Reklama

Lękiem przed śmiercią można się zająć za życia

Święto Zmarłych to czas skłaniający do refleksji nad istotą życia i przemijaniem, dlatego gościem kolejnego odcinka podcastu „Powiedz to kobiecie” jest psychoterapeutka Nina Harbuz, która w swojej codziennej pracy towarzyszy pacjentom w doświadczaniu straty.
Nina Harbuz, psychoterapeutka

Nina Harbuz, psychoterapeutka

Foto: podcasty.rp.pl

– Zwykło się mówić, że do wychowania dziecka jest potrzebna cała wioska. Do przeżywania, doświadczania żałoby również, bo w żałobie czujemy się osamotnieni. Obecność innych osób pozwala nam tę naszą samotność, ten nasz smutek, żal, tęsknotę i wspomnienia o zmarłym dzielić z innymi. To działa kojąco – mówi Nina Harbuz.

Reklama
Reklama

Rozmawiamy o tym:

  • Czy żałobę powinno się przeżywać w określony sposób? Czy z tego trudnego, bolesnego procesu da się wynieść coś dobrego?
  • Czy żałoba zawsze zaczyna się od etapu zaprzeczenia a kończy etapem akceptacji? Czy gniew i złość zawsze są wpisane w żałobę? Ile trwa taki proces?
  • Co zmienia się w człowieku po utracie kogoś bliskiego?
Reklama
Reklama
  • Czy dzieci należy trzymać z dala od tematu śmierci? W jaki sposób z nimi o niej rozmawiać?
  • W jaki sposób na co dzień powinniśmy pielęgnować pamięć o zmarłych?
  • Czy lęk przed śmiercią, swoją i bliskich da się w jakiś sposób oswoić?
  • W jaki sposób możemy towarzyszyć innym w żałobie?

Czytaj więcej

Budowanie poduszki bezpieczeństwa finansowego – słaba strona polskich rodziców. Badanie

Życie nie jest nieskończone

Ekspertka zachęca też do tego, by temat śmierci oswajać, normalizować, jako że jest on nieodłączną częścią życia.

Reklama
Reklama

– Nie jesteśmy nieskończeni, nasze życie nie jest nieskończone, mamy różne ograniczenia, niech ta świadomość stanie się przyczynkiem do tego, żeby być bardziej obecnym w życiu – mówi.  – Wiele osób boi się samotności w obliczu umierania. To jest coś, czym za życia można się zająć. Zadbać o relacje, pogodzić się z tym, że pewne rzeczy nam się nie udały, a na inne nie było miejsca. Przeżyć żałobę jeszcze za życia, za tym, co nie wyszło, co utraciliśmy. Bo tracimy to dużo wcześniej niż w momencie śmierci i odchodzenia – stwierdza. 

– Przepracowanie tej straty okaże się łatwiejsze, jeżeli uchylimy okna i okiennice i wpuścimy temat śmierci we własne życie. Jesteśmy śmiertelni, nasi bliscy są śmiertelni, nasze relacje są śmiertelne - one też mogą się któregoś dnia zakończyć. Pomyślmy o tym – sugeruje psychoterapeutka.

PODCAST „POWIEDZ TO KOBIECIE”
Agnieszka Jaskulska: Podziwiam kobiety w kryzysie bezdomności
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Wywiad
Czego naprawdę oczekują Iranki po śmierci Chameneiego? Ważny jest nieoczywisty aspekt
Wywiad
Hania Rani o tym, jak tworzy się "muzykę przezroczystą"
Wywiad
Magdalena Żelazowska: Mało wiemy o tym, ile Polek osiągnęło w USA spektakularne sukcesy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama