Najnowsze badania naukowców wykazały, że brak głębokiego snu, w którym mózg oczyszcza się z toksyn i sortuje wspomnienia, może zwiększać ryzyko choroby Alzheimera - donosi stacja CNN.
Wpływ głębokiego snu na rozwój choroby Alzheimera. Co wykazały badania?
Badania nad wpływem snu na funkcjonowanie mózgu były prowadzone przez naukowców z Yale School of Medicine. Zaobserwowali oni, że niewystarczająca ilość snu w jego dwóch fazach – fazie snu wolnofalowego i fazie REM (faza tzw. szybkich ruchów gałek ocznych) – może spowodować szybsze kurczenie się części mózgu, które są wczesnymi wskaźnikami pogarszających się funkcji poznawczych i choroby Alzheimera.
- Odkryliśmy, że u osób cierpiących na niedobór snu wolnofalowego i fazy REM zmniejszyła się objętość części mózgu określanej jako płacik ciemieniowy dolny - powiedziała główna autorka badania Gawon Cho, specjalistka w dziedzinie chorób wewnętrznych w Yale School of Medicine. - Ta część mózgu syntetyzuje informacje sensoryczne, w tym informacje wzrokowo-przestrzenne, więc logiczne jest, że wykazuje neurodegenerację we wczesnym stadium choroby - dodała.
Czytaj więcej
Promowanie zdrowego starzenia się jest jednym z globalnych priorytetów. Zakłada ono zachowanie sp...
Jak przekazał CNN neurolog dr Richard Isaacson, założyciel jednej z pierwszych klinik zapobiegania chorobie Alzheimera w Stanach Zjednoczonych, który nie brał udziału w opisywanym badaniu, jego doświadczenie kliniczne w leczeniu osób zagrożonych tą chorobą potwierdza wyniki analiz.