– Jako bojaźliwa osoba lubię odgrywać role niezłomnych postaci, by móc udawać, że jestem odważna – wyznaje Rosamund Pike w rozmowie z gospodynią podcastu „How to Fail with Elizabeth Day”. Demoniczna Veronika Vanderberg w filmie „Iluzja 3”, nieprzejednana noblistka w filmie biograficznym „Skłodowska” czy opanowana agentka FBI Wilcox w thrillerze „Trzy sekundy”, każdorazowo w przekonujący sposób wywiązywała się z tego zadania. Wbrew powyższej deklaracji, wykazuje się też nie lada odwagą w podejmowaniu życiowych wyborów, choć te dla wielu osób z jej najbliższego otoczenia niejednokrotnie wydawały się chybione. – Jest tak wiele scenariuszy, wedle których może przebiegać życie kobiety – zaznacza w cytowanej rozmowie. Sama zrozumiała to dopiero po dwóch bolesnych rozstaniach.
Czytaj więcej
Choć perfekcyjny wygląd Halle Berry nie zdradza jej metryki, aktorka niebawem będzie obchodzić swoje 60. urodziny. Szczęśliwy związek z pewnością j...
Rosamund Pike: Nie mam pojęcia, dlaczego Joe odwołał ślub
W udzielonym blisko dwie dekady temu wywiadzie dla „The Guardian” odtwórczyni roli Elizabeth Malet w filmie „Rozpustnik” kategorycznie odmawiała poruszania tematu zakończonego rok wcześniej związku z reżyserem Joe Wrightem. Gdy w trakcie rozmowy padło jego nazwisko, dla przypomnienia o wcześniejszych ustaleniach z redaktorem magazynu, przedstawiła gest zamykania ust na suwak. Po spotkaniu postanowiła jednak wystosować wiadomość do autora tekstu, pragnąc sprostować nieprawdziwe informacje na temat okoliczności rozstania. – Nadal nie mam pojęcia, dlaczego Joe odwołał ślub. Nigdy nie wyjaśnił mi tego do końca, więc jest to dość zagmatwane. Rozesłaliśmy kartki z informacją o dacie planowanej ceremonii. Przedstawiały one romantyczne zdjęcie nas obojga w Los Angeles. Przypominały staromodną pocztówkę w stylu lat 50. i były wspólnie zaprojektowane z myślą o tym, by rozbawić odbiorców. Nie zdążyliśmy jednak wysłać właściwych zaproszeń, ponieważ ślub ostatecznie nie odbył się. Poprosiłam moją mamę, by poinformowała o tym naszą rodzinę – brzmiała treść wiadomości, w której aktorka dementowała pogłoski o tym, jakoby bez wiedzy ówczesnego narzeczonego miała rozesłać kartki z informacją o zbliżającym się ślubie i zdjęciem dwojga zakochanych w jacuzzi.
Niezależnie od powodów rozstania, gwiazda boleśnie wspomina to trudne doświadczenie, nazywając je druzgocącym i traktując w kategorii porażki. – Dla 28-latki to było szokujące przeżycie. Do pewnego momentu doskonale wpisujesz się w pewien schemat kobiecości. Robisz wszystko tak, jak należy. Masz bardzo przystojnego chłopaka, którego kochasz. Poprosił cię o rękę, a ty przyjmujesz jego oświadczyny. Planujecie ślub i jesteś w idealnym wieku, by to marzenie zrealizować. Rozpad takiego związku to prawdziwa porażka w dorosłym życiu: ty nadal bardzo kochasz tę osobę, ale ona już nie odwzajemnia twoich uczuć – relacjonuje we wspomnianej rozmowie z Elizabeth Day.
Czytaj więcej
Swag gap: jak różny poziom atrakcyjności, rozbieżność zainteresowań czy dysproporcja w postrzeganiu atrakcyjności partnerów mogą prowadzić do rozpa...
Rosamund Pike na planie „Dumy i uprzedzenia”. Spotkanie z nowym i poprzednim partnerem
Odtwórczyni roli Jane Bennet w filmie „Duma i uprzedzenie” poznała swojego niedoszłego męża podczas współpracy przy adaptacji dzieła Jane Austen. W latach 2005-2008 tworzyli szczęśliwy związek i choć relacja rozpadła się niespodziewanie, aktorka wypowiada się na temat byłego partnera w niezwykle pochlebny sposób. – Ze względu na ośmioletnią różnicę wieku wydawał się o wiele dojrzalszy ode mnie. Odnosił sukcesy w branży filmowej, był bardzo przystojny i dowcipny. Przeżyliśmy mnóstwo wspaniałych chwil i bardzo się kochaliśmy. A potem nagle wszystko się rozpadło – relacjonuje w wywiadzie udzielonym w marcu bieżącego roku.
Podczas pracy nad filmem „Duma i uprzedzenie” nominowana do Oscara Brytyjka nie tylko miała sposobność nawiązać romantyczną relację z przyszłym partnerem, ale i ponownie spotkać się ze swoim dawnym ukochanym, Simonem Woodsem. Filmowy Charles Bingley wcielił się w rolę jej sympatii i choć reżyser usilnie starał się zaangażować do tego zadania innego aktora, to właśnie 25-letni wówczas absolwent Magdalen College w Oksfordzie jawił się jako perfekcyjny kandydat. – Robiłem, co w mojej mocy, by znaleźć innego aktora, ale Simon Woods był idealny. Skonsultowałem tę kwestię z Rosamund i otrzymałem jej potwierdzenie, że nie ma nic przeciwko temu. Nie widzieli się wówczas od dwóch lat, a już podczas pierwszego spotkania razem tańczyli. To było bardzo urocze – wspomina Joe Wright w udzielonym w 2005 r. wywiadzie dla „The Guardian”.
Czytaj więcej
Badanie przeprowadzone wśród blisko 2000 kobiet, które w wieku 45-60 lat zdecydowały się na rozwód, wykazało, że ponad 30 proc. z nich czuje się dz...
Miłość Rosamund Pike z czasów studenckich również nie przetrwała próby czasu
Odtwórczyni roli Marli Grayson w filmie „O wszystko zadbam” oraz serialowy Oktawian August w brytyjsko-amerykańskiej produkcji „Rzym” poznali się na Uniwersytecie Oksfordzkim. Studiowali tam literaturę angielską. Ich romantyczna relacja również nie przetrwała próby czasu, jednak w przeciwieństwie do kolejnego partnera pięknej Brytyjki, jej dawny ukochany otwarcie poinformował ją o powodzie rozstania. Kilka lat po zakończeniu związku z dawną koleżanką ze studiów, stanął na ślubnym kobiercu z Christopherem Baileyem, dyrektorem kreatywnym domu mody Burberry. – Były ukochany dziewczyny Bonda poślubił jej projektanta mody – brzmiały nagłówki w kolorowej prasie, nawiązujące do jednej z najbardziej znanych ról filmowych w dorobku Rosamund Pike – Mirandy Frost w filmie „Śmierć nadejdzie jutro”.
Dwa nieudane związki nie napawały wprawdzie zdobywczyni Złotego Globu optymizmem, jednak pozwoliły jej zrozumieć, że w kwestii romantycznych relacji wiele scenariuszy jest możliwych do zrealizowania. – Po takich zdarzeniach zaczynasz sobie uświadamiać, że przysługuje ci wolność w decydowaniu o twoich dalszych działaniach. Tak, poniosłam porażkę w kwestii dostosowania się do pewnego wzorca, ale też zrozumiałam, że życie uczuciowe może układać się na wiele różnych sposobów – zapewnia w rozmowie z Elizabeth Day.
Czytaj więcej
Kate Capshaw, odtwórczyni głównej roli w filmie „Indiana Jones i Świątynia Zagłady”, a prywatnie od ponad 30 lat żona Stevena Spielberga, stworzyła...
Stworzenie rodziny to wydarzenie bardziej cementujące związek niż ślub
Dla niej samej od piętnastu lat przebiega ono w harmonijny sposób. Wraz z obecnym partnerem, starszym od niej o niemal dwie dekady biznesmenem i matematykiem Robie Uniacke, tworzą szczęśliwy związek. Mają dwóch synów, Solo i Atoma, którzy przyszli na świat kolejno w 2012 i 2014 r. – I tak oto po wszystkich przejściach jestem szczęśliwie niezamężna. Mam wspaniałą rodzinę i partnera. Dla mnie utworzenie rodziny było ważniejszym wydarzeniem cementującym nasz związek niż ceremonia zaślubin. Tak często jestem w centrum uwagi. Nie potrzebuję ślubu – mówi kategorycznie.
Choć przyjaciele i członkowie rodziny odtwórczyni tytułowej roli w filmie „Zaginiona dziewczyna” wyrażali obawy związane z rozpoczęciem jej relacji z podwójnym rozwodnikiem i ojcem czworga dzieci, para od 15 lat pozostaje nierozłączna, a różnice wynikające z wykonywanych zawodów jedynie zbliżają ich do siebie. – To najbardziej interesujący człowiek, jakiego znam. Jest niezwykle inteligentny, oczytany, ale i bywa bezpośredni w ocenie moich artystycznych dokonań – mówiła w wywiadzie dla „The Telegraph” w 2014 r. – Owszem, dzieli nas różnica wieku, jednak ważne jest to, by nie traktować jej jak przeszkody w budowaniu relacji. Z pewnością nie każdemu takie rozwiązanie służy, ale ja wspaniale czuję się mogąc otwarcie przyznać, że żadne z nas nie ma z tym problemu. Znalezienie osoby, która stanowi twoje dopełnienie i staje się twoim życiowym partnerem, często bywa nieoczywistym wyborem. Jednak połączenie waszych cech okazuje się idealną kombinacją – dodała.
Wiele wskazuje na to, że właśnie tego czynnika mogło zabraknąć w poprzednich relacjach utalentowanej aktorki. Jak widać, miłosne rozczarowania, nawet po latach traktowane w kategoriach porażki, nie przekreślają szans na kolejny udany związek – niekoniecznie wpisujący się w wymarzony wcześniej schemat.
Źródła:
https://www.businessinsider.com/
https://www.theguardian.com/
https://www.instyle.com/