Oficjalne uruchomienie strony internetowej poświęconej ikonie świata mody odbyło się 14 lutego bieżącego roku. Kilka tygodni później miała miejsce uroczysta premiera filmu dokumentalnego na temat kariery brytyjskiej modelki, aktorki i piosenkarki, która niespełna rok po debiucie w świecie modelingu została okrzyknięta fenomenem. – Cóż za wspaniały wieczór! Premiera filmu „Twiggy” w Londynie – tak 75-latka podpisała zdjęcia zamieszczone na Instagramie, pozując między innymi u boku reżyserki filmu, Sadie Frost. Tytułowa bohaterka wybrała na tę okazję elegancki strój złożony z czarnych połyskujących spodni i taliowanej, bogato zdobionej marynarki w kolorze ciemnego granatu. Radosny wyraz twarzy, pełen profesjonalizm przed obiektywami aparatów skierowanych tego wieczoru głównie na nią, a także perfekcyjny makijaż podkreślający charakterystyczne duże oczy supermodelki, stanowiły niezbity dowód na to, że świadoma rezygnacja Twiggy z przejścia na emeryturę to decyzja ze wszech miar słuszna.
Jak wspomina początki kariery i jakimi osiągnięciami spoza świata mody może poszczycić się Brytyjka, która w 1967 roku była pierwszą modelką, która użyczyła swojego wizerunku do stworzenia lalki Barbie, choć nigdy nie lubiła chodzić w szpilkach?
Twiggy: niezaprzeczalny urok, oczy Bambi i przepiękna twarz
– Jako 16-latka byłam po prostu zwyczajną uczennicą w jednej z londyńskich szkół, a po pamiętnym zdjęciu w 1966 roku moje życie diametralnie się zmieniło. Trzy tygodnie później podróżowałam już do Paryża, aby wziąć udział w kolejnych sesjach zdjęciowych. To było prawdziwe szaleństwo! – opisuje podekscytowana 75-latka w odpowiedzi na pytania dziennikarzy tłumnie zgromadzonych na premierze filmu poświęconego jej życiu i karierze.
Jako filigranowa, 16-letnia dziewczyna ważąca zaledwie 40 kilogramów, marzyła wprawdzie o karierze modelki, jednak miała świadomość, że przy tak szczupłej sylwetce jej szanse na powodzenie w tym zwodzie są znikome. Za namową przyjaciela, Nigela Davisa, została zatem modelką na pokazach fryzjerskich. Podczas jednego z takich wydarzeń popularny wówczas londyński stylista fryzur, Leonard Lewis, obciął jej długie blond włosy na krótko, co pozwoliło wyeksponować jej regularne rysy twarzy, duże oczy i długie rzęsy. Na zdjęcie dostępne w salonie House of Leonard natknęła się ówczesna redaktorka mody „Daily Express”, Deirdre McSharry, która bez wahania zaproponowała filigranowej nastolatce sesję zdjęciową. Na tę okoliczność uczennica szkoły w Neasden na północy Londynu, zrezygnowała z zajęć lekcyjnych i autobusem udała się na spotkanie w siedzibie redakcji. Do zdjęć zapozowała we własnych ubraniach: bezrękawniku z golfem i dżinsach ciasno spiętych paskiem wokół szczupłej talii. – Miała niezaprzeczalny urok, oczy Bambi i przepiękną twarz. Pomyślałam, że bardzo potrzeba nam takich pięknych twarzy w tym okrutnym świecie. I to była właśnie Twiggy – wspomni po latach redaktor mody poczytnego dziennika.