Co mają wspólnego koty z czytaniem książek?

Członkowie pewnej biblioteki publicznej w Stanach Zjednoczonych nie muszą obawiać się kar za przetrzymanie książek lub oddanie ich w uszkodzonym stanie. Wystarczy, że spełnią jeden prosty warunek. Jak to działa i czy czytelnikom pomysł się spodobał?

Publikacja: 19.03.2024 19:58

Akcja o wdzięcznej nazwie „March Meowness” jest na bieżąco relacjonowana za pośrednictwem Facebooka.

Akcja o wdzięcznej nazwie „March Meowness” jest na bieżąco relacjonowana za pośrednictwem Facebooka.

Foto: Adobe Stock

Zdjęcie kota uchroni od kary

Iga Świątek zachęca do czytania, zapraszając fanów do wzięcia udziału w wyzwaniu „12 książek w roku”. W przerwach między triumfami w kolejnych turniejach, tenisistka publikuje zdjęcia z książkami w ręku – ostatnio podczas dnia wolnego między rozgrywkami w ramach Indian Wells towarzyszyła jej „Zbroja Światła” Kena Folletta. Jakie inne nietuzinkowe rozwiązania stosuje się na świecie, aby zachęcić ludzi do czytania książek? Jakie drobne uchybienia można wybaczyć czytelnikom, aby ich motywacja pozostała na niezmienionym poziomie?

Na ciekawy pomysł uatrakcyjnienia czytania wpadli przedstawiciele jednej z bibliotek publicznych w Worcester, w stanie Massachusetts. Jeśli czytelnik spóźni się z oddaniem wypożyczonej książki we wskazanym terminie lub zwrócony przez niego egzemplarz okaże się uszkodzony, wystarczy, że pokaże zdjęcia kota, a kara zostanie umorzona. Co więcej, w przypadku braku zdjęcia, może kota własnoręcznie narysować lub wyciąć fotografię z gazety. Nie tylko nie zapłaci kary za przetrzymanie książek, ale też jego karta członkowska zostanie aktywowania ponownie w trybie natychmiastowym.

„March Meowness”

Celem takiej akcji, prowadzonej jedynie do końca marca, jest uatrakcyjnienie czytania, ale też wykazanie empatii i zrozumienia dla tych użytkowników biblioteki, którzy w obawie przed karą finansową lub sankcją w postaci zawieszenia członkostwa w placówce, nie mają odwagi pojawienia się tam ponownie, wiedząc, że wypożyczona książka lub inny przedmiot uległy zniszczeniu. Akcja o wdzięcznej nazwie „March Meowness” jest na bieżąco relacjonowana za pośrednictwem Facebooka, a tablice przeznaczone na zdjęcia kotów każdego dnia wypełniają się nowymi fotografiami.

Jak podaje cytowany przez „The New York Times” dyrektor biblioteki, Jason Homer, od początku akcji, czyli od 1 marca bieżącego roku, 400 osobom odblokowano konta biblioteczne i przywrócono uprawnienia do wypożyczania książek po tym, jak przedłożyli dowolne zdjęcia lub rysunki kotów. – Akcja okazała się wielkim sukcesem – przyznaje dyrektor. – Poszukiwaliśmy możliwe najniższej sankcji, która pozwoli ludziom wrócić do biblioteki bez widma kary i ten pomysł sprawdził się bardzo dobrze – dodaje.

DVD z 2016 roku

Wśród osób, które po latach odważyły się zwrócić należące do biblioteki przedmioty, znalazła się użytkowniczka pożyczonej w 2016 roku płyty DVD, a także chłopiec od wielu miesięcy przetrzymujący u siebie książkę „Przygody Kapitana Majtasa”. Ten ostatni, jako że nie miał zdjęcia kota, na miejscu otrzymał kredki i został poproszony o narysowanie czworonoga. Karę umorzono, a ilustracja zawisła wśród pozostałych zdjęć w galerii bibliotecznej.

Czytaj więcej

Żywa Biblioteka - projekt, który ma pomóc zrozumieć wykluczonych

W Worcester mieszka około 200,000 osób. Podobnie jak w innych średniej wielkości miastach Stanów Zjednoczonych, władze lokalnych bibliotek szukają sposobów na zachęcenie mieszkańców do wychodzenia z domów i angażowania się w inicjatywy sąsiedzkie po trudnych miesiącach izolacji wywołanej Covid-19. W trakcie pandemii budynek biblioteki został przekształcony w punkt wykonywania szczepień, więc władzom zależało nie tylko na szybkim przywróceniu mu jego oryginalnej funkcji, ale i poszerzeniu oferty zajęć na tyle, by przyciągały jak najwięcej zainteresowanych. Poza możliwością czytania i wypożyczania książek czy płyt, mieszkańcy mogą skorzystać z zajęć jogi, kursów robotyki, pokazów tańca, spotkań z autorami, a także wspólnego czytania książek dla dzieci w kocich piżamach.

Wybaczają i zapraszają

Dyrektor biblioteki podkreśla, że wiele osób w wyniku przeprowadzek, ale i zmian miejsca pracy czy szkół, po prostu gubi wypożyczone książki i zaproponowana akcja ma na celu przywrócenie im chęci do dalszego korzystania z zasobów bibliotecznych czy innych atrakcji oferowanych w ramach członkostwa. – Wszystkim tym osobom chcemy powiedzieć: wybaczamy wam i zapraszamy ponownie. Po prostu przynieście zdjęcie kota – dodaje w rozmowie z „The New York Times”. – Nie chcemy być już kojarzeni z paniami, które nieustannie uciszają czytelników. Natomiast na pewno chcemy, aby kojarzono nas z miłością do kotów – podkreśla.

Tak niskie sankcje, raczej rozpatrywane w kategoriach atrakcji niż kary, powinny zachęcić do korzystania z zasobów bibliotecznych, a żeby dodatkowo wziąć udział w wyzwaniu rzuconym przez Igę Świątek, placówkę trzeba odwiedzić co najmniej 12 razy w tym roku. Pamiętając jednak, że w kolejnych miesiącach odwieszenie ewentualnej kary może nie być już tak przyjemne jak do końca marca.

Źródła:
https://mywpl.org/
https://www.nytimes.com/

Styl życia
Raport: samotne matki bardziej narażone na ubóstwo. Wskazano powody
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Styl życia
"Zrobione przez kobiety? Powinno być tańsze”. Badanie ujawniło seksizm wśród miłośników win
Styl życia
Przerywanie lektury książki to nie grzech. Wiadomo, jakie woluminy warto odkładać bez wahania
Styl życia
Prezenty na komunię psują dzieci? Psycholog Maria Rotkiel: Winne są zaniedbania dorosłych
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Styl życia
Starożytna kobieta uratowana spod kół buldożerów. Cenne znalezisko na placu budowy