Malezja jest z jednej strony ultranowoczesna, a z drugiej strony to kraj, w którym spore ograniczenia nakłada religia. Filmy są cenzurowane, a tabu jest tu ponoć rozmowa o biustonoszach. Jaka jest prawda o tym kraju?
Malezja jest państwem religijnym, ale jednocześnie nie zabrania wyznawania własnej religii, a nawet ułatwia praktykowanie innego wyznania. Ustawowo wolnym dniem od pracy jest nie tylko 31 sierpnia, czyli święto Narodowego Odzyskania Niepodległości, ale nie pracuje się również podczas świąt Bożego Narodzenia, Wielkiej Nocy (chrześcijan jest ok. 10 proc.), hinduskiego Dipawali, celebruje się chiński Nowy Rok. Różnorodność jest więc traktowana w tym kraju bardzo poważnie, a wraz z nią tolerancja wobec innych wyznań. Obowiązuje zakaz wzajemnego obrażania się. Za tym sposobem myślenia stoi najbardziej znany malezyjski polityk Mahathir bin Mohamad – Ojciec Modernizacji Malezji (premier w latach 1981–2003 oraz 2018–2020), który jest dość krytyczny wobec świata Zachodu. Wielokrotnie podkreślał on, że azjatyckie wartości są równie ważne i każdy ma prawo do swoich przekonań. Im więcej czytałam o Mahathirze i im bardziej poznawałam kraj, w którym się znalazłam, tym coraz łatwiej było mi go zrozumieć.
Żyją tutaj przedstawiciele głównie czterech wyznań: muzułmanie, chrześcijanie, hindusi i buddyści. Najczęściej spotkamy tutaj Malezyjczyków – Malajów, Malezyjczyków pochodzących z Indii, a także Malezyjczyków, których przodkowie wyemigrowali z Chin i choć językiem urzędowym jest bahasa, to absolutnie wszyscy mówią po angielsku. W banku i w większości instytucji bez problemu można się porozumieć i wszystko załatwić w tym języku. Okazuje się on też wspólnym mianownikiem w sytuacji, gdy Malezyjczyk z indyjskimi korzeniami, mówiący w hindi czy tamilsku będzie chciał ubić interes z Chińczykiem.
Czytaj więcej
Posiadanie własnej marki kosmetycznej jest teraz światowym, a nie tylko nowozelandzkim trendem -...
Jak ma się to, co głosił Mahathir, do wolności słowa i cenzury filmów?
Jest to konsekwentna polityka poszanowania różnych religii, w tym religii panującej, czyli islamu. Jeśli więc oglądamy film w telewizji lub w kinie, nie zobaczymy całujących się bohaterów. Taka klatka jest wycinana. Następuje kilkusekundowe opóźnienie. Terminy związane z seksualnością też są zakazane.
Z drugiej strony, kiedy wyjeżdżałam do Malezji, myślałam, że będę musiała chodzić bardzo przyzwoicie ubrana, a okazuje się, że ulice malezyjskie, w szczególności takich miast jak Kuala Lumpur, pełne są roznegliżowanych kobiet. Jest ich znacznie więcej niż u nas w Polsce.