Angelika Andrzejewska-Romanowska. Badaczka, która poskramia "skaczące geny"

- Uważam, że badania nad właściwościami cząsteczek RNA mają ogromny potencjał i odpowiadają na wiele nurtujących nas pytań, dotyczących biologii organizmów, mówi mgr inż. Angelika Andrzejewska-Romanowska.

Publikacja: 22.04.2024 10:41

Angelika Andrzejewska-Romanowska: Wirusy to cząstki niesłychanie zróżnicowane, pod względem budowy,

Angelika Andrzejewska-Romanowska: Wirusy to cząstki niesłychanie zróżnicowane, pod względem budowy, jak i mechanizmu działania.

Foto: Archiwum prywatne

Wirusy to patogeny wywołujące choroby zakaźne, a wiele wskazuje na to, że są najliczniejszym bytem na naszej planecie. Jednak poza powszechnie znanymi wirusami infekcyjnymi, elementy pochodzenia wirusowego stanowią również znaczną cześć genomów żyjących organizmów. Retrotranspozony, bo o nich mowa, nazywane również „skaczącymi genami”, są najprawdopodobniej wynikiem infekcji pradawnych wirusów, które w toku ewolucji utraciły zdolność zarażania. Choć w większości elementy te utraciły mobilność, to ich obecność w naszym DNA wpływa na funkcjonowanie komórki. O tym, dlaczego warto je badać, mówi mgr inż. Angelika Andrzejewska-Romanowska, stypendystka programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki.  

Kobieta — badaczka wirusów — to dość oryginalne połączenie. Co sprawiło, że zainteresowała się pani właśnie tym obszarem?

Tematyka, którą się zajmuje w ramach swojego doktoratu, nie do końca dotyczy wirusów, które znamy na co dzień. Modelem moich badań są retrotranspozony. W dużym uproszczeniu możemy nazywać je „skaczącymi genami”, bądź właśnie wewnątrzkomórkowymi wirusami. Pierwsza nazwa odnosi się do tego, że są to ruchome fragmenty DNA, które mają zdolność do przemieszczania się wewnątrz genomu danej komórki na zasadzie „kopiuj-wklej”. Drugą nazwę tłumaczy fakt, że aktywne retrotranspozony działają w sposób podobny do replikacji wirusa, jak na przykład HIV-1, a więc zmuszają komórkę do produkcji swojego RNA oraz białek i tworzą cząstki wirusopodobne, mające przenieść ich materiał genetyczny. Jednak w odróżnieniu od wirusów zakaźnych cząstki retrotranspozonów nie infekują innych komórki.

Ja w tej całej historii jestem szczególnie zainteresowana ich materiałem genetycznym w postaci cząsteczki RNA, która jest instrukcją dla całego tego procesu i myślę, że właśnie to połączenie tematów – tajemnicza aura retrotranspozonów i RNA – przekonało mnie, aby zaangażować się w takie badania.

Czytaj więcej

Kobieta, której boi się koronawirus. Doktor Marika Turek o swoich wyjątkowych badaniach

Pani zdaniem świat wirusów jest już całkiem dobrze poznany przez człowieka, czy wręcz przeciwnie?

Wirusy to cząstki niesłychanie zróżnicowane, pod względem budowy, jak i mechanizmu działania. Ich materiał genetyczny może mieć zarówno postać DNA, jak i RNA. Dodatkowo, wirusy są zdecydowanie najliczniejszym bytem na Ziemi i szacuje się, że jest ich więcej niż wszystkich form życia razem wziętych. Oprócz tego, wiele organizmów żywych posiada w swoich genomach, retrotranspozony, najprawdopodobniej jako skutek infekcji dawnych wirusów. To wszystko sprawia, że wiedza, jaką posiadamy na ich temat jest nadal niekompletna, a nowe badania wciąż potrafią nas zaskoczyć. Ostatnia pandemia choroby COVID-19, wywołana przez wirusa SARS-CoV-2, pokazała nam potrzebę dalszych badań wirusów, aby być lepiej przygotowanym na atak któregoś z nich.

Co dokładnie pani robi i co w tej pracy jest ważne z punktu widzenia przeciętnego człowieka?

Jak wspomniałam, retrotranspozony powielają się na zasadzie „kopiuj-wklej”. W czasie tego procesu w komórce powstaje cząsteczka RNA, która jest swoistą instrukcją tego „wirusa”. Co ważne, taka nić RNA może zwijać się i łączyć ze sobą w różnych miejscach, tworząc specyficzne struktury, a te struktury mają ogromny wpływ na funkcję RNA. W ramach swojej pracy, badam jakie struktury przyjmuje genom RNA retrotranspozonów, gdy podróżuje wewnątrz komórki. Myślę, że jest to ważna tematyka, z tego względu, że cząsteczki RNA mają ogromny potencjał, szczególnie w medycynie, co pokazują nieprzerwane badania nad kolejnymi szczepionkami mRNA. Poznanie wszystkich zależności, jakie wpływają na funkcjonowanie RNA (także tych wirusowych) wewnątrz komórek, jest ważnym kierunkiem badań.

Czytaj więcej

Jennier Doudna - kobieta, dzięki której na nowo pisany jest kod życia

Jakie cele badawcze stawia pani przed sobą na najbliższą przyszłość?

Aktualnie jestem zaangażowana w kilka projektów badawczych, w tym jeden, którego jestem kierownikiem, co sprawia, że mam dużo wyzwań, ale też ogrom satysfakcji. Jednak na ten moment moim głównym celem jest przygotowanie rozprawy doktorskiej.

W pani środowisku jest wiele kobiet czy wręcz przeciwnie?

W moim otoczeniu jest wiele kobiet na różnych szczeblach kariery naukowej, również na stanowiskach kierowniczych.

Odczuwa pani działanie jakichś negatywnych stereotypów warunkujących obecność kobiet w świecie nauki?

Nie. Myślę, że to między innymi zasługa dużej różnorodności w moim otoczeniu.

Co pani zdaniem zachęca lub mogłoby zachęcać kobiety do rozwoju naukowego?

Myślę, że niezależnie od płci, dużą rolę ma tutaj wsparcie opiekuna naukowego, który nie tylko pomaga kształtować drogę naukową, ale często staje się wzorem dla młodego naukowca. Z pewnością dużą zachętą są różnorodne programy stypendialne, takie jaki program L'Oréal-UNESCO dla Kobiet i Nauki, czy stypendium START Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, które mają na celu docenić i wesprzeć dalszy rozwój naukowy. W przypadku kobiet, na pewno ważne jest wprowadzanie regulacji, uwzględniających przerwy w pracy naukowej, głównie związanej z macierzyństwem, na przykład we wnioskach o grant, czy w corocznej ocenie pracowników naukowych.

Czy ma pani jakichś idoli w świecie nauki, wzorce, którymi się inspiruje?

Ogromną inspiracją są dla mnie ludzie, którzy wnieśli do nauki coś ważnego i przełomowego. Przykładem takiej osoby jest prof. Jennifer Doudna, która w 2020 roku otrzymała nagrodę Nobla za rozwój metody edycji genomu. Czytając jej biografię, nabrałam dużego podziwu dla jej zaangażowania i oddania pracy badawczej.

Wirusy to patogeny wywołujące choroby zakaźne, a wiele wskazuje na to, że są najliczniejszym bytem na naszej planecie. Jednak poza powszechnie znanymi wirusami infekcyjnymi, elementy pochodzenia wirusowego stanowią również znaczną cześć genomów żyjących organizmów. Retrotranspozony, bo o nich mowa, nazywane również „skaczącymi genami”, są najprawdopodobniej wynikiem infekcji pradawnych wirusów, które w toku ewolucji utraciły zdolność zarażania. Choć w większości elementy te utraciły mobilność, to ich obecność w naszym DNA wpływa na funkcjonowanie komórki. O tym, dlaczego warto je badać, mówi mgr inż. Angelika Andrzejewska-Romanowska, stypendystka programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki.  

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nauka
Europejski Dzień Mózgu. Czyj mózg jest większy: kobiecy czy męski?
Nauka
Kiedy nasz mózg najszybciej nauczy się języka obcego?
Nauka
Po kim dziedziczymy urodę? Genetyczka wyjaśnia skomplikowany mechanizm
Nauka
Miliard dolarów dla studentów medycyny. Hojny dar byłej wykładowczyni
Nauka
Agata Passent o nowej liście lektur: Czasami "ramota" trzyma się dobrze