Reklama

Olivia Dean laureatką Grammy. Oto, co musiała pokonać, by osiągnąć sukces

Brytyjska wokalistka Olivia Dean otrzymała Grammy w kategorii Najlepszy nowy artysta. Zyskała popularność jeszcze, zanim wydała pierwszą płytę. Co powstrzymywało ją przed nagraniem debiutanckiego albumu i jakie działanie pomogło jej przełamać twórczy impas?

Publikacja: 05.02.2026 09:45

Olivia Dean: Dopiero gdy pozwoliłam sobie na odrobinę luzu, a nawet chaosu, zaczęły powstawać rzeczy

Olivia Dean: Dopiero gdy pozwoliłam sobie na odrobinę luzu, a nawet chaosu, zaczęły powstawać rzeczy, z których byłam zadowolona.

Foto: PAP/EPA

– Jeśli czegoś nie kochasz, nie rób tego – takim mottem 26-letnia obecnie Olivia Dean podzieliła się z redaktorem BBC przed dwoma laty. Miała wówczas za sobą premierę debiutanckiego albumu „Messy”, poprzedzonego wydaniem kilku singli i coverów znanych na całym świecie utworów, jak choćby „You Make Me Feel Like A Natural Woman” Arethy Franklin czy „The Christmas Song” Nata Kinga Cole’a, a także występy w wybranych miastach Wielkiej Brytanii w ramach zainicjowanej przez siebie trasy „From Me to You” w sierpniu 2020 r. Podróżująca żółtą ciężarówką początkująca wokalistka organizowała spontaniczne koncerty na otwartych przestrzeniach, wraz z niewielkim zespołem rozstawiając sprzęt muzyczny w przyczepie pojazdu oznaczonego ogromnym napisem z jej imieniem i nazwiskiem. – Mam nadzieję, że mechanik wkrótce naprawi nagłośnienie w samochodzie i lepiej, żeby zrobił to, zanim zacznie padać – mówiła w jednym z nagrań przed koncertem, leżąc beztrosko na trawie i relacjonując przebieg minionych dni spędzonych w trasie.

Choć niektóre występy przyciągnęły uwagę maksymalnie 6 osób, w kolejnych miesiącach ambitna Brytyjka umieszczała w swoich mediach społecznościowych nowe nagrania i single własnego autorstwa. Propozycji występów w postpandemicznej rzeczywistości nie brakowało, a wykonanie jazzowej piosenki „Dive” w emitowanym przez BBC programie „Later... with Jools Holland” stanowiło niezwykle wysmakowany, telewizyjny debiut 24-letniej wówczas wokalistki. Utwór w krótkim czasie zyskał rekordową popularność: niespełna dwa tygodnie po pierwszym milionie odtworzeń na popularnej platformie streamingowej, wynik został podwojony. – Żałuję, że prezentujesz swoją muzykę tylko za pośrednictwem Instagramu. Masz tak piękny głos, czekam na płytę! Od chwili, gdy po raz pierwszy obejrzeliśmy twój występ na żywo w Carnwall, gdy przy zachodzie słońca śpiewałaś przepiękne piosenki, jesteśmy wiernymi fanami! Zasługujesz na każde wyróżnienie, które jest przed tobą – pisali rozentuzjazmowani wielbiciele talentu muzycznego wschodzącej gwiazdy, tuż po jej występie w programie BBC.

Olivia Dean przed wydaniem pierwszej płyty: Nakładałam na siebie presję

Zanim światło dzienne ujrzała pierwsza płyta wokalistki, autorka hitu „Dive” mogła poszczycić się nie tylko imponującym gronem fanów, ale i kontraktami reklamowymi, na które gwiazdy większego formatu czekają latami. Niebagatelną urodą piosenkarki o jamajsko-brytyjskim pochodzeniu zainteresowały się tak prestiżowe marki jak Chanel, Burberry czy Cartier. Mając na uwadze osiągnięcia tej rangi, wydanie wymarzonej płyty stało się dla niej nie lada wyzwaniem. – Nakładałam na siebie presję, wmawiając sobie, że mój album musi być idealny. Było to wręcz przytłaczające. Nie potrafiłam stworzyć żadnej piosenki, ponieważ miałam przeświadczenie, że daleko im do ideału – wyznała w rozmowie z BBC przed dwoma laty. – Dopiero gdy pozwoliłam sobie na odrobinę luzu, a nawet chaosu, zaczęły powstawać rzeczy, z których byłam zadowolona – wyjaśniała. Symboliczna nazwa pierwszego albumu, „Messy”, miała nawiązywać właśnie do tego stanu: uwolnienia się od oczekiwań innych, zaniechania poczucia niepewności i pozwolenia sobie na artystyczną swobodę. – Czasami rzeczy, które początkowo wydają ci się nieudane, a wręcz głupie, mogą zamienić się w bardzo dobre piosenki. Przynajmniej w moim przypadku zdarzało się to często i głównie wtedy, gdy przestawałam nadmiernie się starać – tak o skomplikowanym procesie twórczym towarzyszącym pracy nad rzeczonym albumem mówiła w wywiadzie dla „Forbes” tuż po premierze „Messy”.

Utwory umieszczone na płycie spotkały się z pozytywnym odbiorem, czego dowodem była nominacja do nagrody muzycznej Mercury Prize, corocznie przyznawanej za najlepszy album wydany w Wielkiej Brytanii lub Irlandii. – To było szaleństwo, prawdziwe szaleństwo. To jedyne słowo, które przychodzi mi do głowy, gdy próbuję podsumować 2023 r. Marzyłam o tym, by wydać pierwszy album i zyskać nominację do nagrody Mercury, ale nigdy nie śniłabym o pozostałych wspaniałych rzeczach, które mnie spotkały – mówiła wówczas w cytowanym wywiadzie.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Grammy 2025: wokalistki triumfują, choć nie każda ma powody do radości

Olivia Dean i sukces kolejnego albumu, „The Art of Loving”

Wspomniane sukcesy miały jednak okazać się preludium do kolejnych spektakularnych wydarzeń w życiu młodej gwiazdy. W 2024 r. wystąpiła na festiwalu Glastonbury, realizując przy tym kolejne marzenie artykułowane w niejednym wywiadzie. Utwór do ścieżki dźwiękowej filmu „Bridget Jones: Szalejąc za facetem”, „It Isn't Perfect But It Might Be”, a także kolejne doceniane przez krytyków występy stanowiły potwierdzenie niekwestionowanego talentu muzycznego Olivii Dean, a wydany we wrześniu minionego roku drugi album, „The Art of Loving”, pozwolił jej na stałe zapisać się na kartach historii muzyki. Pochodzące z płyty przeboje: „Nice to Each Other”, „Lady Lady”, „So Easy (To Fall in Love)”, „A Couple Minutes” i „Man I Need” znalazły się na szczycie brytyjskiej listy przebojów, a ostatni z nich dotarł do drugiego miejsca zestawienia „Billboard Hot 100”.

Został też brawurowo wykonany podczas tegorocznej ceremonii rozdania nagród muzycznych Grammy. – Najlepsze wykonanie wieczoru; klasa i elegancja; powiew świeżości – komentowano występ 26-latki, zamieszczając gdzieniegdzie fotografię Sade. Podobieństwa utworów młodej wokalistki do jazzowych i niezwykle nastrojowych melodii charyzmatycznej artystki nigeryjskiego pochodzenia trudno nie odnotować. Wsłuchując się w utwór „Man I Need”, nie sposób też oprzeć się wrażeniu, że jego kompozycja ma pewne cechy wspólne z popularnym hitem z lat 80. – Pamiętam, że w dniu powstania utworu weszłam do studia w fantastycznym nastroju. Miałam ochotę na stworzenie energetycznej piosenki, najlepiej takiej, do której będzie można tańczyć. Gdy usłyszałam pierwsze dźwięki instrumentów, od razu zaproponowałam, by był to hit zbliżony do „The Way You Make Me Feel” Michaela Jacksona – wspomina w rozmowie z BBC, powołując się przy tym na wielu innych artystów, których muzyka inspiruje ją do pracy nad własnym repertuarem: Jill Scott, Angie Stone, Leona Lewis czy Lauryn Hill. Na cześć tej ostatniej, będącej również idolką jej mamy, otrzymała swoje drugie imię.

Inspiracje muzyczne czerpane od artystów tej rangi, niekwestionowany talent, swoboda w poruszaniu się na scenie, a także kreatywność w tworzeniu nowych utworów to w przypadku charyzmatycznej 26-latki wystarczające powody ku temu, by do listy swoich muzycznych osiągnięć mogła dodać kolejne: nagrodę Grammy w kategorii Najlepszy młody artysta. – Nigdy nie wyobrażałam sobie, że stanę na tej scenie, a już tym bardziej nie sądziłam, że odbiorę jakąkolwiek nagrodę. Bardzo dziękuję – mówiła poruszona, przyjmując statuetkę z rąk ubiegłorocznej laureatki, Chappell Roan. W poprzednich latach podobne wyróżnienie trafiło między innymi do Amy Winehouse, Billie Eilish, Adele czy Olivii Rodrigo. Pokonując takich artystów jak KATSEYE, The Marías, Addison Rae, sombr, Leon Thomas, Alex Warren i Lola Young, autorka utworu „Lady Lady” zapewniła, że sukces nie byłby możliwy bez wsparcia ze strony zaufanego zespołu. Brak nadmiernych starań i odrobina chaosu też przyniosły pożądany efekt.

Źródła:
https://www.bbc.com/
https://www.forbes.com/

Ludzie
„Melania” jednak przyciąga widzów. Film pierwszej damy USA pobił kasowy rekord
Ludzie
Księżna Kate podjęła wyjątkową twórczą aktywność. Nie chce być „drugą Dianą”
Ludzie
Przełomowy rok w życiu następczyni tronu Belgii. Księżniczka Elżbieta otwiera nowy rozdział
Ludzie
80-letnia Dolly Parton idolką młodego pokolenia. Jak tego dokonała?
Ludzie
Zakończył się proces Chiary Ferragni. Włoska influencerka ma powody do radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama