Sprzedawczyni pączków, pracownica firmy zajmującej się połowem i dystrybucją ryb czy handlarz ubraniami vintage na londyńskim pchlim targu – pierwsze zajęcia zawodowe takich gwiazd muzyki jak Madonna, Björk czy Freddie Mercury nie miały wiele wspólnego z ich późniejszymi osiągnięciami, które rozsławiły ich talent na cały świat. Dążenie do realizacji artystycznych ambicji skutecznie motywowało ich do porzucenia tymczasowych stanowisk tuż po tym, jak zdołali zgromadzić minimalne środki niezbędne do rozpoczęcia karier muzycznych. Podjęte decyzje miały na zawsze zmienić historię muzyki i zaowocować repertuarem, który posłuży jako inspiracja kolejnym pokoleniom muzyków.
Chociaż 27-letnia Colleen McCarthy nie wybrała pokrewnej branży, jej działania również pozwoliły na rozwinięcie pasji i przedefiniowanie własnej ścieżki zawodowej. Umiejętność tworzenia fantazyjnych wiązanek kwiatowych stała się nie tylko źródłem imponującego dochodu, ale i sposobnością do rozsławienia jej nazwiska wśród gwiazd muzyki czy kina, chętnie sięgających po kompozycje jej autorstwa. Które aktorki i wokalistki stały się wiernymi klientkami powstałej przed blisko trzema laty kwiaciarni Colleen Rose Florals i jakie dochody firma przyniosła już w pierwszym roku działalności?
Colleen McCarthy: Czułam się zablokowana, znudzona, wypalona i pozbawiona inspiracji
– W pewne wtorkowe popołudnie w maju 2023 r. postanowiłam założyć firmę, nie mając jeszcze sprecyzowanego planu ani określonego grona klientów, a jedynie przeświadczenie, że Colleen Rose Florals będzie trafionym pomysłem. Okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła – tak z lekkością początki swojej działalności biznesowej opisuje na Instagramie Colleen McCarthy. Post, opatrzony licznymi fotografiami z kwiatowymi kompozycjami na pierwszym planie, zawiera też informacje dotyczące dotychczasowej aktywności zawodowej młodej przedsiębiorczyni, a także odczuć, jakie towarzyszyły jej w poprzednim miejscu pracy. – W tamtym czasie czułam się zablokowana, znudzona, wypalona i pozbawiona inspiracji, wykonując zadania w trybie 9-17. Niechęcią napawała mnie myśl o tym, że poświęcam moją energię na budowanie cudzych marzeń, jednocześnie ignorując własne i mając świadomość, jak bardzo inspiruje mnie piękno natury, a także projektowanie kreatywnych kompozycji. Postanowiłam podążyć w tym kierunku i wybór w oczywisty sposób padł na kwiaty – wspomina w cytowanym wpisie.
Uzasadniając swoją decyzję, 27-latka podkreśla też, że florystyka łączy w sobie najbardziej cenione przez nią dziedziny: kreatywność z miłością do natury, a także możliwość tworzenia kompozycji, które wzbudzają podziw ze strony odbiorców. Chcąc udoskonalić swój warsztat, spędzała każdą wolną chwilę tworząc bukiety, a także wspomagając zaprzyjaźnionych sprzedawców kwiatów w rodzinnym Ridgefield w Connecticut. – Nieustannie praktykowałam ukochaną umiejętność, gdy tylko miałam taką możliwość. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że moja wytrwałość opłaciła się – konstatuje w cytowanym wpisie.