Reklama

Jak znaleźć miłość w czasach samotności? Wyłączcie aplikacje randkowe

Co jest towarem w relacji Tinder kontra człowiek? Miłość, los człowieka, jego dane osobowe, a może po prostu samotność? I co jest celem? Zakończenie samotności, czy utrzymywanie jej jak najdłużej? Co jest lepsze dla człowieka, a co dla aplikacji?

Publikacja: 13.02.2026 18:21

AleksandraPtak-Iglewska: Nieodkryty potencjał mogłyby mieć wycieczki krajoznawcze PTTK dla singli.

AleksandraPtak-Iglewska: Nieodkryty potencjał mogłyby mieć wycieczki krajoznawcze PTTK dla singli.

Foto: Adobe Stock

Jeśli naszym celem jest szybka randka czy „friends with benefits”, być może korzystanie z aplikacji randkowych jest dobre. Daje szybki dostęp do ludzi, z którymi nic nas nie łączy. Tinder i inne aplikacje randkowe oferują supermarket twarzy i opisów, podbite często „psychologicznymi” testami. Ale czy to jest skuteczny sposób, by ludzi dobrać w pary, czy ich rozwiązania pozwalają na budowanie trwałych więzi, ułatwiają zakochanie, by następne walentynki były naszym dniem? Zaczęłabym od szczerości intencji twórców tych aplikacji. Z punktu widzenia biznesowego bez sensu byłoby budować produkt, który za szybko zaspokoi klientów, bo znajdą związek na lata i opuszczą ich biznesplan.

Czytaj więcej

Tinder szczęścia nie daje? Zbadano stabilność związków, które rozpoczęły się online

Epidemia samotności w czasach big techów

I coraz więcej badań naukowych pokazuje, że w ten sposób nie sposób znaleźć człowieka na życie. Ale też strzeżcie się Greków, nawet gdy przynoszą dary. Zachowanie big techów w sprawie Trumpa, podważające ich etykę biznesową, niepokojąco częste wzmianki o przedstawicielach świata technologii w aktach Epsteina, pokazują, że ofertę technologii trzeba oceniać trzeźwo, z dystansem, sceptycznie. Nie według deklaracji firm technologicznych, a tropem evidence based medicine – opierając się na faktach potwierdzającychm czy dana terapia działa, czy nie. Czy obecność Tindera i innych aplikacji matrymonialnych na rynku pomaga? Mamy wysyp ślubów, czy raczej epidemię samotności? Jak informuje Uniwersytet Łódzki, co trzeci Polak korzysta z aplikacji randkowych, a łącznie z serwisów i aplikacji randkowych używa w Polsce ponad 6 mln internautów. I co? Epidemia samotności trwa.

To bolesne. Technologie przecież działają. JakDojadę genialnie ułatwia jazdę po mieście, mObywatel  kontakty z urzędami, Google Maps  – odnalezienie się na trasie, a aplikacje randkowe się nie sprawdzają. Miłość nie działa.

Romansować trzeba umieć

Co się zmieniło w kwestii romansu? Kiedyś zaczynał się od spojrzenia, czy przypadkowego spotkania, a dziś zaczyna się od projektu. Bo założenie konta w aplikacji jest już projektem „miłość”, posypanym brokatem oczekiwań. Nie mam zamiaru zaprzeczać faktom. Ale będę twierdzić, że w tym festiwalu nie warto brać udziału, bo on nie daje satysfakcji. Rozwiązanie jest gdzie indziej, ponieważ portale randkowe nie mają szansy działać. Wiem, że to, co piszę, może być kompletnie sprzeczne z przekonaniami czytelników. Gdy wspominałam o tym moim znajomym, długoletnim singlom, którzy wiele serca i energii życiowej stracili na tych portalach, zakrzyczeli mnie, że nie mam pojęcia o życiu. Co ważne: jedna z tych osób nadal jest singlem, a druga znalazła partnera na koncercie.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Głośne szukanie. Nowa strategia randkowania w internecie zastępuje aplikacje

Według badań, które przywołuje arcyciekawa książka „Efekt wioski. Jak kontakty twarzą w twarz mogą uczynić nas zdrowszymi, szczęśliwszymi i mądrzejszymi” Susan Pinker, nasze informacje o sobie na portalach nie oddają tego, jakim człowiekiem jesteśmy i żaden prawdopodobnie test online dziś tego nie sprawdzi. Że z oczekiwań „1,8 metra wzrostu, wyższe studia, bez nałogów, lubi spacery”, można ulepić zarówno Jamesa Bonda (ten chyba miał jakiś nałóg, no i daleko mu było do wiernego ojca rodziny), oszusta giełdowego, partnera na życie dla koleżanki, bo dla nas jednak nie, jaki i kochanka idealnego. A poza tym ludzie kłamią, nawet cztery na pięć osób przedstawia swój nieprawdziwy obraz. Kobiety odejmują sobie średnio 4 kg, mężczyźni dodają sobie wzrostu i majątku. Sama znam 60-letniego człowieka, który odejmował sobie 15 lat i nie rozumiał oburzenia.

Profil w internecie prawdy o człowieku nie powie

Jednak największym problemem według Pinker nie jest to, że ludzie koloryzują na swój temat, ale że nie potrafią opisać, co ich pociąga w innych, bo gdy spotykamy kogoś, kto wydaje się atrakcyjny, zwykle nie mamy pojęcia, dlaczego tak jest. Bo z pociągiem seksualnym jest jak z winem czy sztuką, nie potrafimy opisać słowami, co nam się podoba, ale od razu wiemy, że to jest to, gdy to znajdziemy. Książka opisuje błyskotliwy eksperyment. Profesor psychologii Eli Finkel z Northwestern University poprosił 16 uczestników o podanie trzech kluczowych cech partnera idealnego, bo takie zadanie zlecane jest w wielu portalach randkowych. Otóż randki zakończyły się katastrofalnie, te cechy idealne w ogóle się nie liczyły w tym, kto potem wydawał się badanym atrakcyjny. Finkel ma genialne spostrzeżenie, że wnioskowanie o charakterze człowieka na podstawie jego profilu w internecie jest jak odgadywanie smaku potrawy na podstawie listy składników. „Umysł po prostu tak nie działa” . Umysł – nie, portale – tak, bo biznes musi się kręcić.

Zachęcam do lektury książki, ale bardziej do poznawania ludzi na neutralnym gruncie. Kiedy poznajemy kogoś najpierw jako człowieka, a dopiero potem wpada on w sito naszych zainteresowań matrymonialnych, to widzimy, jak odnosi się on do innych, czy się spóźnia, co mówi, gdy nie chce się popisać. Jak działa na nas jego głos. I zapach. I wzrok. Czy faktycznie lubi sport, czy rasistowskie żarty, czy jest agresywny, czy wielkoduszny, jak zachowuje się w sytuacji sporu czy stresu, gdy zawalimy temat w pracy, gdy ucieknie pociąg. Ciągle myślę, jaki nieodkryty potencjał mogłyby mieć wycieczki krajoznawcze PTTK dla singli.

Opinie
Babcia Polka abdykuje. Nie dają tego, co same dostały
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Opinie
Paulina Szewioła: „Dom dobry” czyli "nikt nic nie zauważył"
Opinie
Ptak-Iglewska: Tradwife – nowy trend czy stary problem? Ruch zachęca do biedy
Opinie
Ptak-Iglewska: Zamykanie oczu na drugiego człowieka nie procentuje
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama