Ci, którzy dbają o zdrowie i sylwetkę, raczej nie sięgają po fast foody – a w każdym razie starają się robić to jak najrzadziej. Dość często takie jedzenie kupują sobie natomiast ci, którzy z różnych względów nie mają czasu lub ochoty na gotowanie posiłków w domu.
Przez wiele lat tak wyglądała rzeczywistość wielu Amerykanów i Amerykanek, jednak w ostatnich latach sytuacja się zmienia. Powodem jest nie tyle większa dbałość o zdrowie i dobrą kondycję swojego organizmu, ale względy finansowe.
Blisko 80 proc. mieszkańców USA uważa fast foody za kolejny produkt luksusowy
Okazuje się, że złapany w biegu burger, hot dog, kawałek pizzy czy porcja frytek dla wielu mieszkańców i mieszkanek USA staje się kolejnym towarem luksusowym. Udowadniają to wyniki nowego badania, które przeprowadzono na zlecenie amerykańskiej porównywarki usług ubezpieczeniowych ValuePenguin.
Ankiety zrealizowano na początku kwietnia 2024 roku, przepytano ponad dwa tysiące mieszkańców Stanów Zjednoczonych w wieku od 18 do 78 lat. Okazuje się, że blisko ośmiu na dziesięciu respondentów (78 procent) przyznało, że kupowanie jedzenia w sieciach fast food jest dla nich luksusem.
Autorzy raportu zauważają, że zjawisko to jest szczególnie wyraźne w przypadku kilku grup społecznych. Jedzenie w sieciach barów szybkiej obsługi jako luksus uznało 71 procent respondentów, których dochody nie przekraczają 30 tysięcy dolarów rocznie, 58 procent rodziców małych dzieci, taki sam odsetek przedstawicieli pokolenia Z (czyli osób w wieku od 18 do 27 lat), oraz 53 procent kobiet.
Czytaj więcej
Czy zamienniki mięsa są zdrowsze od tradycyjnych potraw? Dr Hanna Stolińska mówi o minusach obu produktów.
W barach szybkiej obsługi jeszcze nigdy nie było tak drogo
Choć do jedzenia fast foodów co najmniej raz w tygodniu przyznało się całkiem sporo osób, bo trzech na czterech respondentów, to zdaniem autorów raportu jest to tendencja malejąca. Aż 62 procent badanych przyznało bowiem, że po jedzenie tego rodzaju sięga rzadziej niż kiedyś.
Powodem są rosnące ceny w amerykańskich barach szybkiej obsługi, które coraz częściej są zbliżone do tych w tradycyjnych amerykańskich restauracjach, co stwierdziła prawie połowa uczestników badania. Z kolei 22 procent zauważyło, że ceny w fast foodowych sieciówkach bywają nawet wyższe.
Cała sytuacja skłania Amerykanów i Amerykanki do rezygnacji z jedzenia na mieście – i gotowania w domu. Zmianę swoich nawyków zadeklarowało 56 procent respondentów.
Powyższe wyniki idą w parze z innym badaniem, które przeprowadzili eksperci z innej amerykańskiej porównywarki – Finance Buzz. Przeanalizowani oni zmiany cen w kilkunastu najpopularniejszych w USA sieciach barów szybkiej obsługi na przestrzeni ostatniej dekady.
Okazało się, że w latach 2014-2024 większość sieci fast food podniosło ceny średnio o 60 procent. Największą podwyżkę zauważono w sieci McDonald’s, w której w badanym okresie produkty podrożały średnio o sto procent.
Za McDonald’sem uplasowały się kolejno sieci: Popeyes, Taco Bell, Chipotle oraz Jimmy John’s. Jednocześnie w Popeyes, Taco Bell i Chipotle ceny są obecnie wyższe o 75 procent.
Źródło: The Food Institute