziora i nagle zacznie się burza – co powinno się w takiej sytuacji zrobić?

Jeśli chodzi o jezioro, to wiadomo, że woda przewodzi prąd. Dlatego jeśli kąpiemy się w jeziorze i w pobliżu uderzy w nie piorun, to dojdzie do porażenia. Zatem jak widzimy, że zbliża się burza, to trzeba po prostu jak najszybciej z tego jeziora wyjść. To jest jedyne słuszne i najlepsze rozwiązanie. I nie chowamy się wtedy pod najbliższym drzewem, tylko w domu czy samochodzie – samochód działa jak klatka Faradaya i wbrew pozorom dobrze chroni. Jeśli jesteśmy w miejscu, gdzie jest pole, otwarta przestrzeń, to szukamy zagłębienia i kucamy w nim, w ten sposób przeczekując burzę.

Co, gdy taka sama sytuacja przytrafi się nam w górach?

Zdecydowanie schodzimy z grani, nie trzymamy się metalowych łańcuchów, nawet jak jest ciężko, to staramy się znaleźć takie miejsce, żeby nie musieć się nimi wspierać. Było sporo takich przypadków, nawet z naszych gór, że cała grupa turystów była porażona piorunem, bo wszyscy trzymali się kurczowo łańcuchów i siebie nawzajem. Nie należy również stawać koło krzyży, czy innych metalowych obiektów i elementów, które są na szlaku. Lepiej zmoknąć, niż się pod nimi chować, bo to właśnie takie elementy będą ściągać ten ładunek elektryczny.

Dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak

Dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak

Archiwum prywatne

Dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak

Prof. Instytut Maszyn Przepływowych PAN. Kieruje Pracownią Materiałów Funkcjonalnych i wraz z zespołem zajmuje się wytwarzaniem i diagnostyką materiałów dla urządzeń do konwersji i magazynowania energii oraz czujników elektrochemicznych. Laureatka m.in. stypendium Start FNP, Stypendium dla Wybitnych Młodych Naukowców, Nagrody Naukowej m. prof. W. Nernsta za osiągnięcie techniczne. Koordynuje projekty naukowe krajowe i międzynarodowe finansowane m.in. z Narodowego Centrum Nauki, prowadząc badania z licznymi zespołami z kraju i zagranicy. Oprócz pracy naukowej, zajmuje się popularyzacją nauk ścisłych i wyjaśnianiem zjawiska z życia codziennego na Instagramie. Jej profil @science_mission, został wyróżniony w konkursie Popularyzator Nauki 2023 i zdobył nagrodę POP Science na Śląskim Festiwalu Nauki w 2023 r.

Kolejny artykuł w cyklu „WAKACJE POD KONTROLĄ” już wkrótce. 

Czy należy bać się burzy?

Dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak, prof. IMP PAN Gdańsk: Nie zaliczałabym może tego do ogromnych obaw, ale oczywiście efekt zjawiska atmosferycznego zależy od jego skali i wymaga odpowiedniego zachowania. Trzeba na nie zwracać uwagę, ale przede wszystkim dobrze się do niego przygotować i pamiętać, że to nie jest tak, że słońce świeci, pojawia jakaś chmura burzowa i myślimy, że pewnie nic nam nie grozi. Trzeba być świadomym tego, jakie burza może nieść ze sobą konsekwencje. Mamy teraz doskonale rozwinięte możliwości analizy i prognozy pogody — jeżeli więc dostajemy alert na telefonie, że będzie burza, to nie planujemy dłuższych wycieczek w teren, szczególnie w góry czy otwarte przestrzenie, w których trudno o schronienie.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nauka
Dr Olga Malinkiewicz z prestiżową nagrodą. Wielki sukces polskiej naukowczyni
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Nauka
Odkryto, że genialna matematyczka Ada Lovelance cierpiała na syndrom oszustki
Nauka
Angelika Andrzejewska-Romanowska. Badaczka, która poskramia "skaczące geny"
Nauka
Europejski Dzień Mózgu. Czyj mózg jest większy: kobiecy czy męski?
Nauka
Kiedy nasz mózg najszybciej nauczy się języka obcego?