Według badania UCE RESEARCH i platformy ePsycholodzy.pl „Polacy na granicy wypalenia zawodowego z 2024 roku”, 78 proc. badanych Polaków dostrzega u siebie co najmniej jeden z czternastu symptomów wypalenia zawodowego, co stanowi wzrost o 13 punktów procentowych w ciągu trzech lat. W miejscu pracy problem daje o sobie znać m.in. w postaci spadku efektywności, wzrostu liczby popełnianych błędów, unikania nowych zadań czy częstszych nieobecności i zwolnień lekarskich.
Wypalenie zawodowe to odpowiedzialność pracodawcy?
– WHO klasyfikuje wypalenie jako zjawisko związane wyłącznie z pracą – skutek przewlekłego stresu zawodowego, który nie został skutecznie opanowany – mówi Katarzyna Czarnowska, dyrektor operacyjna w LongLife, firmie specjalizującej się w profilaktyce zdrowotnej w miejscu pracy. – Innymi słowy: to problem organizacji pracy, a nie „słaba odporność” jednostek. Firmy zazwyczaj nie oferują systemowego wsparcia i oczekują, że pracownicy sami poradzą sobie z rosnącym stresem i obciążeniem. W rzeczywistości to organizacja ponosi odpowiedzialność za stworzenie odpowiednich warunków pracy, które minimalizują ryzyko wypalenia – stwierdza.
Czytaj więcej
Aż 75 proc. Polaków odczuwa wzrost stresu w codziennym życiu. Przewlekły stres może wiązać się z wypaleniem zawodowym. Jakie sygnały wysyłane przez...
Ekspertka uważa, że najogólniej rzecz biorąc, firmy popełniają dwa rodzaje błędów w kwestiach, o których mowa. Z jednej strony są to nieprawidłowości w kulturze organizacyjnej, które tworzą stresujące i niezdrowe środowisko pracy. Z drugiej, zaniedbania ze strony pracodawców w podejściu do stanu zdrowia pracowników.
Na te pierwsze składają się na nie: zbyt duża liczba obowiązków, wygórowane wymagania oraz źle ułożone procesy. Zbyt mała liczba pracowników, brak kontroli nad własną pracą i ograniczona autonomia prowadzą do poczucia bezsilności i frustracji. Do tego dochodzi oczekiwanie, by pracownik był dostępny poza standardowymi godzinami pracy, co nie pozwala mu odpocząć. Jeszcze jedna ważna kwestia to błędna komunikacja wewnętrzna. Brak jasnej informacji zwrotnej, chaos informacyjny oraz nieokreślone priorytety sprawiają, że pracownicy gubią się we własnych obowiązkach. Ekspertka zwraca także uwagę na mobbing, bullying oraz inne formy przemocy, które wprost prowadzą do kryzysów psychicznych pracowników.
Jak firma może zapobiegać wypaleniu zawodowemu?
– Jeśli chodzi o zaniedbania ze strony pracodawców w podejściu do stanu zdrowia pracowników, to organizacje często wpadają w pułapkę myślenia magicznego, oferując benefity, np. pakiety prywatnej opieki medycznej czy pakiety sportowe, zakładając, że dalej pracownicy wezmą sprawy w swoje ręce – mówi Katarzyna Czarnowska. – Tymczasem tak wcale się nie dzieje. Jeśli pracodawca chce realnie troszczyć się o zdrowie pracowników, organizuje badania profilaktyczne czy audyt zdrowia w miejscu pracy. I rzeczywiście coraz częściej pracodawcy czy działy HR organizują tego typu akcje w biurach czy zakładach – podkreśla.
Czytaj więcej
Quiet cracking – zjawisko wprawdzie mniej widoczne od quiet quitting – ma równie dotkliwe konsekwencje. Jak radzić sobie z uporczywym uczuciem niez...
Co jeszcze ważne: choć wypalenie zawodowe od ponad 3 lat ma odrębny kod w ICD-11 jako syndrom zawodowy wynikający z przewlekłego stresu, w Polsce bardzo rzadko wystawiane są na niego zwolnienia. Dużo częściej L4 w takim przypadku wypisywane są na jednostki typu depresja czy zaburzenia lękowe. Jak podaje ZUS, zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania odpowiadały w 2024 roku za 12,6 proc. dni absencji z tytułu choroby własnej, generując łącznie 30,3 mln dni nieobecności. Liczbę tę można przeliczyć na 121 tys. pracowników nieobecnych przez rok w pracy.