Co sprawiło, że zdecydowała się pani na karierę w dyplomacji i polityce międzynarodowej?
Już przed rozpoczęciem studiów wiedziałam, że chcę zajmować się sprawami międzynarodowymi. Kiedy studiowałam, rola Polski w regionie nie była jeszcze w pełni doceniana. Był to okres przemian lat 90., a Polska dopiero pozostawiała za sobą okres postkomunizmu i starała się odnaleźć nową drogę. Aplikowaliśmy wtedy do Unii Europejskiej i NATO, a ja miałam poczucie, że żyję w historycznym momencie. Było dla mnie jasne, że wszyscy młodzi ludzie w Polsce powinni zaangażować się, aby być ambasadorami naszego kraju na świecie. W związku z tym, że znałam obce języki i miałam szeroką perspektywę widzenia świata, postrzegałam karierę w międzynarodowym środowisku jako naturalny wybór i prawdziwą misję.