W 2011 i później w 2013 roku aktorce wcielającej się w postać Daenerys Targaryen w popularnym serialu „Gra o Tron” pękły tętniaki mózgu, czyli osłabione lub objęte procesem chorobowym naczynia krwionośne. Emilia Clarke wspomina, że w tamtym czasie każdego dnia bała się, że umrze z powodu kolejnego urazu mózgu. Choć następowały w przerwach między zdjęciami, więc tylko garstka ludzi o nich wiedziała, dochodził do do tego dodatkowy stres, że kolejny epizod przytrafi się przed kamerami. "Jeśli mam umrzeć, lepiej, żebym umarła w telewizji na żywo" – wspominała gorzko swoje myśli w tamtym czasie. W 2022 roku aktorka wyznała w telewizji BBC, że pęknięty tętniak spowodował rozdzierający ból, a część jej mózgu "nie nadaje się już do użytku". Oprócz dolegliwości fizycznych przypadłości te niosą ze sobą konsekwencje związane ze zdrowiem psychicznym.