Françoise Bettencourt Meyers ogłoszona w tym roku najbogatszą kobietą świata

„Nie będę jej prowadzić przez całe życie za rękę. Nie mogę przeboleć, że moja córka odziedziczy kiedyś L’Oreal” – tak najbogatsza kobieta świata, Liliane Bettencourt, mówiła o swojej córce Françoise na taśmach potajemnie nagranych przez kamerdynera.

Publikacja: 14.11.2023 13:05

Françoise Bettencourt-Meyers, dziedziczka fortuny, oddała się pracy naukowej. Jest autorką książek n

Françoise Bettencourt-Meyers, dziedziczka fortuny, oddała się pracy naukowej. Jest autorką książek na temat mitologii greckiej oraz judaizmu i chrześcijaństwa.

Foto: East News

Z filmu dokumentalnego „Skandal Bettencourt. Jak oszukano najbogatszą kobietę świata” opublikowanego 8 listopada w Netfliksie wyłania się obraz trudnej i przepełnionej goryczą miłości matki i córki, które kolejno dziedziczyły fortunę wartą dziś miliardy euro.

W 2023 roku Françoise Bettencourt Meyers została ogłoszona najbogatszą kobietą świata. Zajęła 13 miejsce na liście najbogatszych sporządzonej przez "Bloomberg". Majątek jej i dwóch synów szacuje się na ponad 87 miliardów dolarów. O jego wartości decydują większościowe udziały w firmie L'Oreal założonej przez jej dziadka. W tym roku wzbogaciła się o 16 mld dolarów. Przez ponad dekadę walczyła o to, by odzyskać prawa do tej części majątku, który jej matka szczodrze rozdawała ludziom nazywanym przez siebie przyjaciółmi. Dokument, którego reżyserami są Maxime Bonnet i Baptiste Etchegaray, pokazuje, że fortuna nie sprzyja ani przyjaźni, ani miłości.

„Mówią, że miłość oślepia. Przyjaźń też może oślepić...”

„Françoise, jeśli czytasz ten list, to znaczy, że odeszłam. Jesteś moją córką, dlatego zostawiam ci majątek, który zachowałam i zwolniłam z opodatkowania. Pozwól mi spocząć w pokoju i spełnij to, o co cię proszę. Pragnę, abyś przekazała moją posiadłość na Seszelach Françoisowi-Marie Banierowi. Otrzymasz miliard franków francuskich. Połowę tej kwoty podaruj Françoisowi-Marie, zostanie ci jeszcze dużo pieniędzy. I nie zapominaj, że stałaś się właścicielką rezydencji w Neuilly (-sur-Seine – red.) i marki L’Oréal. François-Marie był moim najlepszym przyjacielem przez 15 lat, ale odsunęłaś go ode mnie, podobnie jak pozostałych przyjaciół. Jesteś bardziej zaborcza niż twój ojciec. Nasza relacja nie była udana, jeszcze zanim poznałam Françoisa-Marie, ale nie czas na spory. Nigdy nie kwestionowałam twoich wyborów, nie kwestionuj więc moich. Jesteś córką, którą kochałam, mimo że nie było to łatwe. Kocham cię, mama”. To testament Liliane Bettencourt, której ostatnia wola nigdy nie została wypełniona. I nie tylko dlatego, że te słowa musiały bardzo boleć. Françoise do samego końca starała sobie zaskarbić miłość matki, ponieważ tak naprawdę nigdy jej nie zaznała – twierdzą dziennikarze zajmujący się skandalem w rodzinie Bettencourt.

Relacja Liliane Bettencourt z córką Françoise nie była łatwa.

Relacja Liliane Bettencourt z córką Françoise nie była łatwa.

East News

Françoise Bettencourt urodziła się 10 lipca 1953 roku w Neuilly-sur-Seine, w bogatej rodzinie francuskiej. W ich rezydencji zatrudnionych było na stałe kilkadziesiąt dobrze wynagradzanych osób, wśród nich kamerdyner, pokojówki, kucharze, ogrodnicy, szoferzy i kelnerzy. Jej matka Liliane była spadkobierczynią Eugène’a Schuellera, który jako młody chemik opracował w 1907 roku innowacyjną formułę farby do włosów, którą nazwał Oréale. Miał żyłkę biznesową. Wymyślał i wytwarzał własne produkty, które sprzedawał paryskim fryzjerom. W 1909 roku zarejestrował swoją firmę, Société Française de Teintures Inoffensives pour Cheveux, przyszły L'Oréal. Od samego początku wdrożono w niej zasady przewodnie firmy: badania i innowacje w interesie piękna. Pierwszy raz kontrowersje dotyczące rodziny przedsiębiorcy pojawiły się wraz z pogłoskami o jego kolaboracji z Niemcami podczas drugiej wojny światowej. Z majątku chętnie korzystała córka, która wyszła za mąż za André Bettencourta. Towarzyszyła mu podczas całej kariery politycznej, stała u jego boku kiedy trzykrotnie był ministrem. W organizowanych przez nich wystawnych przyjęciach we wspomnianej rezydencji przy rue Delabordère brała udział cała paryska śmietanka towarzyska. Bywała tam i Françoise, zapamiętana jako samotna mała dziewczynka, której bardzo daleko było do zwykłego dzieciństwa.

„Gdy majątek dochodzi do pewnej kwoty, ludzie tracą rozum”

Françoise uchodziła za zamkniętą w sobie. Nienawidziła obłudy i gierek. Trzymała się na uboczu. Bardzo dbała o swoją prywatność. Liliane uwielbiała się bawić, podróżować, chodzić do galerii i brać udział w wydarzeniach kulturalnych. Ale i przy ojcu, i przy mężu robiła to na ich zasadach. Osoby służące w posiadłości Bettencourtów wspominają, że wszystko zmieniło się, kiedy pani domu poznała fotografa i celebrytę Françoisa-Marie Baniera. Od pierwszej chwili uznała go za swojego przyjaciela, z którym starała się spędzać każdą wolną chwilę. Jeśli się nie widzieli, wysyłali do siebie faksy umawiając się na spotkania i wyznając sobie sympatię. On zabierał ją do galerii. Ona płaciła za obiady w wystawnych restauracjach. On pokazywał jej dzieła sztuki do kupienia, ona mu je darowała. Picasso, Matisse, Mondrian, Delaunay i Léger - to tylko niektóre nazwiska ich twórców. Na początku te prezenty kosztowały kilkadziesiąt tysięcy dolarów, później miliony.

Czytaj więcej

Jennifer Lee - dzięki niej księżniczki Disneya biorą ważne sprawy we własne ręce

Szacuje się, że Liliane Bettencourt podarowała Françoisowi-Marie Banierowi przedmioty, gotówkę i czeki warte ponad 1,9 miliarda euro. „Czy przesadna hojność jest błędem?” – pytała dziennikarza, który chciał wiedzieć czy żałuje tego, co zrobiła, po tym, jak sąd uznał, że przyjaciel ją oszukał i wyznaczył mu karę 2,5 roku pozbawienia wolności oraz zapłacenia 158 mln euro odszkodowania. Proces wytoczyła mu Françoise oskarżana przez matkę o zazdrość. „Gdy majątek dochodzi do pewnej kwoty, ludzie tracą rozum” – mówiła Liliane, u której niebawem stwierdzono początki demencji i problemy z oceną sytuacji.

„Mój ojciec żywił bezwarunkową miłość do mojej matki. Nie chciał jej zdenerwować”

„Myślami jestem przy mojej matce. Jej honorze i godności. Nie mnie oceniać, czy wyrok jest sprawiedliwy” – mówiła Françoise Bettencourt Meyers stojąc przed sądem po ogłoszeniu wyroku wraz ze swoimi synami Jeanem-Victorem i Nicolasem. Ich ojca poznała w 1972 roku w loży L'Oréal w paryskiej Operze Garnier. Dobrze wychowany 23-letni Jean-Pierre Meyers, będący na początku swojej kariery w bankowości zwrócił uwagę 19-latki. Chcieli pobrać się jak najszybciej, ale pojawiły się problemy. Françoise była katoliczką, a jej rodzice nie wyobrażali sobie innego jej ślubu niż kościelny. Jean-Pierre pochodzi z tradycyjnej rodziny żydowskiej. Wzięli dyskretny ślub w ścisłym gronie gości w 1984 roku w Toskanii. Dzieci, które przyszły na świat dwa i cztery lata później, wychowywane są w religii ojca. Trzymając się z dala od socjety, Françoise Bettencourt Meyers postanowiła oddać się pracy naukowej. Jest autorką książek na temat mitologii greckiej oraz judaizmu i chrześcijaństwa. Zamieszkała wraz z rodziną w apartamencie położonym nieopodal rodzinnej rezydencji, podarowanym jej przez matkę. Przez lata spotykali się rodzinnie przy niedzielnym obiedzie w posiadłości. Przez wiele kolejnych, żadna z nich nie pokonała tej drogi.

„Myślę, że po tym, jak ten pan zrobił mamie dobre zdjęcia, próbował ją zabawić, odwrócić jej uwagę, pozwalając odkryć świat artystów, podczas gdy my żyliśmy w bardziej politycznym i biznesowym środowisku. Potem poczuliśmy, jak się od nas oddalała, do tego stopnia, że wyglądała jak osoba wciągnięta do sekty, którą guru odciął od rodziny” – opowiadała Françoise Bettencourt Meyers w wywiadzie dla francuskiej edycji ELLE. – „Do 1993 roku mama i ja byłyśmy jak dwa palce u dłoni. Wszyscy prowadziliśmy bardzo szczęśliwe życie rodzinne. Tego lata François-Marie Banier został zaproszony na kilka dni do naszego domu w Bretanii. Podczas rodzinnego obiadu Banier poczynił pogardliwe, upokarzające uwagi pod adresem mojego ojca, co naprawdę zszokowało mnie i mojego męża, i to w obecności naszych dzieci. Wydało mi się to całkowicie nie do zniesienia”.

Niechęć do fotografa narastała, madame Bettencourt starzała się, osób chcących żerować na jej hojności było coraz więcej, włącznie z jej doradcą finansowym, który zaproponował, by pomogła mu w spełnieniu marzenia i przekazała mu gotówkę na zakup luksusowego jachtu. Obaj zostali podani do sądu przez dziedziczkę rodowej fortuny. Złożyła sprawę w 2007 roku, po śmierci ojca, na wieść, że François-Marie Banier poprosił jej matkę… by go adoptowała. Proces za „wykorzystanie słabości” starszej pani ciągnął się ponad 10 lat, a po odwołaniach oskarżonych najcięższą karą dla jednego było 88 dni, które spędził w areszcie, a dla drugiego 1 euro, czyli kwotę do której w toku rozpraw stopniało pierwotnie orzeknięte odszkodowanie. W tym czasie rodziną Bettencourtów wstrząsało kilka skandali związanych z nagraniami udostępnionymi policji oraz zeznaniami byłej księgowej nestorki rodu, wskazujące na jej powiązania z ludźmi polityki, między innymi finansowanie partii rządzącej we Francji oraz uchylanie się od płacenia podatków.

Liliane Bettencourt zmarła w 2017 roku, w wieku 94 lat. Zapytana przez dziennikarza w jednym z ostatnich wywiadów, czego życzy córce, opowiedziała: „Znajdź swoje szczęście. A gdy je znajdziesz, kurczowo się go trzymaj”.

Z filmu dokumentalnego „Skandal Bettencourt. Jak oszukano najbogatszą kobietę świata” opublikowanego 8 listopada w Netfliksie wyłania się obraz trudnej i przepełnionej goryczą miłości matki i córki, które kolejno dziedziczyły fortunę wartą dziś miliardy euro.

W 2023 roku Françoise Bettencourt Meyers została ogłoszona najbogatszą kobietą świata. Zajęła 13 miejsce na liście najbogatszych sporządzonej przez "Bloomberg". Majątek jej i dwóch synów szacuje się na ponad 87 miliardów dolarów. O jego wartości decydują większościowe udziały w firmie L'Oreal założonej przez jej dziadka. W tym roku wzbogaciła się o 16 mld dolarów. Przez ponad dekadę walczyła o to, by odzyskać prawa do tej części majątku, który jej matka szczodrze rozdawała ludziom nazywanym przez siebie przyjaciółmi. Dokument, którego reżyserami są Maxime Bonnet i Baptiste Etchegaray, pokazuje, że fortuna nie sprzyja ani przyjaźni, ani miłości.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Jej historia
Kate Hudson prawdziwą gwiazdą rocka? Jej pierwszy album "Glorious" jest już dostępny
Jej historia
Straciła cztery kończyny, ale nie wolę walki. Beatrice Vio skradła show w Cannes
Jej historia
Bohaterskie bliźniaczki nagrodzone przez króla. Poradziły sobie z atakiem krokodyla
Jej historia
Ponad 200 uczelni w zasięgu ambitnej 18-latki. Którą wybierze?
Jej historia
Nowy rozdział w życiu Melindy French Gates: dlaczego odchodzi z fundacji?
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?