Jesienne dolce vita - modny trend na przetrwanie przygnębiającej pory roku. Psycholog wyjaśnia, czy warto z niego czerpać

Dolce vita, czyli po włosku słodkie życie kojarzyło się dotychczas przede wszystkim z latem i wakacjami. Teraz pojawiła się moda na to, by łączone ze słoneczną Italią sposoby na uprzyjemnianie sobie życia stosować również jesienią.

Publikacja: 09.10.2023 08:26

Jesienne dolce vita? Kawa z przyjaciółmi dobra na wszystko!

Jesienne dolce vita? Kawa z przyjaciółmi dobra na wszystko!

Foto: Adobe Stock

Co w praktyce oznacza słynne dolce vita? To kojarzony z Włochami styl życia, w którym ważną rolę odgrywają codzienne rytuały przynoszące radość i spokój. Dla każdego może to być coś innego, ale najczęściej uznaje się, że działanie w zgodzie z tym mottem to przede wszystkim dbałość o kontakty z bliskimi i przyjaciółmi, znajdowanie czasu dla siebie, umiejętność zatrzymania się w codzienności i celebrowania małych przyjemności oraz cieszenia się nimi.

Dolce vita - dobre nie tylko na lato

Filiżanka gorącej kawy wypita w ulubionej kawiarni, najlepiej w lokalizacji w widokiem na lazurowe morze; docenianie piękna otoczenia, smaczne jedzenie i przebywanie w gronie ważnych dla siebie osób - tak w skrócie można by zdefiniować letnie dolce vita, patrząc na zdjęcia pojawiające się w mediach społecznościowych oznaczone hasztagiem o takiej właśnie nazwie. Większość z nich faktycznie jest wykonywana we Włoszech, ale nie wszystkie. 

Teraz okazuje się, że czerpać z zasad dolce vita można nie tylko, będąc na wakacjach w pięknych i ciepłych Włoszech, ale także wtedy, gdy pozostaje się w Polsce i to w tak niesprzyjającej dobremu nastrojowi porze roku jak jesień.

Czytaj więcej

Zmiana czasu bardziej dotkliwa dla kobiet?

W internecie coraz wyraźniej widać modę na jesienne dolce vita. Influencerzy i "zwykli" użytkownicy sieci przekonują, że to, co zaczerpnięte z Włoch i przynosi tak wiele radości latem, równie dobrze sprawdzi się właśnie teraz. Wystarczy świadomie o siebie zadbać: kiedy tylko to możliwe, postarać się nie śpieszyć, jak najwięcej czasu spędzać w towarzystwie ludzi, od których otrzymuje się dobrą energię i pozwalać sobie na zatrzymanie się w codziennym pędzie. Nie zaszkodzi też oczywiście dostarczanie rozkoszy kubkom smakowym, jak najczęstsze przebywanie na świeżym powietrzu i poza miastem, a także podejmowanie typowo jesiennych aktywności, takich jak zbieranie liści, kasztanów, przygotowywanie potraw z darów jesieni. 

- Jesienią świat się zmienia. Z drzew opadają liście, temperatura się zmniejsza, szybciej robi się ciemno. My też musimy nieco zmienić sposób spędzania czasu - mówi mówi Małgorzata Osowiecka-Szczygieł, psycholożka i wykładowczyni Uniwersytetu SWPS w Warszawie i w Sopocie. - Jesienią częściej jesteśmy w domu. Opatulamy się ciepłymi kocami i zbliżamy do ludzi, z którymi mieszkamy. Myślę, że warto wykorzystać ten czas po to, by się utulić, zaopiekować sobą i swoim wnętrzem, a także zastanowić się nad tym, czy nasze życie wygląda tak, jak chcemy, czy może jednak czegoś ważnego w nim brakuje. Jesień to także dobry czas na obserwowanie zmian w przyrodzie, odnoszenie ich do naszego życia, do przemijania, psychicznego dorastania i zostawiania za sobą tych rzeczy, których nie chcemy, na które nie mamy wpływu, które nas męczą i przytłaczają. Warto jednak pamiętać, że niezależnie od pory roku, czas na zmianę, psychiczną przebudowę, zbliżenie się do bliskich czy realizację nowych aktywności może być zawsze. Albo będziemy na to gotowi, albo nie. Być może to właśnie jesień będzie okresem takich zmian, które zintensyfikują się przy początku kolejnego roku. Niewykluczone też jednak, że będzie to czas zwolnienia tempa życia, w którym przestaniemy od siebie oczekiwać, że będziemy zawsze gotowi i gotowe do działania, a ukryjemy się na trochę w domu, pod kołdrą, z dobrą książką, wśród blasku świec. Jesienią nie oczekujmy od siebie rzeczy niemożliwych, no, chyba że naprawdę chcemy. Wtedy świat należy do nas! - wyjaśnia.

Włochy i Skandynawia - duet doskonały

Trzeba przyznać, że jesienne dolce vita brzmi zachęcająco, a jeśli jeszcze udałoby się połączyć je z supermodnym rok i dwa lata temu duńskim hygge (słowo to oznacza komfort, wygodę, przytulność, używane jest też jako określenie osiągnięcia wewnętrznej równowagi, bezpieczeństwa i szczęścia), można się nie martwić nadejściem jesiennej szarugi. 

- Inne kultury mogą nam wiele zaoferować - komentuje ekspertka Małgorzata Osowiecka-Szczygieł. - W każdym kraju żyje się nieco inaczej, wpływa na to na przykład pogoda, ukształtowanie terenu czy historia i kultura danego miejsca. To, co gdzieś indziej jest zwyczajne, nas może inspirować, pobudzać kreatywność, motywować do innego spojrzenia na rzeczywistość. Wielu Polaków zazdrości Włochom ich podejścia do pracy i kultury gorących rozmów czy odpoczynku. Skandynawia kojarzy się zaś z finansowym dobrobytem czy przytulnymi świętami spędzanymi inaczej niż u nas. Dzięki korzystaniu z tego, co działa w innej kulturze, możemy nauczyć się, że świat nie jest wszędzie taki sam i to, co sobie samemu/samej damy, często zależy tylko od nas. Jeżeli sami nie zmienimy pracy, nikt tego za nas nie zrobi. Jeżeli sami nie będziemy częściej odpoczywać, za jakiś czas możemy odczuwać tego konsekwencje. Różnego typu rady płynące z innych kultur mogą być tym ważnym bodźcem, który będzie sprzyjał przemianie i cieszył, dodawał nadziei - dodaje. 

Styl życia
Socjolożka o bezdzietności z wyboru: Ewangelizacja antynatalistów nic nie zmieni
Styl życia
Taniec, biegi i joga w Luwrze: nie widziałam czegoś takiego od 34 lat
Styl życia
Kontrowersje wokół portretu najbogatszej kobiety Australii
Styl życia
Nieznane zdjęcia brytyjskiej rodziny królewskiej trafiły na wystawę. Wyjątkowe kadry
Styl życia
"Ciężkość w sercu". Jednopłciowa para o życiu w Polsce - najbardziej homofobicznym kraju Europy
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?