Wakacje pod kontrolą. 9 rzeczy, o które należy zadbać, by bezpiecznie się opalać

Większość ludzi z niecierpliwością czeka na lato. Aby dobrze wykorzystać ten czas i zapewnić sobie wypoczynek naprawdę regenerujący ciało, warto pomyśleć nie tylko o tym, gdzie spędzi się urlop, ale i jak będzie się wypoczywało. Rozpoczynamy cykl artykułów poradnikowych na ten temat.

Publikacja: 10.07.2024 11:07

Dermatolodzy apelują, by nie tylko na plaży używać kosmetyków z filtrami.

Dermatolodzy apelują, by nie tylko na plaży używać kosmetyków z filtrami.

Foto: Adobe Stock

To była sensacja w świecie nauki. Po raz pierwszy pokazano destrukcyjną siłę promieni UVA, i to w sytuacji, gdy działały one wyłącznie przez szybę. W 2012 roku dermatolożka Jennifer Gordon z Northwestern University w Chicago opisała w renomowanym „The New England Journal of Medicine” przypadek dostawcy mleka. Przez 28 lat jeździł po Chicago, nigdy nie otwierał okien w samochodzie, ale przez większą część dnia lewa strona jego twarzy była wystawiona na słońce. Widać na niej uszkodzenia jak po oparzeniu: zrogowacenia i blizny. Jego prawy policzek i skroń pozostały gładkie, mają zdrowy koloryt.

Fale UVA, w przeciwieństwie do UVB, nie dają sygnału ostrzegawczego w postaci zaczerwienienia. Docierają w głąb skóry, uszkadzając DNA komórek. Ich niszczące działanie się kumuluje, dlatego skutki można odczuć dopiero po latach.

Filtry jak leki

Dermatolodzy apelują, by nie tylko na plaży używać kosmetyków z filtrami. Australijscy naukowcy podczas 4-letniego badania 1600 osób w wieku 25-75 lat wykazali, że regularne stosowanie takich preparatów zmniejsza ryzyko czerniaka. Potwierdzają to nasi lekarze. – W Polsce w ostatnich dziesięciu latach podwoiła się liczba przypadków tego raka. Pod względem rosnącej liczby zachorowań to pierwszy nowotwór u mężczyzn i drugi u kobiet. Używając kremów ochronnych, możemy uratować sobie życie – mówi prof. Piotr Rutkowski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.

Preparaty z filtrami mają tak istotne znaczenie, że w USA są traktowane jak leki. FDA - Agencja Żywności i Leków przed ich zarejestrowaniem wymaga przedstawienia szczegółowych wyników badań dotyczących bezpieczeństwa i skuteczności.

Czytaj więcej

Spanie w upałach. Lekarz radzi, jak się chłodzić w czasie tropikalnych nocy

Zdrowa pięćdziesiątka

W Unii Europejskiej od kilku lat obowiązuje zakaz umieszczania na opakowaniach napisów: „bloker”, bo żadne filtry nie zabezpieczają w stu procentach. Zapewniają jednak wysoką ochronę, SPF 30 prawie 97-procentową, a SPF 50 ponad 98-procentową. Polskie Towarzystwo Dermatologiczne zwraca uwagę, że często pojawia się błędna interpretacja tych wartości. Nie oznaczają one, że wolno wtedy 30-krotnie lub 50-krotnie dłużej przebywać na słońcu, tylko, że dawka promieniowania, która nie uszkodzi skóry, może być 30-krotnie lub 50-krotnie większa niż dla skóry bez zabezpieczeń. Największe natężenie promieni jest w pełnym słońcu, w godzinach 11.00-15.00, należy wtedy unikać opalania się.

Im więcej, tym lepiej

Jest początek lipca, a dermatolodzy już sygnalizują duży wzrost liczby pacjentów z bolesnymi bąblami czy wysypką. Aby preparaty z filtrami spełniły swoje zadanie, trzeba je stosować często i w dużej ilości, posmarować się pół godziny przez wyjściem z domu, a na plaży powtarzać aplikację co dwie godziny. Nie jest prawdą, że te kosmetyki uniemożliwiają opaleniznę. Dermatolodzy podkreślają też, że nawet długotrwałe stosowanie filtrów nie blokuje syntezy witaminy D3, natomiast proces ten hamuje… opalona skóra. Zalecają, by nie stosować kremów, które były długo trzymane w słońcu lub w nagrzanym samochodzie, nawet jeśli nie upłynął termin ich ważności, bo wysoka temperatura zaburza strukturę filtrów.

Czułe punkty

Często zapominamy o posmarowaniu takich miejsc jak skronie, kark, płatki uszu i skóra za uszami. Chronić trzeba też dekolt, tam skóra jest cienka, ma niewielką ilość tkanki tłuszczowej. Koniecznie trzeba zabezpieczać znamiona i pieprzyki - nadmiernie narażone na promieniowanie mogą przekształcić się w nowotwór. Warto mieć pod ręką preparat w sztyfcie do nakładania punktowo na te miejsca.

Czytaj więcej

Koniec ery czerniaka złośliwego. Rewolucja w profilaktyce groźnego nowotworu

Cień niepewności

Jasny piasek odbija 85 proc. promieni, nie uchronimy się przed nimi nawet w cieniu. Woda odbija 30 proc. i jeszcze przenikają one ok. 60 cm pod jej powierzchnię, podczas kąpieli działają więc na skórę szybciej i intensywniej. Na plaży najlepiej stosować wodoodporne kremy z filtrami i aplikować je zawsze przed wejściem wody, a także po pływaniu. Bo ściera się je, gdy osusza się ciało ręcznikiem.

Promienie UVA przenikają nie tylko przez szyby, lecz również przez tkaniny, mokre ubranie przepuszcza ich trzy razy więcej niż suche. Kupując parasol plażowy, sprawdźmy, czy jest pokryty powłoką anty-UV.

Ostrożnie z lekami

Niektóre leki, np. antykoncepcyjne, w połączeniu ze słońcem mogą wywołać uczulenie. Warto zapytać lekarza lub farmaceutę, czy zażywając je, można się opalać. Spośród tych bez recepty niewskazane są przeciwbólowe tabletki i żele, zawierające ketoprofen, ibuprofen oraz naproksen, przeciwalergiczne z loratadyną, a także szampony przeciwłupieżowe z ketokonazolem.

Na zdrowe oczy

Lepiej w ogóle nie mieć okularów przeciwsłonecznych niż nosić takie bez filtrów. Bo za przyciemnionymi soczewkami źrenice się rozszerzają i wtedy więcej szkodliwego promieniowania dociera w głąb oka. Jeśli zapomniałyśmy okularów, nie kupujmy „awaryjnych” na straganie przy plaży. Pewność co do skutecznej ochrony dają te u optyków, najlepiej z oznaczeniem UV 400. Filtry są wmieszane w tworzywo soczewek, nie ulegają utlenianiu, nie ścierają się. Dobre okulary przeciwsłoneczne mogą nam służyć przez wiele lat, więc warto w nie zainwestować. Jak podaje Polskie Towarzystwo Dermatologiczne, ich noszenie może uchronić przed zaćmą.

Zero alkoholu

Alkohol jest składnikiem większości perfum i dezodorantów w sprayu, bo dobrze utrwala zapach. Na słońcu i przy wysokiej temperaturze może uszkodzić skórę, powoduje przebarwienia i obrzęki. Latem najlepiej stosować dezodoranty w sztyfcie oraz perfumowane mgiełki do ciała, które go nie zawierają.

Bez suszenia głowy

Włosy, zwłaszcza farbowane, też należy zabezpieczać filtrami, by nie stały się łamliwe i zachowały kolor. Największym błędem jest suszenie ich na słońcu, wilgotne są bardziej podatne na zniszczenia powodowane promieniowaniem.

Nie należy unikać słońca, bo ma ono dobroczynny wpływ na nasz organizm: poprawia nastrój, wzmacnia odporność, stymuluje syntezę witaminy D3. Wystarczą tylko odpowiednie środki ostrożności, a uzyskamy piękną opaleniznę bez narażania się na przykre konsekwencje.

Kolejny artykuł w cyklu „WAKACJE POD KONTROLĄ” już wkrótce. 


W artykule wykorzystano pracę „Fotoprotekcja. Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego” dostępną na termedia.pl 

Pozostałe źródła:

nejm.org

akademiaczerniaka.pl

To była sensacja w świecie nauki. Po raz pierwszy pokazano destrukcyjną siłę promieni UVA, i to w sytuacji, gdy działały one wyłącznie przez szybę. W 2012 roku dermatolożka Jennifer Gordon z Northwestern University w Chicago opisała w renomowanym „The New England Journal of Medicine” przypadek dostawcy mleka. Przez 28 lat jeździł po Chicago, nigdy nie otwierał okien w samochodzie, ale przez większą część dnia lewa strona jego twarzy była wystawiona na słońce. Widać na niej uszkodzenia jak po oparzeniu: zrogowacenia i blizny. Jego prawy policzek i skroń pozostały gładkie, mają zdrowy koloryt.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Jacek Wasilewski: Próba „scancelowania” Bralczyka pokazuje, że nie o język tu chodzi
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Psychologia
Senna separacja: oznaka kłopotów w związku czy zbawienie dla partnerów? Wyniki badania
Społeczeństwo
Przewodnicząca RJP PAN komentuje wypowiedź Jerzego Bralczyka o śmierci zwierząt
Moda
Jessica Alba promuje recykling ubrań. Pomysł, jakiego jeszcze nie było
Styl życia
Rękodzieło cieszy dziś bardziej niż gotowy produkt. Na czym polega efekt IKEA?