Serwis kariery InterviewMe.pl przeprowadził ankietę wśród 492 pracowników. W pierwszej kolejności zadawano im pytanie „Czy uważasz, że jesteś asertywny w pracy?”. Następnie poproszono ich, by wyobrazili sobie konkretną sytuację z pracy – taką, w której pracodawca prosi o wykonanie zadania, które wykracza poza obowiązki, nie ma się na nie czasu albo po prostu jest zbyt trudne. W kolejnym etapie postępowania ankietowani wybierali z listy odpowiedzi najlepiej opisujące ich zachowania w tego rodzaju okolicznościach. W ten sposób przeanalizowano, jak deklarowana asertywność pracowników ma się do ich realnych zachowań.
Okazało się, że choć 55 proc. badanych uważa się za asertywnych, tylko 12 proc. potrafi odmówić wykonania zadania mimo presji przełożonego. Z zebranych danych wynika, że w praktyce najczęściej spotykane reakcje to: zgoda na wykonanie zadania mimo niechęci (27 proc.), tłumaczenie trudności zadania, lecz jego realizacja (26 proc.) oraz udawanie, że nie ma problemu (24 proc.). Analiza stylów reakcji wskazuje, że pasywne zachowania występowały w 86 proc. przypadków, reakcje unikowe w 22 proc., agresywna odmowa w 3 proc., a prawdziwie asertywne reakcje stanowiły zaledwie 42 proc. wszystkich zachowań. Niespełna 9 proc. ankietowanych przyznało, że nigdy nie znalazło się w sytuacji wymagającej asertywnej reakcji.
Czytaj więcej
W czasach, gdy tak wiele mówi się o potrzebie bycia asertywnym i zachęca do nabywania tej umiejęt...
– Wyniki naszej ankiety wskazują, że choć większość pracowników uważa się za asertywnych, to w praktyce najczęściej wybierają postawę pasywną – czyli zgadzają się wykonać polecenie z obawy przed konfliktem lub odrzuceniem – mówi Żaneta Spadło, ekspertka kariery InterviewMe – Krótko mówiąc, biorą na siebie więcej, niż są w stanie udźwignąć lub wykonać dobrze, rezygnując z własnych granic w imię „świętego spokoju”.
Kiedy najtrudniej wykazać się asertywnością w pracy?
– Jeśli presja na wyniki jest wysoka, a nasze poczucie bezpieczeństwa kruche, łatwiej nam powiedzieć „tak” niż zaryzykować napięcie – jednak do tego motywuje nas instynkt, a nie świadomy wybór, który dałby nam najwięcej długofalowych (a nie chwilowych) korzyści – mówi Żaneta Spadło. – Przede wszystkim niewyrażone „nie” nie znika, tylko kumuluje się w ciele w postaci frustracji. A ta może później szukać ujścia nie tylko w pracy, ale też w domu, w relacjach prywatnych. Asertywność to równoważenie własnych potrzeb i możliwości z oczekiwaniami innych, a to przekłada się na większą efektywność w pracy, lepszą współpracę w zespole i mniejsze ryzyko wypalenia zawodowego. Może też budować nasz profesjonalny wizerunek – bo, paradoksalnie, w zdrowym i dojrzałym środowisku pracy największy szacunek budzą nie te osoby, które zgadzają się na wszystko, tylko te, które potrafią rozsądnie negocjować priorytety – wyjaśnia.