Miłość pobudza kreatywność czy odwrotnie? Mózg w stanie zakochania działa inaczej niż na co dzień

W stanie zakochania aktywuje się w mózgu 12 różnych obszarów. Za co są one odpowiedzialne i jak wpływają na podejmowane decyzje?

Publikacja: 11.03.2024 13:37

Zjawiska zachodzące w ludzkim mózgu pod wpływem rodzącego się uczucia mogą różnić się w zależności o

Zjawiska zachodzące w ludzkim mózgu pod wpływem rodzącego się uczucia mogą różnić się w zależności od płci i wieku.

Foto: Adobe Stock

Jedna z piękniejszych piosenek nieistniejącej już grupy The Cranberries, Dreams, powstała dla uczczenia pierwszej wielkiej miłości wokalistki Dolores O'Riordan. Delikatniejsze brzmienie w porównaniu z wcześniejszym, mocniejszym numerem Linger, zachwyciło fanów i krytyków, którzy głos 21-letniej wówczas wokalistki nazywali anielskim, wyrażając nawet obawę, że tak dobry utwór może już nie powstać. Na szczęście co do tego się mylili, natomiast faktem jest, że powstała pod wpływem silnego uczucia piosenka ma swoją moc i jest niepodważalnym dowodem na to, że miłość sprzyja kreatywności. Jak jeszcze reaguje ludzki mózg na stan zakochania i czy jednak pewne czynności są wówczas wykonywane z nieco większą trudnością? Z okazji Światowego Tygodnia Mózgu te kwestie wyjaśnia Daria Cerazy, psycholog i psychoterapeuta.

Euforia, ale i skłonność do ryzyka

Stan zakochania ma niewątpliwie pozytywny wpływ na samopoczucie i ocenę otaczającej rzeczywistości. Optymistyczne spojrzenie na świat, obezwładniające poczucie lekkości i beztroski pozwalają wprawdzie nieco oderwać się od trudności dnia codziennego, natomiast mogą stanowić sporą przeszkodę w realizacji zamierzeń w innych obszarach życia. Nadmierna koncentracja na rodzącym się uczuciu i osobie nim obdarzanym skutecznie odciąga uwagę od innych przedsięwzięć. – Z jednej strony, poczucie szczęścia i euforia zwiększają ogólną motywację i energię życiową, co teoretycznie może przekładać się na lepszą wydajność w różnych dziedzinach, w tym w uczeniu się – potwierdza Daria Cerazy.

- W tym okresie zwiększa się poziom tzw. myślenia abstrakcyjnego, co z kolei wpływa na poziom kreatywności i stanowi źródło inspiracji. Nie trzeba chyba wspominać, ile wielkich dzieł powstało właśnie pod wpływem impulsu miłości. Jednakże, zakochanie często wiąże się z obsesyjnym myśleniem o obiekcie uczuć, co może znacząco rozpraszać i utrudniać koncentrację na zadaniach wymagających skupienia, takich jak nauka czy praca zawodowa – wyjaśnia psycholog.

Poza nieustannym kierowaniem myśli pod adresem obiektu westchnień, osoby pozostające w stanie zakochania są bardziej skłonne niż dotychczas do podejmowania nietypowych decyzji, jak również nie zawsze potrafią celnie oszacować stopień ryzyka związany z podejmowanymi działaniami – Zmienia się sposób, w jaki podejmujemy decyzje: mamy większą tendencję do podejmowania decyzji emocjonalnych niż racjonalnych – potwierdza ekspertka. – Swego rodzaju upośledzeniu ulega też nasza umiejętność oceny ryzyka. Jesteśmy bardziej skłonni do wybierania ryzykownych działań, co może mieć wydźwięk pozytywny lub negatywny, oczywiście w zależności od tego, jakie będą rezultaty i konsekwencje tych ryzykownych decyzji – wymienia psycholog.

12 obszarów mózgu

Choć stanu zakochania doświadczyć może każdy, niezależnie od wieku czy doświadczeń życiowych, to jednak zjawiska zachodzące w ludzkim mózgu pod wpływem rodzącego się uczucia mogą różnić się w zależności od płci i wieku – Badania neuroobrazowe pokazują, że w stanie zakochania aktywuje się w mózgu 12 różnych obszarów, zarówno u kobiet jak i mężczyzn, natomiast różnimy się pod względem tego, które obszary aktywują się u nas mocniej. – doprecyzowuje Daria Ceraz – U mężczyzn, zwłaszcza w początkowych okresach zakochania, bardziej aktywne są obszary odpowiadające za uwagę i wzrok, natomiast u kobiet te związane z pamięcią i emocjami, co może wpływać na to, jak doświadczamy uczuć i jakie zachowania są przez to motywowane – wyjaśnia psycholog.

Czytaj więcej

Walentynki - (nie) lubię. Trener mentalny wyjaśnia, co mówi o człowieku jego podejście do święta miłości

Ekspertka zwraca też uwagę na zróżnicowane w zależności od wieku podejście do stanu zakochania. – Z wiekiem zmieniają się priorytety i doświadczenia życiowe, co może wpływać na sposób, w jaki ludzie reagują na zakochanie. Młodsi ludzie mogą doświadczać intensywniejszych, lecz krótszych epizodów zakochania, podczas gdy u osób starszych proces zakochiwania się może trwać dłużej i być bardziej związany z emocjonalną intymnością niż z fizyczną namiętnością – wyjaśnia psycholog.

Raczej zakochany mózg niż serce

Choć wszelkie skojarzenia z romantycznymi uczuciami jednoznacznie przybierają formę serca obowiązkowo w kolorze czerwonym, to jednak zamiast wyznawać komuś miłość całym sercem, należałoby raczej powiedzieć, że kocha się całym mózgiem. – Zakochanie mózgu dotyczy biochemicznych zmian zachodzących w mózgu osoby doświadczającej zakochania i charakteryzuje się zwiększoną aktywacją obszarów mózgu odpowiedzialnych za odczuwanie nagrody i przyjemności, co jest efektem zwiększonego poziomu dopaminy, serotoniny i oksytocyny – wyjaśnia psycholog. – Zakochanie prowadzi również do obniżenia poziomu neuroprzekaźników związanych ze stresem, co wyjaśnia, dlaczego w tym stanie odczuwamy, że wszystkie smutki idą w dal. Zwłaszcza pierwsza faza zakochania mocno wpływa też na procesy myślenia i percepcję świata, wprowadzając nas w stan podwyższonej uwagi i zainteresowania obiektem swoich uczuć, ale też wpływając na procesy poznawcze związane z pamięcią, oceną ryzyka czy podejmowaniem decyzji – wymienia Daria Cerazy.

Zrozumienie bez słów i własny socjolekt

Wieloletni partnerzy poznają się na tyle dobrze, że potrafią bez zbędnych słów zrozumieć i przewidzieć swoje potrzeby. Krótkie spojrzenie czy gest wystarczą, by odpowiednio zinterpretować intencje partnera i podjąć niezbędne w danym momencie działania. Takie umiejętności mogą okazać się skuteczne na przykład w krępującej sytuacji towarzyskiej, gdy jedna z osób nie czuje się komfortowo i pragnie opuścić pomieszczenie, a druga rozpoznaje tę potrzebę bez słów, tak nakierowując rozmowę, aby umiejętnie wybrnąć z sytuacji.

– Istnieją pewne dowody na to, że długotrwałe związki mogą prowadzić do wzajemnego zrozumienia i przewidywania potrzeb partnera, co niekiedy jest mylnie określane jako czytanie sobie w myślach. Proces ten wynika z długotrwałej bliskości i zaufania między partnerami, tworzenia intymności, co prowadzi do lepszego rozpoznawania gestów, mimiki czy nawet odczytywania subtelnych sygnałów komunikacyjnych – wyjaśnia psycholog – Co więcej, badania sugerują, że w miarę jak związek staje się bardziej zintegrowany i wspólny, partnerzy mogą zmierzać do pewnego stopnia upodabniania się do siebie, zarówno w zachowaniach, jak i w preferencjach – doprecyzowuje ekspertka.

Częste przebywanie w towarzystwie ukochanej osoby skutkuje też przejmowaniem nawyków językowych partnera, czy tworzeniem własnego „socjolektu” zrozumiałego tylko dla tych dwojga, w skład którego mogą wchodzić wspólne powiedzonka, żarty sytuacyjne, pseudonimy nadawane sobie nawzajem lub wspólnym znajomym, a nawet intencjonalnie przekręcane pojedyncze słowa. – Oprócz zmian w sposobie, w jaki się komunikujemy, nasze ciało również przekazuje subtelne sygnały – dodaje Daria Cerazy. – Ta synchronizacja ruchów nie jest przypadkowa. Zdaniem badaczy, obejmuje ona nie tylko gestykulację, lecz także zgodność spojrzeń i delikatne kołysanie ciała partnerów. Z upływem czasu zauważamy również, że zaczynamy wykorzystywać te same mięśnie twarzy.

Z badania przeprowadzonego przez psychologa Roberta Zajonca z Uniwersytetu Stanforda wynika, że zakochani z czasem zaczynają naśladować się w wyrażaniu uczuć, od uśmiechów po uniesione brwi. Okazuje się na przykład, że z wiekiem u partnerów mogą pojawiać się zmarszczki mimiczne w tych samych miejscach. Dlaczego? Może oboje lubimy się śmiać, albo jesteśmy raczej poważni, często wpadamy w złość, co prowadzi do odmalowywania się na naszych twarzach podobnych emocji i „zastygania” w formie właśnie zmarszczek mimicznych – doprecyzowuje psycholog.

Czytaj więcej

Sneating - na czym polega kontrowersyjne zjawisko związane z randkowaniem?

Choć tego typu zmiany dostrzec można dopiero po kilku lub kilkunastu wspólnie spędzonych latach, kiedy pierwsze skutki zakochania nie są już aż tak odczuwalne, jak na początku, to warto pielęgnować w sobie te uczucia, doceniając nie tylko ich wpływ na ogólny dobrostan, ale i kreatywny potencjał. Być może nie każdemu pisana jest kariera wokalna czy filmowa, jednak silne więzi emocjonalne i wsparcie wynikające z miłosnych relacji pozwolą zrealizować się w wielu innych dziedzinach życiowych, które – przywołując tytuł powstałego pod wpływem miłości utworu Dreams – tylko dana osoba sobie wymarzy.

Daria Cerazy

Psycholog psychoterapeuta, wykładowca akademicki. Łączy wieloletnią praktykę psychoterapeutyczną z szerokim praktycznym doświadczeniem z obszaru zarządzania i marketingu. Pracuje w podejściu integratywnym z pacjentami indywidualnymi i parami, również parami międzykulturowymi. Doświadczenie kliniczne zdobywała prowadząc prywatny gabinet oraz w ośrodku AEIPS w Lizbonie, gdzie współpracowała z osobami z historią zaburzeń psychicznych i bezdomności w ramach programu Casa Primeiro oraz z pacjentami seniorami i rezydentami zlikwidowanego szpitala psychiatrycznego. Zdobyła doświadczenie jako menadżer w międzynarodowych korporacjach, gdzie kierowała wielokulturowymi zespołami. Od kilku lat jest częścią zespołu marketingowego i operacyjnego pionierów szkoleń online w Polsce.

Psychologia
Fizycznie zdrowa 28-letnia Holenderka dokona eutanazji. Psycholożka krytycznie o decyzji lekarzy
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Psychologia
Shannen Doherty opowiedziała, jak przygotowuje się do śmierci. "Ma do tego pełne prawo"
Psychologia
Lubię siebie - to da się zrobić. Psycholożka o budowaniu samoakceptacji
Psychologia
"Zrobiony" piątek. Niedoceniany sposób na lepszą organizację czasu
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Psychologia
Detoks po nieudanym związku. „Boysober” zyskuje coraz większą popularność wśród kobiet