"Żyliśmy na marginesie". Sophie Marceau ponownie wspomina związek z Andrzejem Żuławskim

Francuska aktorka Sophie Marceau po raz drugi w ciągu ostatniego roku wspomniała w wywiadzie swojego długoletniego partnera, polskiego reżysera Andrzeja Żuławskiego. "Na jakiś czas zamknęłam się pod kloszem", opowiada w wywiadzie dla francuskiej edycji magazynu „Vogue”.

Publikacja: 02.04.2024 10:30

Sophie Marceau tworzyła związek z Andrzejem Żuławskim 17 lat.

Sophie Marceau tworzyła związek z Andrzejem Żuławskim 17 lat.

Foto: PAP/PA

Andrzej Żuławski był pierwszą miłością Sophie Marceau. Poznała go jako nastolatka, po tym jak stała się rozpoznawalna dzięki roli w filmie Claude'a Pinoteau „Prywatka” (fr. tytuł „La Boum”), w którym zagrała w wieku 13 lat. Jej rodzice w tym okresie zajęci byli układaniem życia po rozwodzie. „Byli trochę przytłoczeni moim sukcesem. Widzieli, że jestem niezależna, bo miałam pieniądze i pracowałam. Zaczęłam więc radzić sobie sama, a gdy miałam 15 lat, rzuciłam szkołę i kupiłam własne mieszkanie w Paryżu. Potem bardzo szybko, bo w wieku 18 lat, weszłam w związek z Andrzejem Żuławskim, którego podziwiałam. Na jakiś czas zamknęłam się pod kloszem. Żyliśmy na marginesie. Nie widywaliśmy wielu przyjaciół ani rodziny. To był okres, w którym musiałam się podbudować” – wyznaje w najnowszym numerze „Vogue’a”. Po jakimś czasie postawiła na siebie, postanowiła się nadal rozwijać, wróciła do szkoły.

Różnica wieku nie była problemem

Razem wyjechali do Polski pod rządami generała Wojciecha Jaruzelskiego. Aktorka pamięta z tego czasu puste półki sklepowe i kolejki. "Czułam się, jakbym wracała do komunistycznego miasta mojego dzieciństwa. Trzeba sobie wyobrazić, że w tamtych czasach mogłam wylecieć z Beverly Hills w Los Angeles i wylądować w Warszawie, przez 11 dzielnicę Paryża" – wyjaśnia na łamach "Le Monde". Dzieliło ich 26 lat różnicy wieku. Opinia publiczna była zszokowana, Sophie Marceau wcale. "Mimo różnicy wieku i władzy, jaką miał nade mną, prawdopodobnie znacznie większej niż sobie wyobrażałam, nie mógł mnie całkowicie ukształtować. Miałam charakter, dzięki któremu mogłam mu się przeciwstawić – mówiła w ubiegłym roku dziennikarzowi magazynu „Le Monde”.

Zdecydowała się wtedy również na zerwanie niekorzystnego dla siebie kontraktu z wytwórnią. „Fakt, że nie byłem posłuszny każdemu ich słowu, doprowadzał producentów Gaumont do szału! A na dodatek to, że zostawiałam ich dla "dago" (mieszańca – przyp. red.), jak nazywali Andrzeja Żuławskiego. Jak ta idealna mała dziewczynka, drobnomieszczańska Francuzka, śliczna w każdym calu, miała kręcić z tym Polakiem i grać histeryczne rzeczy. Dla Alaina Poiré, jednego z szefów Gaumont, to było totalne odrzucenie. Nienawidził mnie!” – opowiada gwiazda francuskiego kina.

Czytaj więcej

Sophie Marceau napisała książkę o kobietach. „To impuls, obietnica życia”

Prawdziwa miłość nie potrzebuje ślubu

Nigdy nie wzięli ślubu. Andrzej Żuławski tłumaczył w „Paris Match”, że woli pakt miłości niż umowę administracyjną. Razem żyli i razem tworzyli. Pierwszy raz zagrała u niego w 1985 roku, w „Narwanej miłości”. „Zrobiłam mnóstwo filmów bez niego, może mniej w kinie autorskim, bo on uważał, że w tej dziedzinie ma wyłączność. To dziwny zawód, w którym ego jest bardzo czułe i jeśli ludzie nie czują, że jesteś całkowicie dyspozycyjny i absolutnie gotowy oddać się ciałem i duszą swojej sztuce, zwrócą się z propozycją do kogoś innego... Nie byłam w 100 proc. dostępna w tej pracy. Poświęciłam jej całe swoje życie, gdy miałam 13 lat – mówi Sophie Marceau. W 1995 roku przyszedł na świat ich syn, Vincent.

Para ostatecznie rozstała się w 2001 roku, po ponad 17 latach związku. Przyszła dziewczyna Jamesa Bonda była zakochana w innym mężczyźnie, Jimie Lemleyu, którego poznała na planie. W 2002 roku urodziła im się córka, Juliette. Andrzej Żuławski napisał później dwie książki o swoim rozstaniu z Francuzką, „O niej” i „L'Infidélité”. W lutym 2016 roku reżyser zmarł na raka. Miał 75 lat. Sophie Marceau rozstała się z Lemleyem, później związana była przez siedem lat z Christophem Lambertem. Ich związek rozpadł się w 2014 roku.

Źródło

https://www.vogue.fr

https://www.elle.fr

https://www.gala.fr

Andrzej Żuławski był pierwszą miłością Sophie Marceau. Poznała go jako nastolatka, po tym jak stała się rozpoznawalna dzięki roli w filmie Claude'a Pinoteau „Prywatka” (fr. tytuł „La Boum”), w którym zagrała w wieku 13 lat. Jej rodzice w tym okresie zajęci byli układaniem życia po rozwodzie. „Byli trochę przytłoczeni moim sukcesem. Widzieli, że jestem niezależna, bo miałam pieniądze i pracowałam. Zaczęłam więc radzić sobie sama, a gdy miałam 15 lat, rzuciłam szkołę i kupiłam własne mieszkanie w Paryżu. Potem bardzo szybko, bo w wieku 18 lat, weszłam w związek z Andrzejem Żuławskim, którego podziwiałam. Na jakiś czas zamknęłam się pod kloszem. Żyliśmy na marginesie. Nie widywaliśmy wielu przyjaciół ani rodziny. To był okres, w którym musiałam się podbudować” – wyznaje w najnowszym numerze „Vogue’a”. Po jakimś czasie postawiła na siebie, postanowiła się nadal rozwijać, wróciła do szkoły.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Ludzie
Wygląd księżnej Kate sugeruje, że nie jest leczona tylko chemioterapią? "Istnieje obawa..."
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Ludzie
Adele robi przerwę w śpiewaniu. "Zbiornik jest na ten moment dość pusty"
Ludzie
Brooke Shields w nowej roli. Będzie broniła praw aktorek i aktorów w USA
Ludzie
Angelina Jolie z nowymi oskarżeniami ze strony Brada Pitta
Ludzie
Cameron Diaz wraca z filmowej emerytury. Komu udało się ją do tego namówić?