Punktem wyjścia do rozmowy jest jej ostatnia publikacja „W poszukiwaniu siebie. Każdy ma swoją opowieść do odkrycia”. Dr Agnieszka Kozak na swojej stronie internetowej pisze, że jej misją jest zmienianie świata. Jakie zmiany uważa za kluczowe?
– Moim marzeniem jest to, żebyśmy zaczęli brać odpowiedzialność za słowa. I nabrali świadomości, że słowa nas kształtują i że słowami możemy kogoś do czegoś zaprosić: do zmiany, do dobrego życia, ale możemy też słowami zabijać. Wiemy już, że dzieci nie należy bić, choć batalia o to trwała przez wiele lat, ale jeszcze cały czas bagatelizujemy moc słowa. Słowo wypowiedziane staje się czynem. Jest czymś, co nas kształtuje i czymś, co nie zostaje we mnie bez śladu. Mam więc misję zachęcania do tego, żebyśmy zastanawiali się nad tym, co mówimy. Po co mówię to, co mówię, jaka jest moja intencja i czy słowami dbam o drugiego człowieka.
Na pytanie, czy nie doszło do tego, że zbyt rzadko mówimy innym dobre słowa, mimo że w naszej ocenie na nie zasługują, że mówienie dobrych rzeczy innym ludziom w pewien sposób nas onieśmiela, rozmówczyni odpowiada z przekonaniem: – Mam pewność, że tak jest. Ostatnio usłyszałam bardzo przejmujące zdanie podczas warsztatów – młody człowiek powiedział, że czuje się uwięziony w słowach niewypowiedzianych przez swojego ojca. Nigdy nie słyszał, że tata jest z niego zadowolony, dumny. A być może był. Być może był okrutny dla swojego syna w obawie, że go zepsuje, mówiąc mu dobre słowa. Nie dajemy pozytywnych znaków rozpoznania, czyli tych dobrych słów, bo nie mamy świadomości ich wagi. Chyba też w ogóle pozbyliśmy się wielu gestów czułości. Indianie mówią, że kiedy całujesz czyjeś czoło, to całujesz jego duszę. Pamiętam z dzieciństwa takie gesty błogosławieństwa, kiedy babcia robiła mi krzyżyk na czole w chwilach pożegnania. Zaczynamy być z takich gestów odarci w świecie, który pędzi i goni. A bardzo ich potrzebujemy, bo one dają nam poczucie bezpieczeństwa. Wspomniane wcześniej słowo też może być gestem otulenia. To komunikat: widzę cię, słyszę cię, jesteś dla mnie ważny.