– Zwykło się mówić, że do wychowania dziecka jest potrzebna cała wioska. Do przeżywania, doświadczania żałoby również, bo w żałobie czujemy się osamotnieni. Obecność innych osób pozwala nam tę naszą samotność, ten nasz smutek, żal, tęsknotę i wspomnienia o zmarłym dzielić z innymi. To działa kojąco – mówi Nina Harbuz.
Rozmawiamy o tym:
- Czy żałobę powinno się przeżywać w określony sposób? Czy z tego trudnego, bolesnego procesu da się wynieść coś dobrego?
- Czy żałoba zawsze zaczyna się od etapu zaprzeczenia a kończy etapem akceptacji? Czy gniew i złość zawsze są wpisane w żałobę? Ile trwa taki proces?
- Co zmienia się w człowieku po utracie kogoś bliskiego?
- Czy dzieci należy trzymać z dala od tematu śmierci? W jaki sposób z nimi o niej rozmawiać?
- W jaki sposób na co dzień powinniśmy pielęgnować pamięć o zmarłych?
- Czy lęk przed śmiercią, swoją i bliskich da się w jakiś sposób oswoić?
- W jaki sposób możemy towarzyszyć innym w żałobie?
Czytaj więcej
W co trzecim polskim gospodarstwie domowym rodzice przeznaczają na oszczędności mniej środków niż rok temu, a jednocześnie wydają tyle samo lub wię...
Życie nie jest nieskończone
Ekspertka zachęca też do tego, by temat śmierci oswajać, normalizować, jako że jest on nieodłączną częścią życia.
– Nie jesteśmy nieskończeni, nasze życie nie jest nieskończone, mamy różne ograniczenia, niech ta świadomość stanie się przyczynkiem do tego, żeby być bardziej obecnym w życiu – mówi. – Wiele osób boi się samotności w obliczu umierania. To jest coś, czym za życia można się zająć. Zadbać o relacje, pogodzić się z tym, że pewne rzeczy nam się nie udały, a na inne nie było miejsca. Przeżyć żałobę jeszcze za życia, za tym, co nie wyszło, co utraciliśmy. Bo tracimy to dużo wcześniej niż w momencie śmierci i odchodzenia – stwierdza.
– Przepracowanie tej straty okaże się łatwiejsze, jeżeli uchylimy okna i okiennice i wpuścimy temat śmierci we własne życie. Jesteśmy śmiertelni, nasi bliscy są śmiertelni, nasze relacje są śmiertelne - one też mogą się któregoś dnia zakończyć. Pomyślmy o tym – sugeruje psychoterapeutka.