Reklama

Taylor Swift zapowiada kolejne produkcje. Oto, czego można się wkrótce spodziewać

Na fali ogromnej popularności najnowszego albumu Taylor Swift, „The Life of a Showgirl”, gwiazda zapowiada kolejne produkcje ze swoim udziałem. Ich premierę zaplanowano na 12 grudnia bieżącego roku, w przeddzień 36 urodzin wokalistki.

Publikacja: 20.10.2025 09:58

Taylor Swift po zejściu ze sceny: Nie mogę położyć się spać, ponieważ trudno mi się wyciszyć.

Taylor Swift po zejściu ze sceny: Nie mogę położyć się spać, ponieważ trudno mi się wyciszyć.

Foto: PAP/PA

– Mam cztery miliony powodów, by wam dziękować i odczuwać dumę z albumu, który już wcześniej napawał mnie radością. Dziękuję, że przyłączyliście się do celebrowania mojego nowego projektu, wybierając się do kin, kupując płyty, słuchając muzyki, oglądając najnowszy teledysk, a także czytając wiersze, które umieściłam w opakowaniach z płytami. Będę doceniać te chwile do końca mojego życia. Dziękuję za piękny bukiet – pisała Taylor Swift na Instagramie, w ostatnim zdaniu cytując fragment tytułowego przeboju z najnowszej płyty.

35-latka ma powody do wdzięczności wobec wiernych fanów, którzy na premierę jej najnowszej płyty czekali od chwili, gdy ich idolka wystąpiła gościnnie w podkaście „New Heights” prowadzonym przez jej narzeczonego Travisa Kelce oraz jego starszego brata, Jasona. – Oto mój najnowszy album, „The Life of a Showgirl” – mówiła wówczas, prezentując okładkę płyty w perfekcyjnie przemyślanym momencie. Zapowiedź jej 12 studyjnego albumu odbyła się 12 sierpnia o godzinie 12.12.

Niespełna dwa miesiące później, po premierze płyty, której towarzyszyły kinowe projekcje 89-minutowego filmu „Taylor Swift: The Official Release Party of a Showgirl” oraz teledysku do utworu „The Fate of Ophelia”, każda dostępna w najnowszym repertuarze gwiazdy piosenka znalazła się na liście „Billboard Hot 100”, zajmując kolejno pozycje od pierwszej do dwunastej. Jak podaje magazyn „Billboard”, jest to wydarzenie bezprecedensowe w dotychczasowej historii zestawienia, ale niejedyne takie będące udziałem autorki „The Life of a Showgirl”. Jakie inne rekordy pobiła najkrótsza płyta w dorobku Taylor Swift i czego nowego fani dowiedzą się o swojej idolce za sprawą produkcji zapowiedzianych na grudzień bieżącego roku?

„The Life of a Showgirl”. Rekordowa sprzedaż w pierwszym tygodniu od premiery

Wspomniane cztery miliony powodów nie pojawiły się w przekazie gwiazdy przypadkowo. Jak podaje magazyn „Billboard”, w ciągu zaledwie tygodnia od premiery, album „The Life of a Showgirl” został sprzedany w 4 mln egzemplarzy, pobijając przy tym rekord ustanowiony dekadę temu przez Adele za sprawą płyty „25”, nabytej w ilości 3,482 mln sztuk. Co ciekawe, kolejne miejsca w zestawieniu również zajmują albumy 35-latki: „The Tortured Poets Department”, „1989”, „Midnights” i „Reputation”, które odnotowały najwyższe wyniki sprzedaży w ciągu pierwszych dziesięciu tygodni od premiery, osiągając kolejno wyniki 2,610 mln, 1,653 mln, 1,578 mln oraz 1,238 mln wyprzedanych egzemplarzy.

Reklama
Reklama

Muzyka z najnowszego repertuaru autorki hitu „Look What You Made Me Do” zapewniła jej również historyczne miejsce w zestawieniu ilości albumów danego artysty na szczycie listy „Billboard 200” prowadzonej od marca 1956 r. Z 15 albumami na pierwszym miejscu klasyfikacji (z uwzględnieniem wersji studyjnych, a także tych, samodzielnie nagranych po raz drugi pod nazwą „Taylor’s Version”), Taylor Swift wyprzedziła takich muzyków, jak między innymi Jay-Z, Barbra Streisand czy Madonna, którzy mają w swoim dorobku odpowiednio po 14, 11 i 9 krążków numer jeden w rankingu. Palma pierwszeństwa w tym zestawieniu należy wprawdzie do zespołu The Beatles mającego aż 19 płyt uplasowanych na szczycie listy, jednak to właśnie urodzona w 1989 r. artystka jest obecnie pierwszą wokalistką, która tak wysokie miejsce osiągnęła występując solo.

Czytaj więcej

Film „Taylor Swift: The Official Release Party of a Showgirl” namieszał w kalendarzach producentów

„The Life of a Showgirl”. Numer jeden w rankingu sprzedaży płyt winylowych

Spośród rekordowych 4 mln egzemplarzy płyty sprzedanych w pierwszym tygodniu od momentu publikacji, 1,334 mln kopii zostało nabytych w wersji winylowej. Tym sposobem Taylor Swift pobiła ustanowiony przez siebie samą rekord również i w tej kategorii. W pierwszej dziesiątce artystów, których płyty winylowe cieszyły się największą popularnością od 1991 r., oprócz Taylor Swift znalazło się tylko dwóch innych muzyków: Harry Styles oraz Sabrina Carpenter. Albumy zatytułowane odpowiednio „Harry’s House” i „Man’s Best Friend” zostały sprzedane w 182 000 oraz 160 000 egzemplarzy.

Nie tylko muzyczne dokonania 14-krotnej zdobywczyni nagrody Grammy zapewniają jej popularność i umożliwiają pobijanie kolejnych rekordów w rozmaitych zestawieniach. Towarzyszący premierze najnowszej płyty film „Taylor Swift: The Official Release Party of a Showgirl”, emitowany w kinach w dniach 3-5 października, przyniósł zyski rzędu 46 mln dol. „Film zawiera unikalne nagrania zza kulis produkcji, światową premierę teledysku do nowego singla >>The Fate of Ophelia<<, a także szczegółowe opowieści na temat inspiracji muzycznych oraz historii powstania każdej z 12 piosenek na płycie”, brzmi opis produkcji zamieszczony w mediach społecznościowych artystki. Jak podaje CNN, jest to jedyna produkcja towarzysząca premierze płyty, która kiedykolwiek znalazła się na szczycie amerykańskiego zestawienia box office.

Czytaj więcej

Taylor Swift uhonorowana wystawą w muzeum. „Najbardziej ambitny projekt w historii”

Dwie kolejne produkcje z udziałem Taylor Swift jeszcze w tym roku

Jeszcze przed końcem bieżącego roku kolejne produkcje z udziałem gwiazdy mają szansę zapewnić jej topowe miejsca w rankingach popularności. Jak podano w programie „Good Morning America”, 12 grudnia na jednej z popularnych platform streamingowych zostaną wyemitowane dwa z sześciu odcinków serialu dokumentalnego „The End of an Era”, przedstawiającego kulisy trwającej 21 miesięcy trasy koncertowej „The Eras Tour”. Tego samego dnia swoją premierę będzie miał również film „Taylor Swift: The Eras Tour: The Final Show”, zawierający pełne nagranie z finałowego koncertu artystki w ramach wspomnianej trasy, który odbył się w Vancouver 8 grudnia minionego roku. W odróżnieniu od filmu mającego swoją premierę w październiku 2023 r., w najnowszej wersji pojawią się utwory z płyty „The Tortured Poets Department” wydanej w trakcie tournée.

Reklama
Reklama

W serialu dokumentalnym „The End of an Era” uchwycono nie tylko momenty zza kulis historycznej trasy koncertowej, ale też spotkania Taylor Swift z innymi muzykami, których zaprosiła do udziału w wybranych występach, takimi jak Gracie Abrams, Sabrina Carpenter, Ed Sheeran czy Florence Welch. – Ludzie lubią mówić o fenomenach – można usłyszeć w zapowiedzi produkcji zamieszczonej na profilu instagramowym gwiazdy. – Porównują je do elementów układanki lądujących na swoich miejscach. Fenomen „The Eras Tour” nie polegał na tym, że wszystkie elementy ułożyły się w spójną całość, ale na tym, że każdy z nas pracował tak ciężko, by to mogło się wydarzyć. Pobiliśmy wszystkie możliwe rekordy, jakie były możliwe do osiągnięcia. Jedyne, co pozostało, to zamknięcie książki – można usłyszeć w dalszej części nagrania.

Czytaj więcej

Nagrody Muzyczne MTV rozdane. Taylor Swift przekroczyła kolejne granice

Taylor Swift po zejściu ze sceny: Nie mogę położyć się spać, ponieważ trudno mi się wyciszyć

W poszczególnych ujęciach pojawiają się nagrania z prób przed występami, z treningów Taylor Swift na siłowni, spotkań artystki z rodzicami, chwil spędzonych na przymiarkach kostiumów czy w drodze między poszczególnymi koncertami. W wielu scenach 35-latka występuje w naturalnej fryzurze i bez makijażu, odgrywając takty piosenek na instrumentach czy śpiewając je w studio nagraniowym. Nie zabrakło też pojedynczych ujęć w towarzystwie ukochanego, Travisa Kelce, który wystąpił u boku wokalistki na koncercie w Londynie w czerwcu 2024 r. W toku przygotowań do trwających ponad trzy godziny występów widać też, jak artystka starannie przegląda listę utworów, których tytuły zamieszczone są na kolorowych karteczkach przytwierdzonych do tablicy. Niezliczonym scenom z poszczególnych koncertów towarzyszą i te, gdy autorka hitu „Shake It Off” po zakończonym show wraca do pokoju hotelowego. – Nie mogę położyć się spać, ponieważ trudno mi się wyciszyć po koncercie – mówi, zmywając makijaż i napuszczając wodę do wanny. – Oglądam telewizję, zjadam przekąski w łóżku, podpisuję dwa tysiące pudełek z płytami CD i potem jestem zmęczona. A następnie robimy to wszystko od początku – dodaje, odklejając sztuczne rzęsy.

Etap 149 koncertów w 21 krajach zlokalizowanych na pięciu kontynentach dobiegł już wprawdzie końca, jednak nagrania, których premierę zaplanowano w przeddzień 36 urodzin artystki, z pewnością pozwolą fanom odświeżyć w pamięci to wydarzenie i przekonać się, co w praktyce oznacza tytuł najnowszej płyty ich idolki.

Źródła:
https://edition.cnn.com/
https://www.billboard.com/
https://variety.com/

Kultura
Yuko Shimizu: jak pomysłodawczyni Hello Kitty stworzyła globalną ikonę
Kultura
Maleje liczba kobiet reżyserów. „Kompletne wstrzymanie jakiegokolwiek progresu”
Kultura
Emily Blunt dołączyła do apelu środowiska filmowego w sprawie aktorki AI. Padły mocne słowa
Kultura
Dysproporcje w wycenie obrazów. Dlaczego kobiece dzieła są tańsze od męskich?
Kultura
Jak aktorka Renée Zellweger ocenia pomnik Bridget Jones?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama