Poronienia wczesne, czyli przed 12 tygodniem ciąży, dotyczą nawet 20 proc. kobiet spodziewających się dziecka. Zdecydowana większość poronień następuje jeszcze przed ósmym tygodniem ciąży, a każde poronienie zwiększa ryzyko wystąpienia kolejnego. W wielu przypadkach nie udaje się ustalić przyczyny poronienia – ani przed zajściem ciążę, ani w jej trakcie.

Problemy z utrzymaniem niektórych ciąż mogą tkwić w endometrium

Dotychczasowa diagnostyka skupiała się na badaniu zdrowia embrionów, poziomu hormonów lub czynników genetycznych. Tymczasem w przypadku przynajmniej części poronień problem może tkwić w nieprawidłowościach występujących w endometrium, czyli błonie śluzowej macicy.

Do takiego wniosku doszedł zespół brytyjskich naukowców z Uniwersytetu w Warwick oraz Szpitala Uniwersyteckiego w Coventry. Badacze dokonali niedawno przełomowego odkrycia, które rzuca nowe światło na przyczyny powtarzających się poronień – nawet jeżeli nic nie wskazywało na to, że istnieje jakiekolwiek ryzyko ich wystąpienia.

Czytaj więcej

Ile dodatkowych kalorii potrzebuje kobieta w ciąży? Są precyzyjne ustalenia

Autorzy badania przeanalizowali ponad półtora tysiąca wyników biopsji, które wykonano u ponad 1,3 tysiąca kobiet. Wyniki największego jak dotąd badania tego typu opublikowano na łamach czasopisma naukowego „Science Advances”.

Naukowcy opracowali test wykrywający nieprawidłowości w endometrium, które prowadzą do poronienia

Naukowcy ustalili, że proces, w trakcie którego endometrium co miesiąc przygotowuje się na przyjęcie komórki jajowej, nie przebiega prawidłowo u kobiet mających historię poronień. Tworzy się niestabilne środowisko, które – choć pozwala komórce jajowej zagnieździć się w błonie śluzowej – to jednocześnie zwiększa ryzyko wystąpienia krwawienia i utraty ciąży na wczesnym etapie.

Zdaniem autorów badania to zjawisko nie jest dziełem przypadku. Świadczy o tym fakt, że u niektórych kobiet nieprawidłowa reakcja endometrium występuje na tyle często, że istnieje możliwość wykrycia stałej i mierzalnej przyczyny ewentualnego poronienia, którą – co kluczowe – można wyeliminować dzięki podjęciu odpowiedniego leczenia.

Badanie potwierdziło również, że z powodu nieprawidłowych reakcji błony śluzowej po pierwszym poronieniu mogą nastąpić kolejne – i nie musi to wynikać z wieku kobiety (ryzyko poronienia znacznie wzrasta u kobiet po 35 roku życia). Zdaniem naukowców zjawisko to tłumaczy powtarzające się poronienia u niektórych kobiet.

Czytaj więcej

Przejście na umowę o pracę z uwagi na ciążę nie musi być nadużyciem. Prawnik wyjaśnia

„Wiele kobiet słyszy, że po prostu miało pecha, jednak wyniki, które uzyskaliśmy, udowadniają, że przyczyna poronienia może tkwić w macicy, nawet zanim dojdzie do zapłodnienia” – komentuje wyniki badania dr Joanne Muter ze Szkoły Medycznej w Warwick, która kierowała projektem badawczym.

Autorzy odkrycia opracowali też test diagnostyczny, który pozwala ustalić, czy reakcja endometrium jest prawidłowa – czy nie. Test przechodzi obecnie pilotażowy program w Szpitalu Uniwersyteckim w Coventry, w którym wzięło jak dotąd ponad tysiąc pacjentek. Jak informują naukowcy, wyniki pilotażu są obiecujące.

Źródło:
www.warwick.ac.uk

Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny, nie może zastąpić kontaktu z lekarzem. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy medycznej, należy bezwględnie skonsultować się z lekarzem.