Czy temperatury w okolicach minus 20 stopni to faktycznie wyzwanie dla ludzkiego organizmu?
Lek. med. Beata Łyszczyk, spec. chorób wewnętrznych: Zdecydowanie tak. Funkcjonowanie w tak niskich temperaturach wymaga odpowiedniego zabezpieczenia ciała. Wszystko po to, aby nie dopuścić do wychłodzenia, a w efekcie do niebezpiecznego zwężania się naczyń krwionośnych i będącego efektem tego niedokrwienia, a więc tego, co nazywamy odmrożeniem.
Czy to prawda, że osoby, które nie muszą w najbliższych dniach wychodzić na zewnątrz, nie powinny tego robić?
Silny mróz nie wyklucza przybywania na zewnątrz, ale faktycznie są pewne grupy osób, dla których byłoby lepiej, gdyby nie wychodziły z domu przy tak niskich temperaturach. Przede wszystkim chodzi tutaj o ludzi, którzy mają problemy z poruszaniem się, a także zmagających się z problemami układu naczyniowo-sercowego oraz przyjmujących leki z grupy beta-blokerów, a także niektóre leki uspokajające czy psychotropowe – takie, które spowalniają reakcję organizmu na bodźce.
Zdarza się słyszeć opinię, że siarczysty mróz jest potrzebny, bo wybija drobnoustroje i dzięki temu mniej ludzi zapada na infekcje. Ile w tym prawdy?
Faktycznie, niskie temperatury działają niszcząco na część wirusów. Aby tak się stało, muszą być jednak dużo niższe niż te, których teraz doświadczamy. Ryzyko infekcji w takim czasie jak teraz rzeczywiście może jednak spadać – w związku z tym, jak się zachowujemy w takich warunkach atmosferycznych. Chodzi o to, że kiedy jest bardzo zimno, więcej osób intuicyjnie zasłania usta i nosy, a to może zmniejszać rozprzestrzenianie się infekcji jeszcze bezobjawowych – np. w środkach komunikacji. Z kolei ci, którzy czują się choć trochę niewyraźnie, w mroźne dni częściej rezygnują z wyjścia na zewnątrz i dzięki temu też „mniej zarazków krąży w powietrzu”.
Czytaj więcej
Noc z niedzieli na poniedziałek była najzimniejszą w tym roku. W niektórych częściach kraju tempe...
Jakie zachowania przy tak niskich temperaturach mogą faktycznie zaszkodzić zdrowiu? Chodzi mi m.in. o sposób ubrania, czas przebywania na zewnątrz?
Jeśli chodzi o czas przebywania w niskiej temperaturze, to nie da się wskazać konkretnych danych liczbowych – np. że do 60 minut jest bezpiecznie, a powyżej już nie. Ważniejsze jest bowiem to, jak się jest przygotowanym do tego przebywania na zimnie i jakie aktywności podejmuje się w tej temperaturze. Przede wszystkim: warto pamiętać, że idąc, jest się narażonym na przemarznięcie w dużo mniejszym stopniu niż wtedy, gdy stoi się na mrozie. I oczywiście ważna kwestia ubrania: ważne, aby było ono warstwowe. Najlepiej sprawdzi się bielizna termiczna. Tkaniny, które znajdują się najbliżej ciała, powinny być z gatunku tych, które nie chłoną wilgoci. Bardzo ważne jest też właściwe osłonięcie głowy, szyi, dłoni i stóp, czyli tych części ciała, które potencjalnie są najbardziej narażone na działanie niskich temperatur. I jeszcze jedna kwestia: obserwacji ciała i uważności na sygnały, które wysyła. Lodowate dłonie czy stopy to znak, że pora kończyć przebywanie w niskiej temperaturze. Nie mówiąc o takich symptomach, jak spowolnienie reakcji na bodźce czy choćby niewielki problem z mówieniem. To już znak, że niebezpieczna dla zdrowia i życia hipotermia jest blisko.