Polska góralka na światowych szczytach nauki. Niezwykła historia dr Anny Wolskiej

Główna naukowczyni zespołu w laboratorium metabolizmu lipoprotein w amerykańskich Narodowych Instytutach Zdrowia (NIH), dokonała wielu ważnych odkryć - przede wszystkim w dziedzinie chorób sercowo-naczyniowych. Dla świata wiedzy medycznej największym odkryciem jest jednak ona sama – skromna dziewczyna z Nowego Targu, którą skrzydła nauki zaniosły aż za ocean.

Publikacja: 19.09.2023 12:15

Praca w laboratorium.

Praca w laboratorium.

Foto: Adobe Stock

Zwykła szkoła w niewielkim, małopolskim, górskim mieście okazała się wystarczającą glebą dla rozwoju talentu. Na swojej ścieżce edukacji Anna spotykała wielu pedagogów z powołania, ale najważniejsi byli nauczyciele wykładający biologię. To oni zainspirowali ją do skrupulatnego zgłębiania tajników tej dziedziny oraz odkrywania tego, w jaki sposób funkcjonuje świat. Pod ich wpływem wybrała studia na Uniwersytecie Gdańskim. Tam znowu miała szczęście znaleźć się wśród wykładowców szczególnie oddanych swojej pracy ze studentami. Śmierć jednego z nich – dr hab. Małgorzaty Wróblewskiej, wieloletniej nauczycielki akademickiej Katedry Biochemii Klinicznej, kierowniczki Zakładu Chemii Klinicznej Katedry Analityki Klinicznej oraz osobistego autorytetu Anny – stała się katalizatorem poważnych zmian w życiu studentki. Pozbawiona swojej najważniejszej dotychczasowej mentorki zaczęła szukać innego środowiska, w którym mogłaby kontynuować rozwój kariery naukowej.

Najlepsze rzeczy dzieją się przypadkiem

Zagubionej i stojącej na zakręcie życia młodej kobiecie przyszedł z pomocą ojciec. Udzielił córce bezcennej rady; aby rozważyła perspektywę pracy nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Przywiązana do rodzinnych okolic Anna początkowo nie wyobrażała sobie takiego scenariusza, ale niezwykły zbieg okoliczności zadecydował za nią. Pewnego razu wertowała arkusze swoich dotychczasowych opracowań naukowych i rozmyślała, jak powinna pokierować życiem. W którymś momencie jej wzrok przypadkowo przykuło nazwisko jednego z naukowców. Cytowała go w tekście. Był to dr Alan Remaley z NIH w mieście Bethesda, w pobliżu Waszyngtonu. Wiedziona intuicją wysłała do specjalisty krótki mail. Odpowiedź otrzymała już po dwóch sekundach. Dr Remaley był zainteresowany nawiązaniem współpracy z Polką i zaprosił ją do Stanów Zjednoczonych.

Czytaj więcej

Pogromczyni glejaka. Profesor Bożena Kamińska-Kaczmarek o swojej pracy i życiu prywatnym

Anna początkowo zamierzała zostać za oceanem tylko rok, jednak nowy kontynent oczarował ją i zachęcił do zmiany tego planu. Ujęta otwartością i życzliwością mieszkańców Ameryki, a przede wszystkim zafascynowana szerokim wachlarzem możliwości oferowanym przez NIH, główną amerykańską agencją zajmującą się badaniami biomedycznymi, postanowiła przedłużyć swój pobyt. Jak się okazuje, owoce tej decyzji mają szansę ocalić zdrowie lub nawet życie tysiącom ludzi narażonym na choroby o charakterze sercowo-naczyniowym.

Odkrycia, które pomogą ratować ludzkie życie

Przez ostatnie 7 lat wraz z zespołem opracowała metodę, dzięki której ryzyko wystąpienia chorób o takim podłożu może być obliczane automatycznie, przy wykonywaniu badań lipidów i podawane na wyniku lipidogramu. System ten ma stanowić konkurencję dla obecnie stosowanej metody PCE (Pooled Cohort Equation), której niedoskonałość polega przede wszystkim na jej czasochłonności. Aby bowiem wykonać ją prawidłowo, lekarz musi zgromadzić dużą liczbę danych pacjenta, na co stan zdrowia chorego nie zawsze pozwala. Rezultatem może być więc niewykrycie lub też zbyt późne wykrycie poważnej wady czy choroby serca. Aby zapobiec tego rodzaju niebezpieczeństwom, zespół dr Anny Wolskiej skoncentrował swoje wysiłki na udoskonaleniu innowacyjnej metody ASCVD (estimated lipid risk score), która będzie umożliwiała zweryfikowanie stopnia ryzyka wystąpienia choroby tylko na podstawie wyników badania pacjenta w systemie lipidogramu. Taka opcja ma szansę okazać się dużym ułatwieniem nie tylko dla samego medyka, ale również dla pacjenta, który widząc dokładnie wynik badania i rozumiejąc jego znaczenie, zyskałby dodatkowy bodziec do zadbania o swój stan zdrowia. Warto nadmienić, że autorzy metody z Anną na czele podjęli decyzję o wstrzymaniu się z jej opatentowaniem, tak, aby możliwość bezpłatnego korzystania z niej miały również inne laboratoria oraz instytuty naukowe.

Amerykanie docenili zarówno kolosalne znaczenie wyników pracy polskiej badaczki, jak i szlachetną, altruistyczną postawę całego zespołu. Dr Wolska za uproszczenie obecnej metody otrzymała nagrodę Amerykańskiego Stowarzyszenia Chemii Klinicznej. Równolegle została współpracownicą prestiżowego Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Przy tej znamiennej okazji organizacja winszowała Polce „doskonałości, innowacyjności i trwałych osiągnięć naukowych oraz zawodowych w dziedzinie chorób serca”.

Czytaj więcej

Magdalena Łabowska: Jednostka nie może zmienić całego świata, ale przynajmniej jego część

Jak bowiem słusznie zauważono, przedmiotowa metoda badawcza nie jest jedynym naukowym „dzieckiem” Anny. Naukowczyni doprowadziła do opracowania także leku – peptydu mimetycznego apoCII – powodującego obniżenie poziomu trójglicerydów u pacjentów, u których jest to konieczne ze względu na zbyt wysoki ich poziom. Tłuszcze o nazwie trójglicerydy są bowiem, obok cholesterolu, głównymi „winowajcami” chorób o podłożu sercowo-naczyniowym. Niestety, dotychczasowa praktyka medyczna często lekceważyła stwarzane przez nie zagrożenie, zasadniczego wroga upatrując w cholesterolu i to przeciwko niemu w pierwszej kolejności mobilizując wysiłki. W ten sposób powstała sytuacja, w której zabrakło efektywnych propozycji na zwalczanie również tego niebezpieczeństwa, jakie stanowią trójglicerydy.

To jeszcze nie koniec...

Opatentowany już preparat jest obecnie w fazie oczekiwania na rozpoczęcie badań klinicznych. Przeszedł pomyślnie testy na zwierzętach. To godne podziwu osiągnięcie naukowczyni również nie przeszło bez echa. NIH wyróżnił ją za to nagrodą naukową. Podobną Polka otrzymała z rąk EAS – Europejskiego Towarzystwa Miażdżycowego.

Ambitna badaczka jest także autorką licznych opracowań naukowych oraz rozdziałów w podręcznikach akademickich, dotyczących tematyki chorób sercowo-naczyniowych. Z jej bezcennej wiedzy korzystają przyszli adepci sztuki medycznej. Pozyskany w ten sposób kapitał stanie się w przyszłości podstawowym narzędziem w nierównej walce o ludzkie zdrowie i życie.

A sama dr Anna Wolska? Swoją przyszłość wiąże z całą pewnością z dalszą pracą badawczą, a tylko czas może pokazać, jak wspaniałe rezultaty przyniesie ona kolejnym pokoleniom pacjentów. Biorąc pod uwagę pasmo odniesionych już, niepodważalnych sukcesów można bezpiecznie założyć, że droga do coraz wyższych szczebli kariery stoi przed nią otworem. Tę optymistyczną wizję potwierdza również przełożony Anny dr Alan Remaley, który nie ukrywa, że nosi się już z zamiarem udania na zasłużoną emeryturę, a w roli swojej następczyni chętnie widziałby właśnie dr Wolską. Czy może być większa nobilitacja i bardziej szczery wyraz hołdu dla zasług i osiągnięć młodej kobiety niż taka rekomendacja ze strony światowej sławy profesjonalisty?

Kobieta
60-letnia Elle Macpherson wraca na wybieg. "Dobrze być znów w domu"
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Nauka
Objawienie geniuszu. Sześciolatka trafia do Mensy z wynikiem IQ 137
Zdrowie
Drzemki zapobiegają kurczeniu się mózgu. Ważne ustalenia naukowców
Styl życia
Bardziej realne cele klimatyczne posłużą ochronie środowiska? Ekspert komentuje
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Prawo
Kandydatka na Rzecznika Praw Dziecka: Chcę zmienić myślenie o tym urzędzie