Wizerunek naukowca w skupieniu pracującego w zaciszu swojego laboratorium lub gabinetu, z narażeniem zdrowia dokonującego przełomowych odkryć znanych tylko sobie i ścisłemu gronu najbliższych współpracowników, może kojarzyć się z wybitnymi odkrywcami sprzed lat. Obecnie działania podejmowane w ultranowoczesnych centrach badawczych mają zgoła odmienny przebieg. Ich poszczególne etapy relacjonowane są na bieżąco za pośrednictwem mediów społecznościowych, a efekty głośno komentowane na łamach światowej prasy. Istotnej zmianie ulega też gotowość samych naukowców do dzielenia się swoją wiedzą z licznym gronem odbiorców. Posługujący się specjalistycznym językiem charakterystycznym dla reprezentowanej przez siebie dziedziny, pełni entuzjazmu relacjonują przebieg swoich badań, starając się, mimo fachowej terminologii, przekazać imponującą wiedzę w przystępny i interesujący sposób.
Prof. Jennifer Doudna, amerykańska biochemik i biolog molekularna, opanowała tę sztukę do perfekcji. W publikowanych nagraniach z pasją opowiada o tym, w jaki sposób dzieciństwo na Hawajach ukształtowało jej późniejsze zainteresowania badawcze. – Nie myślałam wówczas o kodzie DNA czy zawiłościach genetyki, jednak miałam sporo szczęścia, gdy trafiłam do odpowiedniej szkoły średniej, w której dzięki utalentowanym nauczycielom zakiełkowała we mnie myśl, by w przyszłości zostać naukowcem – relacjonuje w jednym z filmów. Równie przystępnie opowieść o początkach swojej kariery naukowej snuje prof. Emmanuelle Charpentier, francuska mikrobiolog, genetyk i biochemik, współautorka metody CRISPR/Cas9, pozwalającej na dokonywanie precyzyjnych zmian w genach. – Gdy po raz pierwszy przybyłam do Umeå i postawiłam stopę na zaśnieżonej ziemi, usłyszałam ten dźwięk: crisp, crisp, crisp. Wtedy wiedziałam, że Szwecja jest miejscem, w którym powinnam kontynuować swoje badania – relacjonuje z uśmiechem w nagraniu udostępnionym przez The Wallenberg Foundations, instytucję od 1917 r. wspierającą naukowców w ich pracach badawczych.
Czytaj więcej
Zaangażowanie w idee zielonej gospodarki sprawia, że firmy zarządzane przez kobiety są proekologi...
Obie panie w 2020 r. otrzymały Nagrodę Nobla za wspólne opracowanie wspomnianej metody, pozwalającej na pozyskiwanie i modyfikowanie DNA w organizmach żywych z niezwykłą dokładnością, porównywaną do działania nożyczek. – Trudno opisać słowami, jak bardzo się cieszę z opracowania metody, tak przełomowej dla nauki i medycyny. Od najmłodszych lat marzyłam o tym, by moją działalność naukową poświęcić zagadnieniom zmieniającym ludzkie życie, mającym moc rozwiązywania problemów, z którymi nauka dotychczas sobie nie radziła. Rozwój metody CRISPR wpisuje się w tę historię – mówiła prof. Jennifer Doudna po odebraniu nagrody.
Z entuzjazmem zbliżonym do tego, okazywanego przez koleżanki po fachu, o swoich rewolucyjnych osiągnięciach opowiada w licznych nagraniach dr Beth Shapiro. 50-letnia naukowczyni, pracująca obecnie jako Główny Dyrektor Naukowy (Chief Science Officer) w firmie Colossal Biosciences, mająca imponujące doświadczenie akademickie w charakterze profesora na Uniwersytecie Kalifornijskim, członkini Amerykańskiej Akademii Sztuk i Nauk oraz laureatka prestiżowego stypendium MacArthur Fellowship, nie we wszystkich kręgach naukowych spotyka się jednak z aprobatą dla swoich osiągnięć. Co sprawia, że rezultaty jej badań nie zawsze są pozytywnie oceniane?