Reklama

Kate Hudson o poświęceniu dla roli w „Song Sung Blue”: Musiałam wyglądać przekonująco

Kate Hudson dokonała nietypowej dla gwiazd Hollywood transformacji na potrzeby roli w musicalu „Song Sung Blue”. Zmianie uległa nie tylko jej sylwetka, ale i przyzwyczajenia związane z pielęgnacją twarzy. Czy warto było zdobyć się na takie poświęcenie dla dobra produkcji?

Publikacja: 13.01.2026 10:35

Kate Hudson o przygotowaniach do roli: Przytyłam prawie 7 kilogramów, ponieważ chciałam wyglądać ape

Kate Hudson o przygotowaniach do roli: Przytyłam prawie 7 kilogramów, ponieważ chciałam wyglądać apetycznie i zdrowo.

Foto: PAP/ABACA

– Złe rzeczy będą się przytrafiać zawsze, a ja po prostu chcę wyjść na scenę, występować i błyszczeć! Zatracam się w muzyce – deklaruje bohaterka „Song Sung Blue”, Claire Sardina. – Nie chcę być fryzjerką, chcę śpiewać, tańczyć, bawić ludzi, a do tego mieć ogród i kota – wymienia w innej scenie musicalu, będącego adaptacją filmu dokumentalnego o tym samym tytule z 2008 r. Wcielająca się w rolę wokalistki duetu Lightning and Thunder Kate Hudson perfekcyjnie wywiązuje się z zadań wymienionych przez jej filmową bohaterkę. Na scenę wychodzi w spektakularnych, połyskujących kreacjach, a przed udaniem się do domu nonszalancko narzuca na siebie ogromne futro, które doskonale współgra z pozostałymi elementami jej gwiazdorskiego wizerunku: butami na wysokim obcasie, falą loków, zjawiskową biżuterią i perłowym, teatralnym makijażem, naniesionym na daleką od perfekcji, błyszczącą cerę. W celu uwiarygodnienia aparycji gwiazdy lat 90. Kate Hudson zdecydowała się na odważną metamorfozę. Jak zmiany odbiły się na jej samopoczuciu i czy uważa, że warto było zdobyć się na takie poświęcenie?

Kate Hudson dla roli w „Song Sung Blue” porzuciła treningi

Dla odtwórców głównych ról w wysokobudżetowych produkcjach filmowych przygotowania do aktorskich wyzwań często wiążą się z koniecznością zmiany dotychczasowych nawyków żywieniowych, częstotliwości i rodzaju treningów, a także rutyny pielęgnacyjnej, do której przywykli z racji wykonywanego zawodu. Skora do poświęceń dla dobra roli Jennifer Lawrence, przygotowując się do występu w „Igrzyskach śmierci”, przez sześć tygodni uczestniczyła w katorżniczych treningach uwzględniających dyscypliny tak bliskie odgrywanej przez nią postaci Katniss Everdeen jak: łucznictwo, bieganie po wyboistym terenie, sztuki walki czy wspinaczka górska. Choć jej trener Joseph Horrigan zapewniał, że była w świetnej formie jeszcze przed przystąpieniem do pełnowymiarowego programu treningowego, tak gruntowne przygotowanie z pewnością pomogło 20-letniej wówczas aktorce niezwykle przekonująco wypaść na ekranie i bez wysiłku prezentować wyuczone techniki poruszania się w postapokaliptycznych rejonach Panem.

Szczycąca się nienaganną sylwetką Sydney Sweeney również zdecydowała się na radykalną zmianę częstotliwości i charakteru swoich dotychczasowych treningów, gdy została wybrana do roli bokserki Christy Martin w filmie biograficznym „Christy”. – Minione miesiące były wypełnione intensywnymi treningami. Wszystko po to, by możliwie jak najlepiej opowiedzieć historię tej niesamowitej kobiety: prawdziwej zwyciężczyni, która walczyła zarówno w ringu, jak i poza nim – taki podpis pod zdjęciem dokumentującym fizyczną transformację 27-latki pojawił się na jej profilu w mediach społecznościowych, w przerwie między poszczególnymi nagraniami do biograficznego filmu. Drobnej budowy blondynka poważnie podeszła do swojego zadania, w ciągu kilku miesięcy nabierając masy mięśniowej i zmieniając się w atletyczną sportsmenkę o ciemnych, kręconych włosach. – Historia Christy nie należy do najłatwiejszych. Jest wymagająca fizycznie i emocjonalnie, jednak ja uwielbiam stawiać sobie wyzwania – wyjaśniała w rozmowie z dziennikarzami magazynu „Deadline”.

O ile wspomniane aktorki na potrzeby powierzonych im ról zdecydowały się na wysiłek fizyczny o wysokiej intensywności, Kate Hudson w celu nadania autentyczności odegranej przez siebie postaci w musicalu „Song Sung Blue” podjęła zgoła odmienną decyzję w zakresie przygotowań do filmowego występu. Odtwórczyni roli Claire Sardina nie zawahała się porzucić regularnych treningów, a nawet zaniedbać restrykcyjną dietę w przekonaniu, że takie standardy przysłużą się filmowej wokalistce zespołu Lightning and Thunder. – Praca nad filmem dostarczyła mi dużo radości – przyznała w rozmowie z „W Magazine”. – Nie musiałam zwracać uwagi na to, co jem. Przytyłam prawie 7 kilogramów, ponieważ chciałam wyglądać apetycznie i zdrowo – wyjaśniła w dalszej części rozmowy. Zdradziła też, w jakim momencie nowe nawyki zostały wprowadzone do jej trybu życia i zapewniła, że brak nadmiernej kontroli nad ilością przyjmowanych kalorii nie był jedyną zmianą podjętą w trakcie prac nad musicalem.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wyjątkowa metamorfoza Sydney Sweeney. Jak się zmieniła do roli zawodniczki boksu?

Kolejny musical w dorobku Kate Hudson

– Rolę w „Song Sung Blue” zawdzięczam Hugh Jackmanowi – wyjaśnia w cytowanej rozmowie 46-letnia aktorka, mająca w swym dorobku występy w takich musicalach jak między innymi „Dziewięć”, „Glee” czy „Music”. Przed dwoma laty światową premierę miała jej pierwsza płyta „Glorious”, na której znalazło się 12 utworów powstałych w wyniku doświadczeń nabytych w trakcie kariery aktorskiej, a także przeżyć osobistych wynikających z wychowania trojga dzieci: synów Rydera i Binghama, mających odpowiednio 22 i 14 lat, oraz 7-letniej córki Rani. To właśnie opowieść o debiutanckiej płycie podczas jednego z programów śniadaniowych w telewizji CBS przyciągnęła uwagę aktora, który skontaktował się z reżyserem i scenarzystą filmu, Craigiem Brewerem, oznajmiając mu, że znalazł idealną kandydatkę do roli swojej partnerki w rzeczonym musicalu. – Powiedział po prostu: „To Kate Hudson. Ona powinna zagrać Claire” – relacjonuje aktorka w rozmowie z „W Magazine”.

Gwiazda „Odrobiny nieba”, „Pożyczonego narzeczonego” czy „Ślubnych wojen” również doceniła współpracę z 57-letnim kolegą po fachu, o jej zaletach chętnie opowiadając podczas wystąpień publicznych związanych z premierą musicalu. – Hugh ma niesamowitą umiejętność przykuwania uwagi widzów, zwłaszcza podczas występów wokalnych. Roztacza swój czar zarówno na scenie, jak i na planie filmowym czy podczas rozmów za kulisami – wymieniała w trakcie wywiadu dla magazynu „People”.

Czytaj więcej

Margaret Qualley przypłaciła zdrowiem rolę w „Substancji”. „Zmiany trudne do wyleczenia”

Kate Hudson o wyjątkowych spotkaniach na planie „Song Sung Blue”

Wspólnie odegrane partie wokalne, w trakcie których aktorzy w rolach małżonków Mike’a i Claire Sardina wyśpiewują największe przeboje Neila Diamonda, są przekonujące nie tylko ze względu na talent wokalny Kate Hudson i Hugh Jackmana, ale i osobiste spotkania mające miejsce na planie filmowym. – Rodzina Sardina przeżywała jedną tragedię po drugiej. Gdy czytałam scenariusz, wręcz nie mogłam uwierzyć, przez co musieli przejść. Spotkałam Claire na planie i spędziłyśmy wiele czasu na rozmowach. Jest wspaniałą osobą i niezmiernie cieszę się, że mogłam wcielić się w jej rolę – relacjonowała Kate Hudson.

Claire Sardina, która wraz z mężem założyła zespół dla uhonorowania twórczości muzycznej amerykańskiego wokalisty, również z sentymentem wypowiada się na temat nowo powstałego filmu opartego na jej rodzinnej historii, doceniając możliwość współdecydowania w kwestii przebiegu poszczególnych scen. – Kate odegrała swoją rolę wręcz fenomenalnie. Spędziłam z nią bardzo wiele godzin, również w towarzystwie moich dzieci, omawiając poszczególne sceny. Nazywano nas konsultantami – mówiła w rozmowie dla programu telewizyjnego „Inside Edition”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Marisa Abela zapłaciła wysoką cenę za rolę Amy Winehouse. „Nie byłam na to gotowa”

Metamorfoza Kate Hudson na potrzeby roli w „Song Sung Blue”

Przepełniony radosnymi dźwiękami największych przebojów Neila Diamonda film opowiada historie tak bolesne jak wypadek samochodowy, w wyniku którego Claire traci nogę, czy walka z uzależnieniem od alkoholu, toczona latami przez Mike’a będącego weteranem wojny w Wietnamie. – Przed otrzymaniem roli w „Song Sung Blue” znałam twórczość Neila Diamonda jedynie powierzchownie. Gdy zagłębiłam się w treść jego utworów, byłam pod ogromnym wrażeniem. Jego piosenki są niezwykle optymistyczne. Nawet jeśli dotyczą trudnej tematyki, niosą nadzieję. Myślę, że nasz film to odzwierciedla – zauważa Kate Hudson w rozmowie z „W Magazine”.

Możliwość uczestnictwa w tak złożonym projekcie wymagała od aktorki zarówno nienagannych umiejętności wokalnych, jak i empatii okazanej obecnej na planie Claire Sardina, która w wyniku tragicznych zdarzeń w 2006 r. została wdową. Nie bez znaczenia okazała się też zewnętrzna metamorfoza wykraczająca poza dostosowanie fryzury do realiów lat 90. – Na potrzeby roli zaokrągliłam się, aby wyglądać przekonująco. Kompletnie przestałam przejmować się tym, co jadłam. Na szczęście film powstawał w okresie świątecznym, co uznaję za pozytywny zbieg okoliczności. Zrezygnowałam w tym czasie z treningów – wymienia.

Czytaj więcej

Angelina Jolie: Moi synowie widzieli, przez co przechodzę

Mając na uwadze trudności, z jakimi borykała się odgrywana przez nią bohaterka, Kate Hudson na czas pracy nad musicalem zaniechała też czynności pielęgnacyjne związane z dbałością o cerę. – Na jakiś czas unikałam nadmiernej pielęgnacji twarzy. Po prostu pozwoliłam sobie na swobodę i całkowite skupienie na roli. Oczywiście nie ukrywam, że lubię również te okresy w swoim życiu, gdy jestem w pełni zdyscyplinowana i regularnie uczestniczę w treningach – podkreśliła.

Brak zaangażowania w dotychczasowe rytuały treningowe i upiększające okazał się jednak opłacalny. Za swój występ w roli Claire Sardina 46-latka otrzymała kolejną nominację do Złotych Globów. Wcześniej w 2000 r. zwyciężyła w kategorii Najlepsza aktorka drugoplanowa za rolę w „U progu sławy”, a przed pięcioma laty nominowano ją za występ w musicalu „Music”. Statuetka trafiła wówczas do Rosamund Pike za rolę w „O wszystko zadbam”. 

Reklama
Reklama

Źródła:
https://www.wmagazine.com/
https://www.hellomagazine.com/

Ludzie
Pogrzeb Brigitte Bardot. Aktorka spoczęła w wyjątkowym miejscu
Ludzie
Cilia Flores: Kariera „pierwszej bojowniczki” Wenezueli
Ludzie
Beyoncé ma co świętować. Na jej koncie pojawiło się dziewiąte zero
Ludzie
Phyllis Kao. Prowadząca aukcje Sotheby’s gwiazdą branży i internetu. Oto, czym zasłynęła
Ludzie
Efekt filmu „Dom dobry”? Feminoteka z rekordową liczbą zgłoszeń
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama