– Wyobraź sobie świat, w którym równość płci jest normą, a kobiety mają takie same możliwości rozwijania kariery w biznesie jak mężczyźni, niezależnie od ich sytuacji życiowej. Jako gospodyni podcastu Female Startup Club zachęcam do regularnego słuchania tych osób, które rozważają założenie własnej działalności, stawiają swoje pierwsze kroki w nowo utworzonej firmie lub poszukują inspiracji do dalszego rozwoju własnej ścieżki zawodowej. Omawiamy takie tematy jak zdobywanie kapitału na start, zarządzanie finansami, kierowanie zespołem, umiejętność reklamowania swoich usług przy jednoczesnej dbałości o dobrą kondycję psychofizyczną przedsiębiorczyni, która odważyła się na realizację swoich biznesowych planów – tak zarys tematyczny rozmów prowadzonych w ramach podcastu Female Startup Club nakreśla pomysłodawczyni przedsięwzięcia, Doone Roisin. –
Decyzję o zainicjowaniu podcastu podjęła mimo braku doświadczenia w tej dziedzinie, tremy przed wystąpieniami publicznymi, a także istotnych niedostatków w podstawowych narzędziach niezbędnych do prowadzenia tego typu działalności. W wywiadzie dla „Forbes” przyznaje, że rozpoczynając przygodę z Female Startup Club nie miała nawet własnego mikrofonu, a pierwszy odcinek powstał od niechcenia, podczas niezobowiązującej rozmowy towarzyszącej spotkaniu z przyjaciółką. Mimo tych braków przyszła przedsiębiorczyni już wtedy wiedziała, jakich błędów na swojej dalszej ścieżce zawodowej pragnie uniknąć. Miała okazję doświadczyć ich osobiście.
Doone Roisin – skromne dzieciństwo z dala od metropolii
Dzieciństwo spędzone w Australii pod opieką mamy samotnie wychowującej swoją jedyną córkę umożliwiało kilkuletniej dziewczynce nieustanny kontakt z naturą, zapewniając niezapomniane górskie widoki, zapach rosnących na okolicznych łąkach kwiatów i smak rosnących w przydomowym ogrodzie owoców. – W tej nieśmiałej i dzikiej osobie ze zdjęcia trudno rozpoznać obecną Doone. Blaszana szopa na zboczu góry, a w niej przytłaczająca bieda – tak serię zdjęć z dzieciństwa, ukazujących skromnie ubraną, choć niezmiennie uśmiechniętą kilkulatkę w objęciach mamy, podpisała Doone Roisin, zestawiając stare fotografie z kilkoma współczesnymi ujęciami. Te przedstawiają elegancką, pewną siebie młodą kobietę, swobodnie prowadzącą rozmowy przed kilkutysięczną publicznością i uczestniczącą w spotkaniach biznesowych w trakcie forum ekonomicznego w Davos czy serii wykładów w Szwajcarii. – Mała Doone nigdy by w to nie uwierzyła. Dorosła już wie, że każdy scenariusz jest w życiu możliwy – brzmi dalsza część cytowanego wpisu.
Separacja od świata zewnętrznego, pełnego technologicznych nowości, nietypowych architektonicznych rozwiązań czy gęstej sieci transportowej, po pierwszych 10 latach życia Doone Roisin miała ulec zmianie. Przeprowadzka do miasta, a następnie nauka w szkole z internatem miały niebagatelny wpływ na dalsze losy skromnej mieszkanki Australii. Pozwoliły jej zrozumieć, że zaplecze finansowe zbudowane dzięki pracy w wybranej przez siebie dziedzinie może zaprocentować realizacją planów, które dotychczas pozostawały w sferze marzeń. Krokiem przybliżającym ją do ich realizacji miała być podjęta w kolejnych latach praca w korporacji, która jednak utwierdziła ją w przekonaniu, że obowiązki wykonywane w oparciu o ściśle określone procedury i w jasno zdefiniowanych ramach czasowych, nie przynoszą jej satysfakcji. – Nie wiemy, jakie perspektywy mamy przed sobą. Warto jednak zaufać własnej intuicji, gdy ta podpowiada ci, że należy odstąpić od rzeczy, które nie dają ci radości i podążyć za rozwiązaniami mającymi na ciebie pozytywny wpływ – wyjaśniała w jednym z obszernych postów, motywując tym samym swoich obserwatorów do podejmowania odważnych decyzji, które mogą na zawsze zaważyć na ich dalszych losach zawodowych.