Eksperci z Międzynarodowej Rady Nauki, sieci InterAcademy Partnership i Stałego Komitetu ds. Równości Płci w Nauce opublikowali niedawno wspólny globalny raport pod tytułem „Towards gender equality in scientific organizations: assessment and recommendations”. Publikacja podsumowuje zmiany, jakie nastąpiły w ostatniej dekadzie w kwestii reprezentacji kobiet w sferze nauki. Ujawnia też strukturalne problemy, z jakimi zmagają się uczone.
Udział kobiet w nauce. Raport ujawnia ogromne dysproporcje
Raport bazuje na danych pochodzących z 136 organizacji naukowych i badaniach wśród kilkuset uczonych. Wynika z niego, że od 2015 r. w skali globalnej nastąpił pewien postęp, ale jego rozkład jest nierównomierny.
Na dziesięciu naukowców średnio tylko około trzy to kobiety. W 2025 r. ich udział na państwowych uczelniach wyższych wyniósł jedynie 19 proc. Dla porównania, w latach 2015 i 2020 odsetki te wynosiły odpowiednio 12 i 16 proc. Autorzy raportu zauważają jednocześnie, że liczba uczelni, w szeregach których kobiety stanowiły mniej niż 10 proc. pracowników naukowych, w ciągu ostatniej dekady spadła o około połowę.
Czytaj więcej
Z raportu „Efekt nagrody: widoczność lekarstwem na znikanie”, przygotowanego na zlecenie programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki, wynika, że jed...
Niewielki jest też udział kobiet na stanowiskach decyzyjnych. W gronie 50 uczelni z całego globu w jedynie 20 proc. czołowe stanowisko zajmuje kobieta (w Unii Europejskiej nieco więcej: 26 proc., co stanowi dwuprocentowy wzrost od 2019 r.).
Uczone kobiety ponadtrzykrotnie częściej niż mężczyźni napotykają też na bariery na drodze do awansu. Możliwości rozwoju omijają je z kolei aż 4,5-krotnie częściej z powodu obowiązków wynikających z tradycyjnej roli kobiety jako opiekunki – głównie matki. Jednocześnie kobiety są 2,5-krotnie częściej niż mężczyźni narażone na molestowanie seksualne w pracy.
Uczone w Polsce i Europie – jest jeszcze wiele do zrobienia
Jak sytuacja uczonych kobiet wygląda w Unii Europejskiej? Z raportu wynika, że stanowią one prawie połowę osób (48 proc.) ze stopniem doktora. Ta niemal równa proporcja nie dotyczy jednak sfery pracy, gdzie odsetek kobiet z doktoratem wynosi już tylko 34 proc.
O ile względna równowaga istnieje na przykład w naukach społecznych i humanistycznych, to w naukach przyrodniczych i politechnicznych kobiety stanowią już tylko odpowiednio około 30 i 25 proc. pracowników naukowych. Znacznie rzadziej niż mężczyźni osiągają też najwyższe stopnie naukowe: stanowią około 30 proc. europejskich naukowców z tytułem profesorskim.
W raporcie kilka słów poświęcono sytuacji w Polsce. W 2025 r. kobiety stanowiły zaledwie 15 proc. całego grona członków Polskiej Akademii Nauk. Co ciekawe, najwyższy odsetek kobiet – 39 proc. – stwierdzono w kubańskim odpowiedniku PAN, zaś po 38 proc. – w japońskim i australijskim.
Czytaj więcej
Dr Beth Shapiro, biolog ewolucyjna i pionierka w dziedzinie nauki zwanej „antycznym DNA”, wraz z zespołem w większości złożonym z kobiet zdołała pr...
W działającej pod egidą PAN Akademii Młodych Uczonych jest nieco lepiej, choć badacze zauważają spadek udziału kobiet. W 2020 r. wynosił on aż 44 proc., pięć lat później – już tylko 38 proc. W skali całego świata idealny parytet panuje jedynie w hiszpańskim odpowiedniku AMU.
Autorzy raportu zauważają, że na szerszą skalę progres istnieje, a większość organizacji naukowych nie stawia kobietom żadnych formalnych przeszkód na drodze do rozwoju. Badacze podkreślają jednak, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej w sferze nieformalnej: istniejąca sieć znajomości często blokuje kobietom drogę do wyższych stopni naukowych i stanowisk w strukturach instytucji.
W skali globalnej ponad 60 proc. uczelni i związków zawodowych naukowców wprowadziło polityki na rzecz równej reprezentacji mężczyzn i kobiet w organizacjach. Eksperci zauważają jednak, że jak na razie w wielu przypadkach ma to charakter czysto deklaratywny i nie idą za tym żadne efektywne działania.
Źródło:
www.council.science