Piątkowe kolacje
Odgrywaną przez Kelly Bishop Emily Gilmore widzowie serialu poznają już w pierwszym odcinku, kiedy poproszona o pomoc finansową dla zdolnej wnuczki – Rory (w tej roli fantastyczna Alexis Bledel) – stawia córce Lorelai (zagranej przez Lauren Graham) dwa proste warunki: piątkowe kolacje w jej rezydencji oraz regularne telefony raz na tydzień w celu informowania o postępach w nauce licealistki. Lorelai zgadza się, jednak każda kolejna wizyta wiąże się z napięciem, a sprzeczki w trakcie spotkań stają się na tyle powszechne, że przyglądający im się z boku mąż Emily – Richard (Edward Herrmann) po prostu zapada w drzemkę.
I choć w pierwszych odcinkach zasadnicza seniorka rodu wydaje się nieprzystępna, niechętna do żartów i pozbawiona zrozumienia dla decyzji życiowych córki, która po tym, jak została matką w wieku 16 lat, postanawia wychować swoją jedynaczkę samodzielnie, to kolejne sezony pozwalają widzom poznać ją lepiej oraz zaakceptować odmienne od Lorelai poglądy na temat wychowania i szczęścia rodzinnego.
Nie tylko "The Third Gilmore Girl"
Serial doczekał się siedmiu sezonów oraz 4-odcinkowej kontynuacji zatytułowanej „Gilmore Girls: A Year in the Life”. Choć tytułowe Gilmore Girls to właśnie Lorelai i jej dorastająca, ponadprzeciętnie zdolna i oczytana córka Rory, to jednak „ta trzecia” również odgrywa tutaj niebagatelną rolę, wprowadzając nastolatkę w swój świat: eleganckich spotkań przy książkach, w klubie brydżowym, czy w stowarzyszeniu Córki Amerykańskiej Rewolucji. Dumna babcia wspiera Rory w jej dalszej edukacji, gdy ta postanawia pójść w ślady dziadka, decydując się na studia na Uniwersytecie Yale.
Rodzinny serial, którego reżyserką i scenarzystką jest Amy Sherman-Palladino, oprócz trzech „dziewczyn Gilmore” przedstawia mnóstwo innych zapadających w pamięć postaci kobiecych: od lekko nieudolnej, ale bardzo wspierającej i serdecznej przyjaciółki rodziny – Sookie, w której rolę wciela się Melissa McCarthy po konkurującą z Rory w charakterze „frenemy” Paris Geller odegraną przez Lizę Weil.
Czytaj więcej
Scenariusze dwóch odcinków ''Przyjaciół'', które jeden z pracowników wytwórni filmowej uratował ze śmietnika trafiły na sprzedaż. Ile za nie zapłac...
Taneczne początki
O kulisach pracy nad serialem, kolejnych etapach swojej kariery oraz przeplatających się losach Emily Gilmore i Kelly Bishop, 80-letnia aktorka pisze w książce, która ukaże się w sprzedaży 17 września. – Od pierwszych kroków na scenie Broadwayu, poprzez Stars Hollow (fikcyjne miasteczko, w którym toczą się losy bohaterów „Gilmore Girls” – przyp. red.), cieszę się, że mogę zaproponować fanom tę opowieść o moim życiu – wyznaje w wywiadzie dla „People”.
Bishop rozpoczynała karierę jako tancerka, która po występie w takich przedstawieniach na Broadway’u jak „Golden Rainbow”, „Promises, Promises” czy „On The Town”, otrzymała nagrodę Tony dla najlepszej aktorki musicalowej w 1976 roku za rolę w „A Chorus Line”. Z tańcem jest poniekąd związana jedna z jej bardziej charakterystycznych ról – mamy głównej bohaterki „Dirty Dancing”, Baby, Marjorie Housman.
Dwa małżeństwa w życiu, jedno w serialu
W książce znajdzie się też miejsce na wspomnienia jej dwóch małżeństw: pierwszego, zakończonego rozwodem po trzech latach – w wywiadach aktorka przyznaje, że czuła presję, aby wziąć ślub przed 30 urodzinami, stąd decyzja o poślubieniu ówczesnej sympatii, aby zdążyć przed tym terminem – oraz drugiego, zawartego w sposób przemyślany, w dojrzałym wieku, ze starszym o 15 lat prezenterem telewizyjnym Lee Leonardem.
W 2018 roku aktorka została wdową, a choroba nowotworowa, z którą przez kilka lat zmagał się jej mąż, stawiała pod znakiem zapytania udział gwiazdy w czterech odcinkach specjalnych serialu, kręconych w 2016 roku. Zdjęcia do „Gilmore Girls: A Year in the Life” zbiegły się w czasie z odejściem serialowego męża Bishop – Edwarda Herrmanna, z którym łączyły aktorkę przyjacielskie więzi. Śmierć odtwórcy roli Richarda Gilmore’a została wpisana w scenariusz serialu, a żałoba fikcyjnej Emily pokrywała się z przeżyciami Bishop ubolewającej nad stratą serdecznego przyjaciela.
Kelly i Lauren
Kelly Bishop odrzuciła sporo ról w serialach, zanim w jej ręce trafił scenariusz „Gilmore Girls”. Urzekły ją ostre jak brzytwa dialogi, a także pełna napięć i nieustannie przepracowywana relacja matki z córką zaprezentowana na kilku różnych poziomach w obrębie jednej rodziny. Do castingu przygotowała się perfekcyjnie, rolę zdobyła natychmiast, a scenariusze do kolejnych odcinków otwierała z zaciekawieniem, świadomie powstrzymując się od uzyskiwania jakichkolwiek informacji przed rozpoczęciem pracy na planie. Swoją serialową córkę, z którą nieustannie toczyła potyczki słowne, wytykając szereg niewłaściwych jej zdaniem decyzji, w rzeczywistości darzyła ogromną sympatią, przyznając, że polubiła Lauren Graham od pierwszej chwili, gdy zostały sobie przedstawione. Chętnie korzystała też z jej rad i podpowiedzi na temat licznych odniesień popkulturowych używanych w naszpikowanym dialogami serialu.
Czytaj więcej
Do sieci trafił pierwszy zwiastun filmu o Amy Winehouse. W brytyjską wokalistkę wcieliła się Marisa Abela, która sama wykonała wszystkie utwory wyk...
– Rory, możesz skorzystać z kijów golfowych swojej mamy. Leżą na strychu, zbierają kurz i marnują się, dokładnie tak jak aspiracje i potencjał ich właścicielki – taką kwestię, z prędkością karabinu maszynowego, Emily wypowiada pod adresem wnuczki, w towarzyskie wspomnianej właścicielki kijów golfowych. Choć relacja z serialową córką nie należy do najłatwiejszych, trudno nie uśmiechnąć się, obserwując jej ewolucję i starcie tak odmiennych osobowości. Poza ekranem aktorki mówiły o sobie TVM oraz TVD – telewizyjna mama i telewizyjna córka. Na kolejne ciekawostki zza kulis intrygującego serialu pozostaje poczekać do września.
Źródła:
https://people.com/
https://tvline.com/
https://www.instagram.com/p/C5HFaC9vLg7/?igsh=NndzZW9kNGs1OG9t