Reklama

Awans, który jest zmorą wielu pracowników. Jak wyjść z pułapki ghost growth?

Pozorny awans polegający na zwiększaniu zakresu obowiązków bez zmiany stanowiska i wysokości wynagrodzenia określa się jako ghost growth. Według jakiego schematu zazwyczaj przebiega i dlaczego bywa traktowany jak forma uznania ze strony pracodawcy?
Prof. Paweł Korzyński: W teorii przywództwa sytuacyjnego czy w koncepcjach talent management bywa to

Prof. Paweł Korzyński: W teorii przywództwa sytuacyjnego czy w koncepcjach talent management bywa to forma „testowania” przed formalnym awansem.

Foto: Adobe Stock

– W moim zespole nie ma zbyt wielu zasad, które musisz sobie przyswoić, ale pozwól, że wymienię podstawy. Jesteś bystra, wiem o tym. W przeciwnym razie nie siedziałabyś teraz naprzeciwko mnie. Mogę ci jednak zagwarantować, że nie jesteś najmądrzejszą osobą w tym budynku. To oznacza, że oczekuję od ciebie ciężkiej pracy. Oczekuję, że będziesz pierwszą osobą, która zjawi się tutaj z samego rana i ostatnią, która wyjdzie stąd wieczorem. Przychodzę codziennie o 6.30, więc oblicz to szybko i wiedz, że masz przychodzić przede mną – brzmiały pierwsze słowa, jakie bohaterka książki „Diablica z Wall Street” (oryg. „Bond Girl”), Alex Garret, usłyszała od swojego nowego przełożonego, gdy dołączyła do zespołu maklerów giełdowych w jednej z czołowych firm przy Wall Street.

Kolejne zasady miały równie restrykcyjny charakter i wiązały się z nakładaniem na nową pracownicę obowiązków trudnych do wykonania dla jednej osoby. Mimo ich różnorodności i wyrażonych przez fikcyjnego bohatera żądań nadawania im wysokiego priorytetu, o benefitach innych niż stałe wynagrodzenie i możliwość pracy w prestiżowym miejscu, nie było mowy. – W tym roku osobiście przeprowadziłem rozmowy kwalifikacyjne z ponad osiemdziesięcioma kandydatami na to stanowisko, więc doskonale zdaję sobie sprawę, że setki dzieciaków marzą o takiej pracy – konkluduje apodyktyczny pracodawca, wręczając oszołomionej Alex przenośne krzesło, które na najbliższe tygodnie ma stać się jej miejscem pracy. – Pamiętaj, by nie stawiać go w przejściu – zastrzega.

Przedstawiony na kartach powieści proces adaptacji głównej bohaterki do wymogów panujących w zdominowanym przez mężczyzn świecie finansów jest oparty na osobistych doświadczeniach autorki, Erin Duffy. Opisywane sytuacje, jak choćby ta przytoczona powyżej, mogą mieć wprawdzie nieco przerysowany charakter, jednak dobitnie świadczą o tym, że wygórowane oczekiwania wobec pracownika nie zawsze przekładają się na możliwość szybkiego awansu, otrzymania wynagrodzenia wyższego niż to uzgodnione podczas rozmowy kwalifikacyjnej, czy nawet zyskania szansy na pracę w wygodnych warunkach bez konieczności dzielenia przestrzeni biurowej z rozentuzjazmowanymi pracownikami firmy, w której wynik finansowy zależy od szybkości działania. Jeśli sytuacja nie ulega zmianie mimo wielu lat przepracowanych w danej instytucji, a awans staje się pozornym zjawiskiem związanym jedynie ze zwiększaniem zakresu obowiązków, zaangażowany pracownik może odczuwać skutki tzw. ghost growth. Jak rozpoznać jego symptomy i znaleźć rozwiązanie, które pozwoli odwrócić tę niekorzystną dla cennego członka zespołu tendencję? O komentarz poprosiliśmy prof. Pawła Korzyńskiego z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Czytaj więcej

Career minimalism: pokolenie Z nie marzy o awansach. Czym jest to spowodowane?

Ghost growth. Wzrost odpowiedzialności bez wzrostu formalnego uznania

Omawiany proces zwykle przebiega według standardowej procedury, wedle której zaangażowanemu pracownikowi bez zarzutu radzącemu sobie z bieżącymi obowiązkami stopniowo powierza się kolejne zadania. – Najczęściej proces ten przebiega według dość powtarzalnego schematu: wysokie zaangażowanie pracownika (pracownik wykazuje ponadprzeciętną odpowiedzialność, przejmuje inicjatywę, realizuje zadania ponad standard), następnie rozszerzanie zakresu obowiązków, co oznacza, że przełożony zaczyna delegować dodatkowe projekty, często strategiczne lub wymagające większych kompetencji. Utrzymuje się przy tym formalny status danego pracownika bez zmiany wynagrodzenia i stanowiska. Wzrost odpowiedzialności nie wiąże się ze wzrostem formalnego uznania, a z narastającym napięciem. Możemy wyróżnić następujące symptomy takiego działania: wzrost obciążenia bez zmiany formalnej roli, komunikaty typu „jeszcze nie teraz”, „musimy poczekać”, brak jasnych kryteriów awansu, początkowa satysfakcja, która z czasem może przerodzić się we frustrację. Warto jednak zauważyć pozytywną stronę. Z perspektywy teorii rozwoju kompetencji i job enrichment, taki etap bywa realnym okresem przygotowawczym do awansu. Pracownik zdobywa doświadczenie, buduje reputację i kapitał kompetencyjny – zauważa prof. Paweł Korzyński.

Reklama
Reklama

Zwiększanie zakresu obowiązków bez zmiany wynagrodzenia bywa interpretowane jako forma uznania i zaufania ze strony przełożonego, który, powierzając wybranemu pracownikowi kolejne projekty, podkreśla wiarę w jego potencjał i możliwość wywiązania się z każdego zadania. – Z jednej strony, w wielu kulturach organizacyjnych powierzenie nowych projektów oznacza zaufanie i traktowane jest jako sygnał: „widzimy w tobie potencjał”. W teorii przywództwa sytuacyjnego czy w koncepcjach talent management bywa to forma „testowania” przed formalnym awansem. Z drugiej strony, jeżeli brakuje jasnej komunikacji i horyzontu czasowego, wówczas, zgodnie z teorią kontraktu psychologicznego, pracownik może odczuwać naruszenie nieformalnej umowy: „daję więcej, a nie otrzymuję adekwatnej gratyfikacji”. Kluczowa jest więc transparentność intencji przełożonego – zastrzega rozmówca.

Czytaj więcej

Jak umiejętności miękkie decydują dziś o możliwości awansu? Zbadano to

Argumenty używane dla uzasadnienia praktyki ghost growth

Odmawianie danemu pracownikowi awansu czy podwyżki mimo zwiększania zakresu jego obowiązków bywa uzasadniane pewnymi powtarzalnymi argumentami. – Najczęstsze uzasadnienia to oczywiście brak budżetu (ograniczenia finansowe). Pojawia się również brak formalnego wakatu w strukturze, potrzeba „jeszcze większej dojrzałości” lub „sprawdzenia się w dłuższym okresie”. Czasem przyczyną jest centralna polityka firmy, np. zamrożone awanse. Część z tych powodów bywa realna, szczególnie w organizacjach o silnie sformalizowanych strukturach wynagrodzeń. Z perspektywy HR może to wynikać z systemowych ograniczeń, a nie ze złej woli przełożonego. Problem pojawia się wtedy, gdy powody są nieprecyzyjne, zmienne lub niespójne – zauważa prof. Korzyński.

Pracownik sumiennie wywiązujący się z powierzonych zadań i regularnie przyjmujący kolejne zlecenia bez jasno określonej perspektywy dalszego rozwoju w danej organizacji może po latach doświadczania takich praktyk odczuwać frustrację i brak zaangażowania w swoje obowiązki. Jeśli inne osoby w jego najbliższym otoczeniu bywają należycie wynagradzane za swoje starania, poziom niezadowolenia może dodatkowo się podnosić. – Z punktu widzenia teorii motywacji (Vroom, Herzberg) konsekwencjami takich praktyk są: spadek motywacji wewnętrznej, ograniczenie dodatkowego wysiłku („pracuję tylko tyle, ile muszę”), wzrost intencji odejścia i utrata najbardziej kompetentnych osób. Ale warto spojrzeć na omawiany proces z innego punktu widzenia: jeżeli jest on komunikowany jako element ścieżki rozwoju, może prowadzić do wzrostu kompetencji strategicznych, budowy przyszłych liderów, większej elastyczności organizacyjnej. Kluczowe znaczenie ma więc zarządzanie oczekiwaniami – wymienia prof. Korzyński.

Czytaj więcej

Mankeeping – niewidzialna i niedoceniona praca kobiet w firmach. Kto na niej korzysta?

Ghost growth motywacją do szczerej rozmowy z przełożonym

Jeśli jednak wieloletnie starania skutkują jedynie pomnażaniem powierzanych pracownikowi zadań i kolejną obietnicą awansu w bliżej nieokreślonym terminie, być może, zamiast cierpliwie czekać na upragnioną rekompensatę, warto rozważyć zmianę miejsca zatrudnienia? – To zależy od trzech czynników – zauważa rozmówca. – Czy organizacja ma realną strategię rozwoju talentów? Czy istnieją mierzalne kryteria awansu i konkretny horyzont czasowy? Czy komunikacja z przełożonym jest transparentna i oparta na faktach? Jeżeli firma działa w modelu „wysokiego potencjału: cierpliwość = awans”, warto rozważyć pozostanie. Jeżeli jednak wzorzec polega na permanentnym zwiększaniu obowiązków bez ścieżki formalnej, ryzyko kolejnych rozczarowań rośnie. Z perspektywy zarządzania karierą pracownik powinien aktywnie oceniać swój kapitał rynkowy i alternatywy – zastrzega rozmówca.

Reklama
Reklama

Pozorny awans określany jako ghost growth, niemający odzwierciedlenia w wysokości wynagrodzenia czy oficjalnej zmianie stanowiska w strukturze organizacji może stać się motywacją do szczerej rozmowy z pracodawcą. Aby upragniony cel został osiągnięty, a rzetelny pracownik należycie doceniony, warto odpowiednio przygotować się do takiego spotkania. – Oczywiście to zależy od sytuacji, ale przystępując do rozmowy, warto mieć na uwadze kilka punktów: ukonkretnienie oczekiwań, czyli poznanie jasnych kryteriów awansu (co dokładnie musi się wydarzyć, aby awans został przyznany?), formalizacja ustaleń: ustalenie horyzontu czasowego takiej zmiany, dokumentowanie osiągnięć, mierzalne rezultaty, wpływ na wyniki firmy, rozszerzanie widoczności organizacyjnej, budowanie reputacji poza bezpośrednim zespołem, analiza rynku pracy w celu świadomego zarządzania własną ścieżką zawodową, a także rozwój kompetencji strategicznych, które pozwolą zwiększyć swoją pozycję negocjacyjną. Z perspektywy nowoczesnego ZZL (Zarządzanie Zasobami Ludzkimi – przyp. red.) warto pamiętać, że kariera nie jest wyłącznie efektem decyzji przełożonego, lecz współodpowiedzialnością pracownika – podkreśla prof. Korzyński.

Kierując się powyższymi wytycznymi, warto gruntownie przeanalizować dotychczasowe osiągnięcia w danej firmie. Regularnie dokumentowane nowe zadania i ich wyniki, a także rzetelne przygotowanie się do rozmowy z przełożonym w celu renegocjacji aktualnych warunków zatrudnienia mogą stanowić solidne podstawy do przełamania niekorzystnej dla danego pracownika tendencji określanej jako ghost growth. Ważne, by takie spotkanie odbyło się w zaplanowanym miejscu i czasie, a niekoniecznie w przejściu między pomieszczeniami lub na przenoszonym z miejsca na miejsce, składanym krześle.

Informacje o rozmówcy

prof. ALK dr hab Paweł Korzyński

Pracuje jako profesor Akademii Leona Koźmińskiego i Kierownik Katedry Zarządzania Zasobami Ludzkimi. W latach 2011-2013 brał udział w programie badawczym na Harvard Business School. Od 2016 roku współpracuje z INSEAD Business School, gdzie realizuje projekt badawczy dotyczący technostresu. Jest również członkiem Zarządu w agencji doradztwa personalnego PGB Human Resources oraz partnerem w agencji executive search N2Growth. Ma doświadczenie w zakładaniu start-upów w branży HR. Jest też autorem wielu publikacji z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi, przywództwa i profesjonalnych platform społecznościowych w międzynarodowych czasopismach.

Biznes
Zbuntowana farmaceutka założyła firmę uzdrawiającą apteki. Zarabia krocie
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Biznes
Niezwykły sukces Female Startup Club. Oto, na czym zbudowała imperium podcasterka
Biznes
Firma Jennifer Garner wkracza na giełdę. Profil działalności bliski sercu artystki
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Biznes
27-latka rozkwitła dzięki pomysłowi na biznes. Młoda florystka ulubienicą gwiazd
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama