Sara Sidner poinformowała na antenie, że ma raka piersi. Osobiste wyznanie dziennikarki CNN

– Zastanówcie się przez moment i pomyślcie o ośmiu kobietach, które kochacie i które pojawiły się w waszym życiu. Policzcie je na palcach. Statystycznie jedna z nich będzie miała raka piersi. Ja jestem jedną z tych ośmiu kobiet – wyznała prezenterka CNN Sara Sidner w programie na żywo 8 stycznia.

Publikacja: 11.01.2024 14:20

W trakcie swojej pracy zawodowej Sara Sidner opowiadała mnóstwo historii o osobach doświadczających

W trakcie swojej pracy zawodowej Sara Sidner opowiadała mnóstwo historii o osobach doświadczających tragedii.

Foto: East News

Sara Sidner dodała, że nie pali, praktycznie nigdy nie chorowała, a nowotwory nie występowały w jej rodzinie, natomiast ona jest w trzecim stadium choroby. Od dwóch miesięcy poddaje się chemioterapii. – Choć trzecie stadium nie jest wyrokiem śmierci dla większości kobiet, to dane, do których dotarłam zszokowały mnie – wyznała na antenie – dotychczas nie miałam świadomości, że u kobiet ciemnoskórych ryzyko śmierci spowodowanej rakiem piersi jest o 41% wyższe niż u białych kobiet – podsumowuje.

W rozmowie z CNN dr William Dahut z American Cancer Society, organizacji zajmującej się przeciwdziałaniem chorobom nowotworowym, potwierdził, że czarnoskóre kobiety są bardziej narażone na potrójnie ujemnego raka piersi, więc ryzyko zdiagnozowania jest około dwukrotnie większe niż u białych kobiet.

Doświadczenia wojenne jak terapia

W trakcie swojej pracy zawodowej Sara Sidner opowiadała mnóstwo historii o osobach doświadczających tragedii. Pozwalało jej to zyskać nową perspektywę i doceniać własne życie. Jednak, jak przyznaje, dopiero diagnoza uświadomiła jej, jak wielką radość daje samo oddychanie i możliwość budzenia się każdego dnia. – Choroba pomogła mi otworzyć oczy na to, jak piękne jest moje życie. Kocham je bardziej niż kiedykolwiek i odczuwam ogromną wdzięczność za to, że po prostu jestem – wyznaje.

Podczas październikowego wyjazdu do Izraela w celu relacjonowania działań wojennych w tamtym rejonie, Sara Sidner otrzymała informację, że wyniki jej badań mammograficznych są niepokojące i po powrocie do Stanów Zjednoczonych musi poddać się biopsji. Spędziła 3 tygodnie w objętym wojną rejonie, mając świadomość ciążącego nad nią niebezpieczeństwa wynikającego nie tylko z miejsca, w którym przebywała, ale i niepewności co do stanu własnego zdrowia.

W rozmowie z magazynem „People” dziennikarka wyznała, że przebywanie w Izraelu w tak trudnym dla niej momencie okazało się, wbrew pozorom, doświadczeniem terapeutycznym – Obserwowanie okrucieństwa wojny i tego, w jaki sposób ludzie sobie z nim radzą, jaką siłą i wytrwałością wykazują się każdego dnia, by sprostać tym trudnościom, w pewien sposób pozwoliło mi uwierzyć, że i ja będę w stanie stawić czoła moim problemom – powiedziała.

Listy do najbliższych

Po powrocie do Stanów Zjednoczonych jej obawy potwierdziły się, a odbyte badanie wykazało, że dziennikarka znajduje się w trzecim stadium choroby nowotworowej, o której początkowo nie powiedziała nikomu, nawet najbliższej rodzinie – Potrzebowałam czasu, aby przetrawić tę informację i się z nią oswoić – wyznała – w pierwszych dniach od otrzymania diagnozy miałam w głowie najgorsze scenariusze i w desperacji zaczęłam pisać listy do najbliższych, planując się z nimi pożegnać, póki jeszcze mam ku temu sposobność – wspomina.

Kiedy jednak ta faza dobiegła końca, dziennikarka zrozumiała, że, mając przed sobą kilka miesięcy terapii i walki o zdrowie, nie może poddać się już na samym początku – Będziesz żyła i zrobisz wszystko co tylko w twojej mocy, aby to przetrwać. Kropka. – wyznała w trakcie wywiadu – Od tamtego czasu odczuwam ogromną wdzięczność za każdy dzień, który jest mi dany i zamiast przejmować się drobiazgami, budzę się rano z ekscytacją, że mogę rozpocząć nowy dzień. I że jestem – dodaje.

Praca bez przerwy

Sara Sidner, która pracuje jako korespondentka CNN i prowadzi poranne wydania News Central, nie opuściła ani jednego dnia pracy od chwili otrzymania diagnozy. Pojawiła się nawet na rocznej ceremonii CNN Heroes 10 grudnia, czyli dwa dni po rozpoczęciu chemioterapii. Poprowadziła świąteczne wydanie specjalne transmitowane w CNN na żywo w Wigilię, pozostając w studio do 2 nad ranem. – Nieco bardziej odczuwam zmęczenie i jestem być może trochę bardziej powolna niż wcześniej – przyznaje. – Jednak zbliżając się do finału pierwszego cyklu chemioterapii, nie zamierzam teraz rezygnować z tego, co ma dla mnie największe znaczenie w moim życiu – przekonuje.

Czytaj więcej

Nie chodzi o kliniki wyłożone marmurami. Profesor Agnieszka Kołacińska-Wow o tym, co liczy się w leczeniu raka piersi

Dziennikarka przyznaje, że dotychczas utrzymywała swoje prywatne sprawy w tajemnicy, jednak świadomość, że tym razem jej przekaz może okazać się zbawienny dla osób w podobnej sytuacji, skłoniła ją do tego, by podzielić się swoją osobistą historią z widzami CNN. – Apeluję do wszystkich kobiet: na miłość boską, badajcie się regularnie! Nie pozwalajcie chorobie się rozwinąć, próbujcie diagnozować ją wcześniej niż ja to zrobiłam – pisze na platformie X – choroba nie musi oznaczać końca świata. Ja żyję i kocham swoje życie, ponieważ zrozumiałam, że jest ulotne. Nie wiem jak to wszystko się skończy, ale teraz odczuwam radość i wdzięczność za to, że jestem, że mogę budzić się każdego dnia i oddychać – dodaje.

Dane z Polski

Według danych NFZ rak piersi to najczęściej występujący nowotwór złośliwy u kobiet. Rocznie w Polsce rozpoznaje się go u około 20 tysięcy kobiet. W początkowym okresie nie daje on żadnych objawów, natomiast wcześnie wykryty jest uleczalny. Dlatego eksperci podkreślają, jak ważna jest profilaktyka i wczesne wykrycie choroby. Raz w miesiącu należy robić samobadanie piersi, a co 2 lata kontrolną mammografię.

Źródła:

https://people.com/

https://edition.cnn.com/

nfz.gov.pl

Sara Sidner dodała, że nie pali, praktycznie nigdy nie chorowała, a nowotwory nie występowały w jej rodzinie, natomiast ona jest w trzecim stadium choroby. Od dwóch miesięcy poddaje się chemioterapii. – Choć trzecie stadium nie jest wyrokiem śmierci dla większości kobiet, to dane, do których dotarłam zszokowały mnie – wyznała na antenie – dotychczas nie miałam świadomości, że u kobiet ciemnoskórych ryzyko śmierci spowodowanej rakiem piersi jest o 41% wyższe niż u białych kobiet – podsumowuje.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Ludzie
Suri Cruise kończy 18 lat. Ojciec przestanie łożyć na jej utrzymanie?
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Ludzie
Iga Światek ambasadorką Lancôme. Znamy kulisy współpracy
Ludzie
Seniorki gwiazdami sieci dzięki swoim opiekunom. Na czym polega zjawisko "carefluencers"?
Ludzie
Fin zastąpił Seraphinę. Dziecko kolejnej sławnej pary nie identyfikuje się ze swoją płcią
Ludzie
Sytuacja bez precedensu: Senegal ma dwie pierwsze damy. Nowy prezydent jest bigamistą