Reklama
Reklama

Mikrozdrada – alternatywna więź poza relacją. Jak rozpoznać jej symptomy?

Zainteresowanie inną osobą, śledzenie jej aktywności w mediach społecznościowych, wysyłanie wiadomości czy flirtowanie nie oznacza wprawdzie fizycznej zdrady partnera, może jednak zaburzyć relację. Jak rozpoznać mikrozdradę i radzić sobie z nią?
Badania nad mikrozdradą pokazują, że obejmuje ona m.in. flirt, sekretne komunikowanie się, budowanie

Badania nad mikrozdradą pokazują, że obejmuje ona m.in. flirt, sekretne komunikowanie się, budowanie więzi emocjonalnej z osobą trzecią czy utrzymywanie relacji o podtekście romantycznym w przestrzeni online.

Foto: Adobe Stock

Bohaterowie filmu „Prezent od Tiffany'ego” pozostają w szczęśliwych związkach, dopóki harmonii ich romantycznych relacji nie zaburzy pewne niefortunne zdarzenie. Filmowy Ethan i Gary kupują swoim partnerkom eleganckie upominki: odpowiednio pierścionek zaręczynowy i kolczyki. W wyniku wypadku tuż przed salonem jubilerskim torebki z prezentami zostają zamienione, a do pań trafia biżuteria pierwotnie przeznaczona dla innej osoby. Rozczarowana Vanessa otrzymuje parę skromnych kolczyków, a oszołomiona Rachel – okazały pierścionek, którego błysk na tyle zaskakuje jej partnera, że ten spontanicznie postanawia oświadczyć się ukochanej. Gdy jednak pomyłka wychodzi na jaw, w obu związkach zaufanie do partnerów zostaje nadszarpnięte. Ethan próbujący odzyskać nabyty za horrendalną kwotę pierścionek, nawiązuje serdeczną znajomość z Rachel, właścicielką niewielkiej kawiarni. Oferuje pomoc, gdy przybyli tłumnie goście prześcigają się w składaniu zamówień, wykazuje zainteresowanie zajęciem uroczej – choć przypadkowej – właścicielki drogocennej biżuterii, a wreszcie rozbawia ją do łez swoim brakiem umiejętności rozróżnienia kilku rodzajów serwowanych przez nią wypieków. Znajomość zrodzona przypadkiem powoli pochłania uwagę zarówno statecznego Ethana, jak i lekko rozkojarzonej Rachel, i choć nadal pozostają wierni swoim partnerom, ich myśli stopniowo wędrują w stronę nowo poznanej, intrygującej osoby.

Choć nie każda relacja stanowi odpowiedni scenariusz komedii romantycznej, w wielu przypadkach nadmierne zaangażowanie w znajomość poza związkiem może podważać zaufanie do partnera. Wysyłane ukradkiem wiadomości, entuzjastyczne reakcje na treści publikowane w mediach społecznościowych danej osoby czy chęć spędzania czasu w jej towarzystwie nie oznaczają wprawdzie fizycznej zdrady, jednak mogą wpisywać się w definicję tzw. mikrozdrad (ang. microcheating). Jak rozpoznać niepokojące symptomy i podjąć działania mające na celu przywrócenie równowagi w związku? Komentarzy w powyższej kwestii udzielają mgr Barbara Wesołowska-Budka, psycholożka, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna, certyfikowana superwizorka-dydaktyczka i prezeska Psychokliniki oraz Adrianna Sobol, psychoonkolog, psychoterapeuta, prezes Fundacji „W trosce o Pacjenta”.

Czytaj więcej

Slow fade: kiedy brak jasności w relacji boli bardziej niż jej utrata

Mikrozdrada – stopniowe „wynoszenie intymności” poza związek

Jak wspólnie podkreślają rozmówczynie, psychologia relacji zwraca uwagę, że zagrożeniem dla związku nie jest wyłącznie zdrada fizyczna, lecz również naruszenie wyłączności emocjonalnej. – Do niepokojących zachowań należą te, które tworzą alternatywną więź poza relacją. Zwłaszcza jeśli są ukrywane. Badania nad mikrozdradą pokazują, że obejmuje ona m.in. flirt, sekretne komunikowanie się, budowanie więzi emocjonalnej z osobą trzecią czy utrzymywanie relacji o podtekście romantycznym w przestrzeni online. Kluczowe jest tu nie tyle pojedyncze zachowanie, ile jego kontekst. Przede wszystkim element tajemnicy oraz przesunięcie zaangażowania emocjonalnego poza związek. Uważam, że z perspektywy klinicznej szczególnie istotne są sytuacje, w których partner zaczyna dzielić się swoimi przeżyciami, potrzebami czy trudnościami z osobą trzecią zamiast z partnerem. To właśnie ten proces stopniowego „wynoszenia intymności” poza relację stanowi jeden z najbardziej wiarygodnych wskaźników jej osłabienia. Co ważne, to tego typu zachowania, określane jako mikrozdrady, nie zawsze są świadomym przekroczeniem granic. Często mają charakter stopniowy i rozwijają się w odpowiedzi na niezaspokojone potrzeby emocjonalne. Nie zmienia to jednak faktu, że dla drugiej strony mogą stanowić realne zagrożenie, ponieważ podważają fundament relacji, jakim jest zaufanie i poczucie wyjątkowości więzi. Dlatego to, co szczególnie powinno zwracać uwagę, to nie pojedyncze incydenty, lecz powtarzalny wzorzec zachowań połączony z tajemnicą, przesunięciem bliskości oraz spadkiem zaangażowania w relację – zauważa mgr Barbara Wesołowska-Budka.

Zdarza się, że powyższe działania bywają bagatelizowane przez osobę, która się ich dopuszcza, a niepokojące dla drugiej strony związku. – Często widać rozdźwięk między intencją a wpływem danego zachowania na związek. Jedna osoba może traktować swoje działanie jako niewinne, ale dla drugiej realnie podkopuje ono poczucie bezpieczeństwa. Warto pamiętać, że granice w relacji są indywidualne. To, co dla jednej pary jest w porządku, dla innej będzie już przekroczeniem. Kluczowe jest to, czy te granice są wspólnie rozumiane. I właśnie tam, gdzie tego wspólnego rozumienia zaczyna brakować, nawet drobne rzeczy mogą zacząć z czasem osłabiać zaufanie – tłumaczy Adrianna Sobol, wyjaśniając następnie, jakie czynniki mogą mieć wpływ na odmienną interpretację omawianych zachowań przez partnerów. – Tu zazwyczaj działa kilka mechanizmów naraz. Po pierwsze, dysonans poznawczy. Jeśli ktoś widzi siebie jako wiernego partnera, będzie naturalnie umniejszał znaczenie swoich zachowań. Stąd wyjaśnienia takie jak: „to tylko rozmowa” albo „nic się nie dzieje”. Po drugie, różnica perspektyw. Osoba, która wchodzi w takie zachowania, zna swoje intencje i często uważa je za niewinne. Partner widzi tylko zmianę: mniejszą obecność, więcej tajemnic, przesunięcie uwagi gdzieś poza relację. Po trzecie, styl przywiązania. Osoby bardziej lękowe są po prostu mocniej wyczulone na sygnały zagrożenia relacji. To nie zawsze jest przesada, często to reakcja na coś, co rzeczywiście zaczyna się zmieniać – wymienia.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Syndrom złamanego serca. Jego objawy warto potraktować poważnie

Osłabienie więzi lub niezaspokojone potrzeby emocjonalne w relacji jako przyczyny mikrozdrady

Pojawienie się niepokojących zachowań definiowanych jako mikrozdrady zwykle bywa wypadkową wielu czynników. – Myślę, że mikrozdrady najczęściej pojawiają się w sytuacjach osłabienia więzi lub niezaspokojonych potrzeb emocjonalnych w relacji. Czyli mówimy o procesie, a nie jednej sytuacji, w której partner/partnerka mnie nie zrozumiała. Co ciekawe, badania wskazują, że te mikrozdrady mogą być próbą regulowania napięcia, podnoszenia samooceny lub kompensowania deficytów w relacji. Osoby, które przychodzą do mnie do kliniki i dopuszczały się mikrozdrad często wnoszą, że czuły spadek satysfakcji ze związku, czuły się niedocenione, miały poczucie braku uwagi, jak również relacjonowały „kryzysy indywidualne” np. obniżone poczucie własnej wartości. Sygnały ostrzegawcze u każdego będą inne. Większość osób, które są w dłuższej relacji, widzi zmianę w zachowaniu partnera. Ważne, aby wtedy usiąść i porozmawiać o tym, co widzimy i co nas niepokoi. Jak również porozmawiać, jak się czujemy i zapytać, jak druga strona się czuje z nami. Niemniej, jakbym miała opisać najważniejsze sygnały ostrzegawcze, to skupiłabym się na: podniesionej tajemniczości i ochronie prywatności w sposób wcześniej nieobecny; przeniesieniu energii emocjonalnej poza związek, ograniczeniu bliskości i komunikacji z partnerem/ką; inwestowaniu czasu poza obecną relację; drażliwości w stosunku do partnera/ki lub równie skrajnym nadmiernym obdarowywaniu (poprawa humoru) obecnego partnera/ki. Co ciekawe, badania jakościowe nad doświadczeniem osób zdradzonych wskazują, że już na etapie mikrozdrady partnerzy dostrzegają oznaki oddalenia emocjonalnego oraz spadku zaangażowania. To często pierwszy sygnał głębszych problemów w relacji – zastrzega mgr Barbara Wesołowska-Budka.

Wystąpieniu niepokojących zachowań wpisujących się w definicję microchaeting, sprzyja nieograniczony dostęp do mediów społecznościowych, a także możliwość bieżącego korzystania z urządzeń mobilnych, używanych często pod pozorem wykonywania obowiązków zawodowych. – Mikrozdrady najczęściej pojawiają się wtedy, gdy w związku zaczyna brakować bliskości, wkrada się rutyna albo zostają tematy, które nie zostały przepracowane. Wtedy łatwo skierować uwagę gdzieś indziej, tam, gdzie jest lżej, gdzie ktoś słucha, reaguje, daje poczucie bycia zauważonym. Media społecznościowe bardzo to ułatwiają. Warto też zobaczyć, że takie zachowania często coś „załatwiają”: podnoszą samoocenę, dają ekscytację, pozwalają na chwilę uciec od napięcia. To ich nie usprawiedliwia, ale pomaga zrozumieć, skąd się biorą. Jeśli chodzi o sygnały, rzadko mamy do czynienia z jedną konkretną sytuacją. Bardziej chodzi o zmianę, która zaczyna być odczuwalna. Partner jest mniej obecny, bardziej wycofany, jakby trochę „obok”. Jednocześnie więcej uwagi poświęca telefonowi czy kontaktom z kimś z zewnątrz. Czasem pojawia się też konkretna osoba, słyszy się o niej albo bardzo dużo, albo prawie wcale. Zmieniają się też drobne rzeczy: rytm dnia, nawyki, sposób bycia. Nie każda zmiana jest oczywiście sygnałem alarmowym. Ale jeśli zaczyna za nią iść większy dystans i poczucie, że coś się rozjeżdża, warto to nazwać i porozmawiać – zauważa Adrianna Sobol.

Czytaj więcej

Choremance coraz popularniejszy. Jak działa ten sposób budowania związku?

Microzdrada nie musi oznaczać zakończenia związku

Wykrycie mikrozdrady poważnie narusza poczucie bezpieczeństwa w relacji, niejednokrotnie wywołując gniew i rozczarowanie ze strony partnera, który doświadcza krzywdzących zachowań. – Sposób reakcji ma kluczowe znaczenie nie tylko dla rozwiązania sytuacji, ale także dla przyszłości związku. Myślę, że w pierwszym odruchu często pojawia się złość, lęk czy poczucie odrzucenia i są to reakcje w pełni zrozumiałe. Z mojej perspektywy ważne jest jednak, aby nie zatrzymać się wyłącznie na emocjonalnej eskalacji, lecz spróbować przejść do rozmowy, która pozwoli zrozumieć, co tak naprawdę się wydarzyło. Pierwszym krokiem może być próba nazwania faktów i własnych emocji, bez natychmiastowego oskarżania. Komunikaty oparte na perspektywie „ja”, np. „czuję niepokój”, „to podważa moje poczucie bezpieczeństwa”, sprzyjają dialogowi, zamiast go zamykać. Badania nad komunikacją w parach pokazują, że sposób rozpoczęcia rozmowy ma istotny wpływ na jej przebieg i gotowość drugiej strony do refleksji. Kolejnym ważnym elementem jest ustalenie i doprecyzowanie granic. Mikrozdrady bardzo często ujawniają, że partnerzy funkcjonowali w oparciu o nieuzgodnione założenia dotyczące lojalności. Dlatego warto jasno odpowiedzieć sobie na pytania: co jest dla nas akceptowalne, a co przekracza granice relacji? – zaleca mgr Barbara Wesołowska-Budka. – Istotne jest to, aby zrozumieć funkcje danego zachowania. W wielu przypadkach nie chodzi wyłącznie o osobę trzecią, lecz o to, jakie potrzeby zostały w ten sposób zaspokojone, np. potrzeba uwagi, uznania, ekscytacji czy bycia zauważonym. Co ciekawe, badania nad zdradą emocjonalną wskazują, że tego typu sytuacje często mają swoje źródło w deficytach relacyjnych, a nie wyłącznie w intencji „zdrady”. Jeśli obie strony są gotowe, kolejnym krokiem może być odbudowa zaufania, która wymaga czasu, transparentności i konsekwencji. Kluczowe jest tu uznanie wpływu sytuacji na partnera. Bagatelizowanie lub zaprzeczanie zwykle pogłębia kryzys. Uważam, że mikrozdrada nie musi automatycznie prowadzić do zakończenia związku. Dla wielu par staje się momentem konfrontacji z tym, co w relacji nie działało i początkiem bardziej świadomego budowania bliskości. Jednocześnie, jeśli takie zachowania się powtarzają, a jedna ze stron nie jest gotowa do refleksji i zmiany, mogą one stopniowo prowadzić do trwałej utraty zaufania i decyzji o rozstaniu. Z perspektywy psychologicznej najważniejsze jest więc nie tylko to, co się wydarzyło, ale przede wszystkim to, jak para potrafi o tym rozmawiać i co z tą sytuacją zrobi dalej – dodaje.

Gdy mikrozdrada narusza równowagę w związku, odbierając poczucie bezpieczeństwa partnerowi, który doświadcza krzywdzących zachowań, warto podjąć próbę dialogu, aby zrozumieć przyczyny pojawienia się zainteresowania inną osobą. Rozmowa może wzmocnić relację lub, ujawniając jej deficyty, pozwolić wspólnie nad nimi pracować. Odkładanie jej na później lub wiara w to, że jej unikanie pozwoli zniwelować problem, może przynieść niepożądane efekty, których spontaniczne zaręczyny przy użyciu przypadkowo pozyskanego pierścionka stanowią jedynie preludium.

Reklama
Reklama
Informacje o rozmówczyniach

Barbara Wesołowska-Budka

Psycholog, psychoseksuolog, trener, certyfikowany psychoterapeuta CBT, Superwizor CBT. Właścicielka Psychokliniki – Poradnie Zdrowia Psychicznego. V-ce Prezes Fundacji Psyche – Strefa Pozytywnych Myśli. Pracuje w Psychoklinika – Poradnie Zdrowia Psychicznego www.psychoklinika.pl, gdzie prowadzi konsultacje psychologiczne, seksuologiczne, psychoterapię dla młodzieży i dorosłych oraz terapię par. Pracuje w Akademii Psychokliniki ucząc przyszłych psychologów, psychoterapeutów psychoterapii. Ukończyła szereg szkoleń dotyczących terapii schematu i ACT. W swojej pracy kładzie nacisk na holistyczne patrzenie na trudności pacjenta jak i jego leczenie. Dodatkowo wykłada seminaria dla studentów, bierze udział w webinarach psychologicznych i kołach naukowych dotyczących zaburzeń psychicznych. Prowadzi profil na Instagramie psychoterapia_i_życie.

Adrianna Sobol

Psychoonkolog i wykładowca Uczelni Łazarskiego – Wydział Medyczny. Pracuje w Szpitalu Specjalistycznym im. Św. Rodziny w Warszawie. Współautorka książki "Oswoić raka. Inspirujące historie i przewodnik po emocjach" (Znak, 2020). Autorka licznych publikacji z dziedziny psychoonkologii i psychologii zdrowia. Występuje jako ekspertka w programach telewizyjnych, współtworzy akcje i kampanie społeczne, prowadzi liczne szkolenia i warsztaty z zakresu psychologii i rozwoju osobistego. Założycielka platformy zdrowiezaczynasiewglowie.pl, której częścią jest podcast. Prezes Fundacji „W trosce o Pacjenta”, wspierającą osoby z chorobami przewlekłymi i promującą zdrowie psychiczne w pracy i życiu codziennym

Psychologia
Nowe spojrzenie na ADHD. Daje szansę na bardziej spersonalizowane leczenie
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Psychologia
Ekspertka o potężnej pandemii wśród pracowników: Wyrafinowana forma autoagresji
Psychologia
Przedwiośnie wyjątkowo obnaża wyczerpanie zasobów psychicznych. Ekspert tłumaczy
Psychologia
Niepokojący trend w pokoleniu Z. Młodych wyniszcza coś, co powinno być przyjemnością
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama