Żadne „przekwitanie”, tylko „drabina kobiecego rozwoju”. Mało znane fakty na temat menopauzy

"Czy nie byłoby wspaniale, gdybyśmy mogli dojść do punktu, w którym rozmawiamy [o menopauzie] otwarcie i bez wstydu? Pogadać, swobodnie, o co w tym wszystkim chodzi. Żebyśmy nie czuły, że tracimy rozum albo jesteśmy w tym same”.

Publikacja: 18.10.2023 12:23

Menopauza to nie koniec "kobiecej daty ważności".

Menopauza to nie koniec "kobiecej daty ważności".

Foto: Adobe Stock

To retoryczne pytanie zadała jakiś czas temu w wywiadzie dla magazynu „People” Gilian Anderson. 18 października, w Światowym Dniu Menopauzy, zyskuje ono na znaczeniu.

Minęło kilka lat, a my nadal nie doszłyśmy do tego magicznego punktu, w którym swobodnie i bez skrępowania rozmawiałybyśmy o menopauzie. Nauczyłyśmy się mówić już otwarcie o kobiecej seksualności i okresie, ale nadal nie zerwałyśmy łatki tabu z klimakterium. Kobiety, które je przechodzą, wstydzą się go. Te, których temat jeszcze nie dotyczy, liczą, że tak będzie przez długi czas. To efekt wielowiekowego sprowadzania roli kobiety to zadań reprodukcyjnych i przekazywanych z pokolenia na pokolenie mitów dotyczących menopauzy. Jak wskazuje raport przeprowadzony przez Kulczyk Foundation, w domach 35 proc. z nas w ogóle nie rozmawiano na ten temat. Dochodzi też wpływ języka, który okrutnie nazywa ten czas „przekwitaniem”.

- Klimakterium - błędnie i seksistowsko przetłumaczono jako przekwitanie, bo klimaks to z greckiego drabina, a klimakter szczebel, czyli jest to po prostu drabina rozwoju - mówi w raporcie z badania „Menopauza bez tabu” przeprowadzonym na zlecenie Kulczyk Foundation dr Alicja Długołęcka. - Nie chcę być mało oryginalna, ale lęki kobiet [przed menopauzą] biorą się z wielowiekowego, patriarchalnego podejścia, w któym wyznacznikiem własnej wartości kobiety są jej zdolności reprodukcyjne.

Niewiedza ma wielkie oczy

Strach przed menopauzą wynika też z niewiedzy, czym ona w ogóle jest. Okazuje się, że ponad 90 proc. z nas nie potrafi wskazać jej poprawnej definicji*. Większość uważa, że to okres poprzedzający ostatnią miesiączkę, obfitujący w uporczywe symptomy, jak uderzenia gorąca czy huśtawka nastrojów. Tymczasem z medycznego punktu widzenia menopauza to zaprzestanie miesiączkowania, które wcale nie musi powodować trudnych do zniesienia objawów.

Czytaj więcej

Choroby układu krążenia czy rak piersi? Co stanowi większe zagrożenie dla kobiet

- Z moich obserwacji wynika, że ok. 30 proc. kobiet nie zgłasza żadnych problemów wywołanych przez menopauzę, zauważa jedynie zatrzymanie krwawień miesięcznych. Natomiast u pozostałych 70 proc. zdarza się, że menopauza miewa bardzo burzliwy przebieg i daje się we znaki przez rok do trzech lat. Bywa też, że tylko okresowo występują pojedyncze zaburzenia – mówi nam dr n. med. Tadeusz Oleszczuk, współautor książki „O menopauzie. Czego ginekolog ci nie powie”.

„Kobiecość nie ma daty ważności”

Najwyższa pora więc głośno mówić o tym, że nie taki diabeł straszny! Menopauza nie musi oznaczać depresji, rezygnacji z życia seksualnego, przybrania na wadze, kłopotów ze snem czy cerą. A już na pewno nie oznacza końca kobiecości!

Uczą nas tego gwiazdy Hollywood, które nadal sporadycznie i dość nieśmiało raz na jakiś czas powiedzą coś w wywiadzie lub w mediach społecznościowych o swoich doświadczeniach z menopauzą. Salma Hayek słowem (w wywiadzie „Red Table Talk”) i wyglądem udowadnia, że „kobiecość nie ma daty ważności”. Wspomniana już wcześniej Gilian Andreson uważa, że „menopauza powinna być traktowana jako rytuał przejścia. Jeśli nie celebrowany, to przynajmniej akceptowany”. Drew Barrymore wskazuje, że już samo określenie menopauzy jest piętnujące. W jednym z wywiadów aktorka stwierdziła - O wykluczeniu świadczy chociażby hasło „pauza”. Musimy sprawić, by mówienie o menopauzie przychodziło naturalnie, było zabawniejsze, bardziej seksowne, komfortowe.

Niespodzianka, na którą nikt nie czeka

Menopauzę należałoby odczarować, ale też przygotować na nią kobiety. Bywa bowiem, że zaskakuje nas ona zarówno momentem, w którym się pojawia w życiu, jak i objawami, jakie ze sobą niesie.

Naomi Watts swego czasu na Instagramie wyznała, że koniec miesiączkowania niespodziewanie nadszedł u niej w wieku 36 lat. - Byłam gotowa założyć rodzinę, ale wtedy słowo na M pokrzyżowało mi plany. Poczułam się jak po czołowym zderzeniu z ciężarówką.

Zaskoczona nadejściem menopauzy była też Agnieszka Maciąg. - Wypierałam ten moment i byłam przekonana, że mnie menopauza będzie dotyczyła około 60 ponieważ się zdrowo odżywiam, prowadzę świadome życie, urodziłam moją córeczkę prawie w wieku 43 lat, więc wydawało mi się, że to wszystko wydarzy się u mnie dużo, dużo później i nagle to na mnie spadło – przyznała w rozmowie z Magdą Mołek.

Czytaj więcej

Nie chodzi o kliniki wyłożone marmurami. Profesor Agnieszka Kołacińska-Wow o tym, co liczy się w leczeniu raka piersi

By nie czuć przerażenia pierwszymi objawami menopauzy, warto wiedzieć, że:

• Menopauza najczęściej pojawia się w wieku ok. 50 lat, ale na jej nadejście wpływ ma nie tylko wiek, ale też styl życia, stan gospodarki hormonalnej i geny - zwykle menopauza występuje w podobnym wieku, jak u matki.

• Menopauza nie oznacza końca życia seksualnego. – Wewnętrzna chęć realizacji seksualnego pożądania wynika z kilku czynników. Najważniejszym jest oczywiście poziom estrogenów, ale ważne są również zrównoważona gospodarka hormonalna i dobre relacje z partnerem/partnerką. To bardzo dobry ogólny stan zdrowia pozwala w nagrodę cieszyć się dobrym libido – tłumaczy dr Tadeusz Oleszczuk.

• Spadek poziomu estroegenów sprawia, że należy być jeszcze bardziej uważną na czynniki wpływające na masę ciała i kondycję skóry - Prawidłowy sen przez 7-8 godzin, nawodnienie, aktywność fizyczna, dieta oparta w 80 proc. o ekologiczne warzywa potrafi dostarczyć niezbędnych elementów potrzebnych, aby długo cieszyć się dobrej jakości skórą i prawidłową masą ciała – mówi dr Oleszczuk.

• Istnieją też leki, które pozwalają złagodzić niepożądane objawy menopauzy. Porozmawiaj o tym swoim lekarzem.

*Raport „Menopauza bez tabu”

To retoryczne pytanie zadała jakiś czas temu w wywiadzie dla magazynu „People” Gilian Anderson. 18 października, w Światowym Dniu Menopauzy, zyskuje ono na znaczeniu.

Minęło kilka lat, a my nadal nie doszłyśmy do tego magicznego punktu, w którym swobodnie i bez skrępowania rozmawiałybyśmy o menopauzie. Nauczyłyśmy się mówić już otwarcie o kobiecej seksualności i okresie, ale nadal nie zerwałyśmy łatki tabu z klimakterium. Kobiety, które je przechodzą, wstydzą się go. Te, których temat jeszcze nie dotyczy, liczą, że tak będzie przez długi czas. To efekt wielowiekowego sprowadzania roli kobiety to zadań reprodukcyjnych i przekazywanych z pokolenia na pokolenie mitów dotyczących menopauzy. Jak wskazuje raport przeprowadzony przez Kulczyk Foundation, w domach 35 proc. z nas w ogóle nie rozmawiano na ten temat. Dochodzi też wpływ języka, który okrutnie nazywa ten czas „przekwitaniem”.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Zdrowie
Monika Olejnik poinformowała, że choruje na raka piersi. "Zrobiła coś bardzo ważnego"
Zdrowie
Nowe testy krwi będą wykrywać raka. Co zastąpią?
Zdrowie
Światowy Dzień Astmy. Ekspert: Nie warto czekać z wizytą u lekarza
Zdrowie
Światowy Dzień Higieny Rąk. Dlaczego eksperci odradzają używanie mydła w kostce?
Zdrowie
Koniec ery czerniaka złośliwego. Rewolucja w profilaktyce groźnego nowotworu
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?