Reklama

Jak internet karmi się neuroróżnorodnością? „Bez wielkich inwestycji można zarobić sobą”

Dużo większa świadomość i dostęp do diagnostyki ADHD i spektrum autyzmu modyfikuje poznawczo świat i doniesienia z niego tak, aby jak najefektywniej i szybko dotrzeć z mocnym przekazem do wielu ludzi, także tych, którzy preferują krótkie esencjonalne i barwne treści – uważa dr n. hum. Anna Pasławska-Turczy, neuropsycholog.

Publikacja: 19.01.2026 17:34

Dr n. hum. Anna Pasławska-Turczyn: Ostatnia dekada to czas ekshibicjonizmu społecznego, postaw narcy

Dr n. hum. Anna Pasławska-Turczyn: Ostatnia dekada to czas ekshibicjonizmu społecznego, postaw narcystycznych i histrionicznych.

Foto: Adobe Stock

Kilkanaście dni temu w sieci zapanowała moda na 2016 challenge – zabawę, w której uczestnicy dzielą się w mediach społecznościowych swoimi zdjęciami zrobionymi dokładnie w 2016 r., czyli dekadę temu.  Osoby, które zdecydowały się wziąć w niej udział, zasiliły już internet kilkudziesięcioma milionami fotografii, a liczba ta wciąż rośnie. Internautów bynajmniej nie zniechęcają do dzielenia się swoimi wspomnieniami głosy różnych specjalistów, którzy krytycznie oceniają tę aktywność.

2016 challenge – pokarm dla algorytmów

Dziennikarka technologiczna i ekspertka w dziedzinie nowych technologii Sylwia Czubkowska, autorka książki „Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem”, nazywa 2016 challenge „żerującym na nostalgiacore trendem”, który podobnie jak wiele innych sobie podobnych służy firmom technologicznym wyłącznie do gromadzenia danych użytkowników sieci. „Pewnie domyślacie się, co sądzę o socialowych challengach, szczególnie gdy ich efektem jest dopychanie algorytmów informacjami o nas i naszych wizerunkach (i zachodzących w nich z biegiem czasu zmianach)”, stwierdza wymownie w jednym z postów na Instagramie. 

Jako zjawisko 2016 challenge budzi zainteresowanie nie tylko ekspertów ds. technologii, ale także socjologów i psychologów. Specjaliści obu tych dziedzin uważnie mu się przyglądają i komentują je. 

Czytaj więcej

2016 challenge zawładnął internautami. Ekspert: Widać w nim coś więcej niż „głupi trend”
Reklama
Reklama

Internet karmi się potrzebami neuroróżnorodności? 

Ciekawe refleksje na temat 2016 challenge ma m.in. dr n. hum. Anna Pasławska-Turczyn, neuropsycholog. Jej zdaniem z jednej strony duży udział w inicjowaniu i produkcji treści tego rodzaju mają osoby neuroatypowe, które ogólnie coraz częściej są twórcami internetowymi. Z drugiej strony, ludzie neuroróżnorodni dużo chętniej niż inni angażują się w tego typu aktywności, a wręcz mają potrzebę uczestniczenia w nich. 

– Od długiego czasu zajmuję się diagnozowaniem ADHD i w związku z tym prowadzę szeroko zakrojone obserwacje – zarówno pacjentów, którzy do mnie trafiają, jak i różnych ludzi, w tym między innymi działających w internecie – mówi dr Anna Pasławska-Turczyn. – W sposobie działania na przykład wielu podcasterów dostrzegam symptomy neuroróżnorodności, przede wszystkim ADHD. Osoby z tego typu problemami mają często zaburzenia na poziomie biochemii mózgu. Nieprawidłowo funkcjonujące neuroprzekaźnictwo i brak właściwie działających modulatorów i stymulatorów nastroju sprawiają, że ludzie, o których mowa, potrzebują bardzo konkretnych bodźców pozwalających zmniejszyć napięcie, zapewnić poczucie sprawczości i zredukować przekonanie o niedopasowaniu (które mimo zupełnie innych pozorów bardzo często wewnętrznie im towarzyszy). To wszystko znajduje odbicie w przekazach, które tworzą i rozpowszechniają. Mają one zapewnić silniejsze odczuwanie rzeczywistości, tak zwane szybkie strzały dopaminy. To, co oferują, jest krótkie, barwne, atrakcyjne, powierzchowne i jednoznaczne. I tego właśnie w internecie poszukuje duża część jego użytkowników – zarówno twórców, jak i odbiorców treści. Oczywiście nie wszyscy internauci to ludzie z ADHD czy w spektrum autyzmu, ale ogólnie sieć sprzyja takiemu „doświadczaniu rzeczywistości” – intensywnie stymulującemu.

Czytaj więcej

Kobiety kontra X i Grok. Powstał list otwarty do technologicznych gigantów

– Udział w zabawach typu 2016 challenge wpisuje się w ten schemat. Mamy potrzebę bycia zauważonym i wystarczającym takimi, jakimi obecnie jesteśmy, ale równocześnie chcemy wyodrębnić siebie z popkultury i kultury masowej, pokazać swoją indywidualność, unikatowość, autentyczność – na tyle, by nie narazić się na hejt, nie za mocno wychodząc poza szereg. Każdy powoli staje się czymś w rodzaju marki własnej, trochę na zasadzie „wszystko na sprzedaż”, „jeśli nie widać mnie w mediach, to tak, jakbym już nie istniał, nie liczył się”. Ostatnia dekada to czas ekshibicjonizmu społecznego, postaw narcystycznych i histrionicznych.  Ciało, myśli, pomysły stają się produktem, biznesem. Wreszcie, nie zawsze umiejąc dużo, można bez wielkich inwestycji „zarobić sobą” – podsumowuje ekspertka. 

Dr Anna Pasławska-Turczyn

Doktor nauk humanistycznych w specjalności: psycholingwistyka/neuropsychologia oraz absolwentka jednolitych studiów magisterskich na kierunku Psychologia o specjalności klinicznej i osobowości. Członek Polskiego Towarzystwa Neuropsychologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Samobójstwom. Specjalizuje się w diagnozie i poradnictwie z zakresu psychologii klinicznej, szczególnie w diagnozie psychologicznej dzieci, młodzieży i dorosłych. Psycholog w MindHealth Centrum Zdrowia Psychicznego. 

Psychologia
Hormony mocno wpływają na przeżywanie strachu przez kobiety. Ciekawe odkrycie
Psychologia
Swag gap: jak sprawić, by dysproporcje w związku nie zamieniły się w ranking?
Psychologia
„Nowy rok nie potrzebuje nowej ciebie”. Psycholog o fundamentach dobrych zmian
Psychologia
Emocjonalny bilans roku. Ekspert o tym, jak i po co wykonać ten osobisty remanent
Psychologia
Cyfrowy detoks w święta? Psycholog odradza całkowity brak telefonu przez trzy dni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama