Stany zapalne jamy ustnej zwiększają ryzyko zachorowania na Alzheimera

Niewiele osób wie, że stany zapalne jamy ustnej mogą mieć poważne konsekwencje zdrowotne.

Publikacja: 27.10.2023 17:48

Stan zapalny dziąseł to nie tylko okazja dla bakterii do przeniknięcia do organizmu.

Stan zapalny dziąseł to nie tylko okazja dla bakterii do przeniknięcia do organizmu.

Foto: Adobe Stock

Czy to prawda, że stany zapalne jamy ustnej, przyzębia mają związek z powstawaniem choroby Alzheimera?

Lek. dent. Michał Suchecki: Wyniki badań już od kilku lat sugerują, że istnieje związek, a nawet związki pomiędzy zdrowiem jamy ustnej z chorobami neurodegeneracyjnymi, jak np. choroba Alzheimera. Możemy podejrzewać przynajmniej kilka zależności. Badacze zauważyli, że u osób, u których występuje większa liczba szkodliwych bakterii w jamie ustnej powodujących stany zapalne dziąseł, częściej mają obniżoną ilość beta-amyloidu, czyli jednego z markerów choroba Alzheimera w płynie mózgowo-rdzeniowym, co oznacza, że większa jego ilość odłożyła się w mózgu, tym samym mogąc przyczyniać się do schorzenia. 

Wyniki badań już od kilku lat sugerują, że istnieje związek, a nawet związki pomiędzy zdrowiem jamy ustnej z chorobami neurodegeneracyjnymi, jak np. choroba Alzheimera. Możemy podejrzewać przynajmniej kilka zależności. Badacze zauważyli, że u osób, u których występuje większa liczba szkodliwych bakterii w jamie ustnej powodujących stany zapalne dziąseł, częściej mają obniżoną ilość beta-amyloidu, czyli jednego z markerów choroby Alzheimera w płynie mózgowo-rdzeniowym, co oznacza, że większa jego ilość odłożyła się w mózgu tym samym mogąc przyczyniać się do schorzenia.

Inna zależność, już bardziej bezpośrednia, to obecność bakterii Porphyromonas gingivalis odpowiedzialnej za paradontozę w tkance mózgowej, gdzie wytwarzała enzymy tzw. gingipainy. Zarówno obecność bakterii mogącej infekować komórki mózgowe, jak i enzymów zwiększały prawdopodobieństwo degeneracji neuronów, a więc choroby Alzheimera. W jednym z badań wspomnianą bakterię wykryto u aż 90% osób z chorobą Alzheimera.

Stan zapalny dziąseł to nie tylko okazja dla bakterii do przeniknięcia do organizmu, a więc zaatakowania nawet odległych narządów, jak mózg, serce czy nerki, ale także zwiększone wytwarzanie mediatorów procesów zapalnych. One także są transportowane po organizmie i mogą indukować lokalny stan zapalny, choćby w tkance mózgu, który będzie stanowił dodatkowy czynnik ryzyka chorób neurodegeneracyjnych.

Jak powinna wyglądać prawidłowa profilaktyka, zwiększająca szansę na uniknięcie takich schorzeń?

W jamie ustnej do tej pory zidentyfikowano ponad 700 gatunków bakterii i innych patogenów. U człowieka jednoczasowo zazwyczaj jest ich około stu, ale w tym zarówno te korzystne, czyli komensalne, neutralne, ale i chorobotwórcze. Wśród tych ostatnich za inicjowanie paradontozy odpowiedzialna jest m.in. P. gingivalis, która jest bakterią beztlenową i szczególnie upodobała sobie ciepłe i wilgotne przestrzenie, jak kieszonki dziąsłowe. Podstawą profilaktyki chorób dziąseł, ale też innych schorzeń, do których mogą one prowadzić, jest więc higiena jamy ustnej ze szczególnym uwzględnieniem przestrzeni przydziąsłowych.

Profilaktyka chorób dziąseł powinna zakładać wielotorowe działania, jak właściwą higienę jamy ustnej, co oznacza m.in. zastosowanie poprawnej techniki szczotkowania. Zalecana jest technika wymiatająca, czyli wykonujemy ruch od dziąsła w kierunku brzegu siecznego lub powierzchni żującej zęba. Można wprowadzić delikatne uderzenia pod kątem 45% do brzegu dziąsła, które nazywamy techniką wibracyjną, aby dokładniej oczyścić kieszonki. Oczyszczamy w ten sposób wszystkie zęby w łukach. Dodatkowo stosujemy nitkę dentystyczną, której zadaniem nie jest tylko usuwanie resztek spomiędzy zębów, ale również zagłębia się ona na 1-2 mm pod linię dziąsła skąd usuwa biofilm bakteryjny. Pamiętamy o czyszczeniu języka, na którym bytuje także sporo bakterii. Należy pamiętać, by regularnie zgłaszać się na higienizację do gabinetu. To zestaw zabiegów, które na celu mają dokładne usunięcie płytki bakteryjnej naddziąsłowej, poddziąsłowej oraz osadów i kamienia. Sam kamień także zagraża dziąsłom – mechanicznie obniżając ich linię. Ale profilaktyka to nie tylko higiena, ale także nasze nawyki i dieta. Na stan dziąseł może wpływać to, co jemy, spożywamy dużo cukrów prostych, które sprzyjają rozwojowi szkodliwych bakterii, niedobory witaminowe osłabiające odporność, ale też bardzo szkodliwe jest palenie papierosów – zarówno tradycyjnych, jak i elektronicznych. Pamiętajmy, że w przebiegu niektórych chorób, jak cukrzyca typu 2 i nadciśnienie nasze dziąsła także są bardziej narażone na infekcje i powstanie stanu zapalnego, więc od zdrowia organizmu zależy też zdrowie dziąseł i na odwrót.

Czytaj więcej

Czy dietą można spowolnić starzenie się skóry?

Jakie najczęściej błędy popełniają pacjenci, które mogą skutkować właśnie pojawieniem się takich stanów zapalnych?

Podstawowy błąd to niewłaściwa technika szczotkowania. Wcześniej przez wiele lat zalecane były ruchy okrężne, ale mogły one skutkować recesją dziąseł. Teraz zalecane są m.in. ruchy wymiatające szczoteczki nastawione także na profilaktykę chorób dziąseł. Do tego stosujemy twardą szczoteczkę, która nie dość, że uszkadza szkliwo to jeszcze szkodzi dziąsłom. Dla nich najlepsza jest miękka lub średnia. Poza tym zapominamy o nitkowaniu, albo nie robimy tego wcale, tymczasem nawet do 40% powierzchni zębów pozostaje wtedy nieoczyszczonych. W resztkach między zębami rozwijają się bakterie zarówno próchnicowe, jak i te odpowiedzialne za paradontozę. Może przez to dochodzić do miejscowego stanu zapalnego, który objawi się śladami krwi na szczoteczce. Jeśli nadal będziemy to ignorowali, ten stan zapalny będzie narastał i zagrozi ruchomością czy wypadnięciem nawet zdrowym zębom.

Podczas wizyty w gabinecie możemy poprosić higienistkę o zademonstrowanie poprawnej techniki szczotkowania pod kątem zdrowych dziąseł, jak również dobranie pasty, szczoteczki i innych preparatów do higieny.

Innym błędem jest też na pewno leczenie stanu zapalnego dziąseł na własną rękę preparatami dostępnymi w aptekach bez recepty i w drogeriach. Dziąsła mogą być tkliwe, puchnąć i krwawić w wyniku zmian hormonalnych (ciąża, menopauza) – u kobiet, ale też w efekcie przyjmowanych leków czy innych schorzeń. To musi zweryfikować dentysta, czy przyczyną jest płytka bakteryjna, czy może zupełnie inne, niespodziewane czynniki. Pamiętajmy więc o regularnych kontrolach, bo początkowy stan zapalny często trudno zauważyć samemu, a im wcześniej wdrożymy leczenie, tym większa szansa na uniknięcie powikłań.

Zdrowie
"Efekt Kate”. Wyznanie księżnej na temat choroby dało niespodziewane owoce
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Zdrowie
Światowy Dzień Świadomości Autyzmu - jak naprawdę wygląda życie w spektrum?
Zdrowie
Świąteczne rozluźnienie rygoru żywieniowego nie zaszkodzi? Dietetyczka tłumaczy
Zdrowie
Wczesne wstawanie, medytacja, zero cukru – Gisele Bündchen o swoim zdrowym stylu życia
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Zdrowie
Czym karmić mózg, by się rozwijał? Ekspertka wyjaśnia