Była wokalistka En Vogue przedstawiła kulisy decyzji o zamieszkaniu w samochodzie

Dawn Robinson, była wokalistka popularnego w latach 90. kobiecego zespołu En Vogue, w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych wyznała, że od trzech lat mieszka w samochodzie. – Nie oczekuję współczucia. To mój własny wybór – zastrzega.

Publikacja: 04.04.2025 15:48

Od ponad trzech lat mieszkam w samochodzie. Uff, powiedziałam to na głos. Informacja poszła w świat

Od ponad trzech lat mieszkam w samochodzie. Uff, powiedziałam to na głos. Informacja poszła w świat – wyznała Dawn Robinson w nagraniu zamieszczonym w jej mediach społecznościowych.

Foto: Adobe Stock

Do castingów poprzedzających utworzenie damskiego zespołu wokalnego wykonującego muzykę R&B i prezentującego nienaganne stylizacje prosto z katalogów modowych, pod koniec lat 80. zgłosiło się ponad 3000 młodych kobiet. Drogą eliminacji, współpracujący pod szyldem Atlantic Records producenci, Denzil Foster i Thomas McElroy wytypowali trzy wokalistki: Dawn Robinson, Cindy Herron i Maxine Jones, które miały wspólnie utworzyć nowy zespół. Do obdarzonego mocnymi głosami trio wkrótce dołączyła czwarta wokalistka, Terry Ellis, a pierwotna nazwa grupy miała brzmieć 4U. Dostrzegając potencjał w tworzonej przez siebie muzyce i pragnąc podkreślić atrakcyjny wygląd wokalistek, członkinie zespołu zaproponowały jednak nazwę nawiązującą do ich wizerunku scenicznego. Tak powstała obowiązująca do dziś En Vogue. – Bardzo się cieszę, że wpadłyśmy na ten pomysł. En Vogue znacznie lepiej oddaje charakter naszego zespołu niż enigmatyczny 4U – wyznała po latach Cindy Herron w rozmowie z Oprah Winfrey.

Grupa En Vogue sprzedała ponad 20 milionów egzemplarzy płyt na całym świecie. 7 nominacji do Grammy, tyleż zdobytych nagród MTV Video Music Awards czy dwie statuetki American Music Awards sprawiły, że grupa znalazła się w czołówce damskich zespołów muzycznych lat 90. – W pewnym sensie Herron, Robinson, Ellis i Jones są reinkarnacją zespołu The Supremes. Łączą piękno, urok, wyrafinowanie i olśniewające głosy w sposób, w jaki nie zrobiła tego żadna grupa kobieca od czasów świetności Diany Ross i spółki – pisano w „The Times” w 1992 roku. Niezapomniane utwory takie jak „Don't Let Go (Love)” i „Hold On” trafiły na prowadzone przez magazyn muzyczny „Billboard” zestawienie stu najlepszych hitów wszech czasów – „Billboard Hot 100 Chart”. Skład grupy zmieniał się kilkakrotnie, a w 2009 roku cztery wokalistki po raz ostatni wystąpiły razem z okazji 20-lecia powstania grupy. Obecnie En Vogue działa pod niezmienionym szyldem, jednak do Terry Ellis, Cindy Herron i Maxine Jones dołączyła Rhona Bennett. Losy Dawn Robinson, która opuściła grupę w 2011 roku, potoczyły się w zaskakujący sposób, a opublikowane w mediach społecznościowych nagranie zaniepokoiło wielu fanów 58-letniej wokalistki. Jak reaguje na ich troskę i czym uzasadnia kontrowersyjną decyzję wyprowadzki z rodzinnego domu?

Dawn Robinson: taki tryb życia pozwala mi lepiej poznać siebie

– Od ponad trzech lat mieszkam w samochodzie. Uff, powiedziałam to na głos. Informacja poszła w świat – wyznała Dawn Robinson w nagraniu zamieszczonym w jej mediach społecznościowych w marcu bieżącego roku. Choć przekazane treści mogą wzbudzać niepokój i prowokować pytania o powód tak niespodziewanej decyzji, była wokalistka grupy En Vogue wypowiada je z uśmiechem, zapewniając, że takiego wyboru dokonała świadomie i nie oczekuje od nikogo współczucia. – Nie chodzi o to, aby ktokolwiek myślał o mnie „biedna Dawn, musi mieszkać w samochodzie”. Taki tryb życia pozwala mi lepiej poznać siebie i zrozumieć, kim jestem – zapewnia.

W dalszej części trwającego niemal 20 minut nagrania, współautorka hitów „My Lovin’”, „Free Your mind” czy „Never Gonna Get It” wyjaśnia powody swojej kontrowersyjnej decyzji. – Być może pamiętacie, jak w 2020 roku udzielałam setek wywiadów i mieszkałam wówczas z moimi rodzicami w Las Vegas. Wszystko było w porządku, do czasu. Bardzo kocham moją mamę, ale w pewnym momencie irytowało ją nadmierne zainteresowanie mediów moją osobą. Swój gniew wyładowywała na mnie. Bardzo ją szanuję, ale nie potrafiłam, i nadal nie potrafię, zrozumieć jej zachowania. Wiedziałam jedynie, że muszę jak najszybciej opuścić rodzinny dom. Przez kilka dni spałam w samochodzie – wspomina.

Czytaj więcej

Miliony do podziału: dziedziczka rezygnuje z gigantycznego majątku

Dawn Robinson: ani przez moment nie żałowałam mojej decyzji

Gdy jednak wiadomość o braku dachu nad głową dotarła do managera gwiazdy, ten bezzwłocznie zaproponował jej przeprowadzkę do Los Angeles, gdzie miała zamieszkać w jego domu. Jako że nie miała do dyspozycji osobnego pokoju, wyprowadziła się do hotelu. Jednak w obawie, że manager przestanie finansować jej pobyt w placówce, postanowiła powrócić do lokum, które w jej odczuciu stanowiło dla niej synonim komfortu i wolności. – Życie w samochodzie tylko z pozoru może wydawać się przygnębiające. Ja postrzegam je zupełnie inaczej: obserwowanie wschodu słońca z tej perspektywy jest niezapomnianym przeżyciem. Dzięki temu czuję się wolna i mam wrażenie, jakbym cały czas przebywała na campingu. Uważam, że zamieszkanie w samochodzie jest słuszną decyzją i ani przez moment nie żałowałam podjęcia tego kroku – zapewnia.

Zanim jednak była wokalistka grupy En Vogue opuściła hotel, w którym przez osiem miesięcy mieszkała po wyprowadzce od rodziców, prowadziła szczegółową analizę zjawiska, jakie określa mianem „car life”. – Istnieje cała społeczność osób, które świadomie decydują się na taki tryb życia, przenosząc się do swoich samochodów czy camperów. Bardzo spodobało mi się to, co zobaczyłam i nabrałam przekonania, że również chciałabym doświadczyć takiego życia – wyjaśnia.

Czytaj więcej

Dom nie jest bezpiecznym miejscem dla kobiet. Przerażające dane z raportu ONZ

Dawn Robinson o negatywnych ocenach ze strony innych osób

Wokalistka, która po opuszczeniu En Vogue, w 2012 roku na kilka miesięcy założyła formację Heirs to the Throne z dawną koleżanką z grupy, Maxine Jones, w zamieszczonym w mediach społecznościowych nagraniu tłumaczy też, że nie obawia się negatywnych ocen ze strony innych osób. – Często słyszałam pytanie, czy nie obawiam się, że ujawnienie prawdy na temat mojego obecnego trybu życia będzie negatywnie oceniane przez innych. Zawsze odpowiadałam: „I co z tego? Niech mnie oceniają”. Wszyscy podlegamy ocenie innych i na tym polega życie – deklaruje.

Obdarzona 2,5-oktawową skalą głosu piosenkarka, w swojej ponad 30-letniej karierze zawodowej wystąpiła też w kilku filmach i programach telewizyjnych. W 2013 roku zaproszono ją do udziału w show „R&B Divas: Los Angeles”, dokumentującym luksusowe życie kilku popularnych wokalistek R&B: Robinson, Lil Mo, Chanté Moore, Kelly Price, Claudette Ortiz, oraz Michel'le. Kamera towarzyszy uczestniczkom podczas prób do spektakli, spotkań z przyjaciółmi, rozmów z producentami, a także występów na żywo w ramach konkurencji „Open Mic”. Dawn Robinson jako jedna z uczestniczek show nieustannie wspiera mniej doświadczone koleżanki, namawiając je do przełamywania oporów przed występami scenicznymi. Dokonania zawodowe utalentowanej wykonawczyni niezapomnianych hitów, a także chęć partnerskiej współpracy z innymi gwiazdami na scenie pozwalają wierzyć, że kontrowersyjna decyzja o wyprowadzce z domu rzeczywiście została poprzedzona starannymi przemyśleniami i stanowi realizację świadomie zaplanowanej strategii.

Źródła:
https://www.theguardian.com/
https://www.grammy.com/
https://www.latimes.com/

Do castingów poprzedzających utworzenie damskiego zespołu wokalnego wykonującego muzykę R&B i prezentującego nienaganne stylizacje prosto z katalogów modowych, pod koniec lat 80. zgłosiło się ponad 3000 młodych kobiet. Drogą eliminacji, współpracujący pod szyldem Atlantic Records producenci, Denzil Foster i Thomas McElroy wytypowali trzy wokalistki: Dawn Robinson, Cindy Herron i Maxine Jones, które miały wspólnie utworzyć nowy zespół. Do obdarzonego mocnymi głosami trio wkrótce dołączyła czwarta wokalistka, Terry Ellis, a pierwotna nazwa grupy miała brzmieć 4U. Dostrzegając potencjał w tworzonej przez siebie muzyce i pragnąc podkreślić atrakcyjny wygląd wokalistek, członkinie zespołu zaproponowały jednak nazwę nawiązującą do ich wizerunku scenicznego. Tak powstała obowiązująca do dziś En Vogue. – Bardzo się cieszę, że wpadłyśmy na ten pomysł. En Vogue znacznie lepiej oddaje charakter naszego zespołu niż enigmatyczny 4U – wyznała po latach Cindy Herron w rozmowie z Oprah Winfrey.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Jej historia
75-letnia Twiggy ani myśli o emeryturze. Oto, czym się teraz zajmuje
Jej historia
Marisa Abela zapłaciła wysoką cenę za rolę Amy Winehouse. „Nie byłam na to gotowa”
Jej historia
Pasażerowie biorą ją za stewardessę. 26-letnia Rachel Gilmour najmłodszym kapitanem na świecie
Jej historia
Absolwentka Oksfordu uczy mongolskich pasterzy używania AI. Z jakim skutkiem?
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Jej historia
Koncert Cyndi Lauper w Polsce coraz bliżej. Kiedy zaczynała, kazano jej kopiować inną gwiazdę