Taylor Swift zmienia miasta, w których koncertuje. Warszawa będzie Swiftszawą?

Występy Taylor Swift w Warszawie zbiegają się z okrągła rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Jak wpłynie to na przebieg obu wydarzeń?

Publikacja: 21.06.2024 16:02

Amerykanie masowo podróżują do Europy na koncerty Taylor Swift.

Amerykanie masowo podróżują do Europy na koncerty Taylor Swift.

Foto: PAP/EPA

Amerykańskie miasta ścigały się w tamtym roku o to, które najlepiej przywita Taylor Swift. Minneapolis stało się „Swift-apolis”, Nashville postawiło ławkę ze specjalną dedykacją dla artystki, a New Jersey stworzyło swoją nową oficjalną kanapkę z serem, szynką i jajkiem – kanapkę Taylor Swift. Wszystko po to, by przypodobać się Swifties, fanom piosenkarki, którzy przemierzali cały kontynent, aby móc (często wielokrotnie) usłyszeć swoją idolkę podczas jej trasy koncertowej The Eras Tour. Wraz z początkiem europejskiej części trasy, rozpoczął się kolejny wyścig. Które miasto zdobędzie serce Swift i portfele jej oddanych fanów?

Europejska trasa Taylor Swift – cel dla fanów

Jeden koncert Taylor Swift to za mało, zwłaszcza kiedy można połączyć obejrzenie na żywo swojej ulubionej artystki z wakacjami. Amerykanie masowo podróżują do Europy, ale tym razem na koncerty swojej idolki  – bilety w Stanach Zjednoczonych kosztują średnio od 2 do 9 tysięcy dolarów, a w europejskich stolicach ten koszt to już tylko 300 dolarów. Nie dziwne więc, że, jak podaje CNN Business, zapotrzebowanie na loty do Lizbony w okolicach dni koncertów, według amerykańskich linii lotniczych, United Airlines, wzrosło o 25 proc. względem poprzedniego lata, a na loty do Monachium i Mediolanu aż o 45 proc.. To zjawisko właśnie, zagraniczne media nazywają „Swiftonomics”, korzystając z połączenia nazwiska piosenkarki oraz angielskiego słowa „economics”, oznaczającego ekonomię.

Dla wielu fanów Taylor wyjazd na jej koncert to okazja, by połączyć przyjemne z pożytecznym – zobaczyć idolkę i odwiedzić nowe miejsca. Europa zyskuje na tym nie tylko ekonomicznie, ale także promocyjnie, przyciągając coraz więcej turystów z Ameryki. Aby przypodobać się fanom artystki, miasta, w których odbywają się koncerty, dosłownie prześcigają się w organizacji tematycznych atrakcji związanych z gwiazdą. Restauracje serwują specjalne menu inspirowane piosenkami Taylor Swift, a lokalne sklepy oferują limitowane edycje pamiątek koncertowych. Sztokholm skorzystał z klasycznego już ruchu – zamieniono nazwę miasta na Swiftholm. Liverpool zdecydował się postawić specjalne instalacje inspirowane poszczególnymi albumami Taylor Swift, tak, aby zmotywować fanów do zwiedzania miasta. Władze ZOO w Edynburgu wpadły na jeszcze bardziej oryginalny pomysł. Żyjącym w nim pingwinom założono małe bransoletki przyjaźni, będące od rozpoczęcia The Eras Tour symbolem Swifties.

Czytaj więcej

Taylor Swift królową CO2. Film pokazuje loty gwiazdy pop. „7 razy wokół Ziemi”

Fani Taylor tłumnie przybywający do miejsc, w których odbywają się jej występy, to łakomy kąsek dla branży turystycznej. Wędrują uliczkami miast, delektują się miejscowymi smakami i chłoną atmosferę europejskich metropolii, nie stroniąc tym samym od oddawania pieniędzy w ręce lokalnych przedsiębiorców, co nakręca gospodarkę.

Przygotowania do polskiego Swift-maratonu

W Polsce Taylor Swift pojawi się w sierpniu. Zagra 3 koncerty na stadionie PGE Narodowy — 1, 2 i 3 sierpnia. Jeśli ktoś nie jest z Warszawy i nie dokonał jeszcze rezerwacji pokoju hotelowego na ten czas, a zamierza nocować w stolicy w dniach, gdy Taylor będzie w Warszawie, musi przygotować się na niemały wydatek. Jak podaje Lighthouse, platforma komercyjna dla branży turystycznej i hotelarskiej, ceny hoteli w tych dniach wzrosły o 154 proc. względem tygodnia przed i po koncercie. Jest to rekordowy wynik wśród miast znajdujących się na europejskiej części trasy. Wzrost cen dotyczy nie tylko hoteli, ale również wynajmu krótkoterminowego – Lighthouse wskazuje na wzrost o 54 proc. Ten wynik sprawia, że Polska zajmuje drugie miejsce w tej kategorii. 

Czytaj więcej

Fani Taylor Swift szturmują pewien pub. Niespodziewane echa nowej płyty gwiazdy

To, co wyjątkowe w datach polskich koncertów Taylor Swift — 1, 2, 3 sierpnia — i ich związek z historią Warszawy. 1 sierpnia obchodzona jest rocznica Powstania Warszawskiego – w tym roku będzie to okrągła, 80 rocznica. Jak się okazuje, w pewnym stopniu wpłynie ona na sposób organizacji występów gwiazdy. 

- Zbieg tych dwóch wydarzeń jest dla miasta wyzwaniem, m.in. brakuje miejsc w hotelach, bardzo wzrosły ceny noclegów - mówi Edyta Mydłowska-Krawcewicz, naczelnik Wydziału Prasowego w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy. - Miasto Stołeczne Warszawa nie jest partnerem koncertu Taylor Swift, ale standardowo, jak zawsze przypadku tak dużych koncertów, ułatwia transport i zmienia organizację ruchu. W związku z olbrzymim napływem gości do stolicy powstaną specjalne stanowiska na lotniskach i dworcach z wolontariuszami informującymi o miejscach turystycznych Warszawy i wydarzeniach związanych z 80. rocznicą Powstania Warszawskiego - wyjaśnia.

Nie można się jednak raczej spodziewać, że z związku z przyjazdem artystki zostanie np. zmieniona nazwa miasta — na „Swiftsaw”, bądź „Swiftszawa" w spolszczonej wersji albo że powstanie stworzony specjalnie na jej cześć wyjątkowy pieróg. 

Wiadomo już też, że niektórzy pytają filozoficznie, czy można jednocześnie pozostać w zadumie i puszczać fajerwerki, bawiąc się przy dźwiękach „Shake It Off”.

Amerykańskie miasta ścigały się w tamtym roku o to, które najlepiej przywita Taylor Swift. Minneapolis stało się „Swift-apolis”, Nashville postawiło ławkę ze specjalną dedykacją dla artystki, a New Jersey stworzyło swoją nową oficjalną kanapkę z serem, szynką i jajkiem – kanapkę Taylor Swift. Wszystko po to, by przypodobać się Swifties, fanom piosenkarki, którzy przemierzali cały kontynent, aby móc (często wielokrotnie) usłyszeć swoją idolkę podczas jej trasy koncertowej The Eras Tour. Wraz z początkiem europejskiej części trasy, rozpoczął się kolejny wyścig. Które miasto zdobędzie serce Swift i portfele jej oddanych fanów?

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Jacek Wasilewski: Próba „scancelowania” Bralczyka pokazuje, że nie o język tu chodzi
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Psychologia
Senna separacja: oznaka kłopotów w związku czy zbawienie dla partnerów? Wyniki badania
Społeczeństwo
Przewodnicząca RJP PAN komentuje wypowiedź Jerzego Bralczyka o śmierci zwierząt
Moda
Jessica Alba promuje recykling ubrań. Pomysł, jakiego jeszcze nie było
Styl życia
Rękodzieło cieszy dziś bardziej niż gotowy produkt. Na czym polega efekt IKEA?