Niespełna cztery miesiące temu amerykańska gwiazda pop naraziła się władzom Hiszpanii, decydując się na nakręcenie teledysku do piosenki „Lifetimes” na terenach chronionych ekologicznie. Wakacyjny clip, w którym wokalista spędza beztroskie chwile na plażach Ibizy, Formentery, a także małej bezludnej wyspy S'Espalmado, wzbudził też niepokój ze strony przedstawicieli Departamentu Środowiska Balearów, którzy uznali, że management artystki nie otrzymał odpowiednich zezwoleń na nagrywanie filmu we wskazanych rejonach. Rzecznik Katy Perry zapewniał wówczas, że niezbędne kroki zostały poczynione przed przystąpieniem do zdjęć, a uzyskane ustnie zezwolenie pozwoliło na rozpoczęcie prac nad teledyskiem.