Czy i jak uroda pomaga w życiu? Ekspertka: Piękno to ważny komunikat

Efekt aureoli pozwala wierzyć, że piękna osoba jest jednocześnie dobra, mądra i pomocna. Działa to i w drugą stronę: dobre jest piękne – taki skrót myślowy powstaje w chwili poznania kogoś, kto służy pomocą i przejawia pozytywne cechy charakteru. Taka osoba wydaje się atrakcyjniejsza wizualnie.

Publikacja: 04.01.2024 14:13

Rozpoznawanie piękna i brzydoty ma charakter wrodzony.

Rozpoznawanie piękna i brzydoty ma charakter wrodzony.

Foto: Adobe Stock

Na czym polega zjawisko pretty privilege i czy rzeczywiście uroda pomaga w życiu? Wyniki interesujących badań w tym zakresie przedstawia dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholożka społeczna, trenerka biznesu z Uniwersytetu SWPS.

Piękno to ważny komunikat. Ładna cera, zadbane włosy, regularna budowa ciała to atrybuty świadczące o tym, że dana osoba jest zdrowa.

– Z punktu widzenia socjobiologii, która wyjaśnia kierunek ewolucji, główną motywacją człowieka od zawsze było rozpraszanie genów – wyjaśnia dr Jarczewska-Gerc. – Nasze działania, motywacja, aktywności są związane z dążeniem do tego, aby geny przetrwały, a będzie to możliwe wtedy, gdy spotkamy partnerkę, partnera, spłodzimy dziecko i ono przeżyje. Żeby to zrobić, trzeba być zdrowym człowiekiem – podsumowuje.

Rozpoznawanie piękna i brzydoty ma charakter wrodzony

Choć kanony atrakcyjności zmieniają się, to rozpoznawanie piękna i brzydoty ma charakter wrodzony. Potwierdzają to badania z noworodkami: okazuje się, że maluchy reagowały negatywnymi emocjami – lękiem, strachem – na widok zdeformowanych twarzy.

– Czyli prawdopodobnie te wzorce czytania urody są wrodzone – precyzuje dr Jarczewska-Gerc. – Boimy się czegoś, co odstaje od normy — deformacji, zniekształceń. Na bazowym poziomie jest to wrodzone, natomiast w późniejszych etapach życia dochodzi szereg czynników kulturowych, które pozwalają ocenić, co jest atrakcyjne, a co nie – dodaje.

Istnieją pewne uniwersalne atrybuty urody, cenione międzykulturowo. Jednym z nich jest wzrost, szczególnie u mężczyzn. Kojarzy się z tym, że dany osobnik jest silny, przebojowy, zwycięża.

– Potwierdzają to analizy wyborów w Stanach Zjednoczonych – wyjaśnia dr Jarczewska-Gerc. – Kandydaci lubią się obok siebie pokazywać, zwłaszcza ci wyżsi, aby wykazać swoją przewagę nad przeciwnikiem – dodaje.

U kobiet trudno wprawdzie wskazać dominującą cechę świadczącą w uniwersalny sposób o atrakcyjności. Natomiast liczy się proporcjonalna, w miarę symetryczna budowa ciała i regularność rysów twarzy. Mężczyznom podobają się szczupłe kobiece sylwetki, ale nie wychudzone, zachowujące właściwe proporcje talii względem bioder. Ma to świadczyć ma o możliwości zajścia w ciążę i donoszenia zdrowego dziecka.

Dr Jarczewska-Gerc podkreśla przy tym, że istnieją dwa wzorce atrakcyjności: liczbowy i realny.

– Kiedy ludzie słyszą liczby, to podobają im się te „chudsze”, ale gdy widzą sylwetki, to wolą sylwetki bardziej obfite – wyjaśnia ekspertka. – Te liczby jakoś sobie wmówiliśmy, a w rzeczywistości podobać nam się mogą zupełnie inne typy sylwetek – dodaje. – Natomiast regularność, jeśli chodzi o rysy twarzy, budowę ciała, ma znaczenie. Jeśli coś jest nadmierne, na przykład mocne, szerokie ramiona czy wydatny biust, to taki wzorzec może oczywiście znaleźć koneserów, ale na poziomie populacyjnym podobają się regularności – doprecyzowuje.

Atrakcyjność wizualna w procesie rekrutacyjnym

Dr Jarczewska-Gerc przywołuje badania, w których te same osoby, z dokładnie takim samym CV, poziomem wyksztalcenia i doświadczeniem zawodowym, wzięły udział w procesie rekrutacji najpierw jako osoby o swych naturalnych, szczupłych kształtach, a następnie jako ich zaokrągleni odpowiednicy, w ubraniach wypchanych watą. Mając identyczne predyspozycje do objęcia danego stanowiska, szybciej znajdowali zatrudnienie jako ludzie szczupli.

– Na poziomie deklaratywnym często podkreślamy wiarę w trend body positive, ale na poziomie organicznym, na poziomie naszych zachowań, jest inaczej – tłumaczy ekspertka. – Podobnie jest z kwestią tzw. utajonej dyskryminacji: można deklarować, że nie jest się rasistą, jednocześnie unikając świadomie dzielnic, w których mieszkają ludzie o innym kolorze skóry. Deklaratywne komunikaty często nie mają wiele wspólnego z naszymi prawdziwymi zachowaniami, które prawdopodobnie, przynajmniej częściowo, są związane z biologią, ale też wdrukowane kulturowo – wyjaśnia dr Jarczewska-Gerc.

Czytaj więcej

Fani Taylor Swift próbują odtworzyć jej mordercze treningi. Lekarze ostrzegają

Cechy przypisywane ładnym osobom

Efekt aureoli pozwala wierzyć, że ładna osoba jest jednocześnie miła, uczynna, pomocna, ale też inteligentna i troskliwa.

Co ciekawe, bardzo ważnym atrybutem świadczącym w przekonaniu wielu osób o zdrowiu i szeregu pozytywnych cech, są zadbane zęby. Również w tej kwestii ekspertka powołuje się na przeprowadzone badania, w trakcie których przedstawiano ludziom zdjęcia osób uśmiechniętych. Dokładnie te same osoby, o tym samym poziomie urody, były przedstawiane na zdjęciach zmodyfikowanych komputerowo: raz ze zdrowym, zadbanym uzębieniem, a innym razem z ubytkami i przebarwieniami. Oglądających poproszono o ocenę zaprezentowanych osób pod względem inteligencji i cech związanych ze sprawczością. Mimo atrakcyjności i urody, osoby z zaniedbanym uzębieniem oceniano jako mniej inteligentne, mniej atrakcyjne i posiadające mniej pozytywnie wartościowanych społecznie cech.

– Zęby świadczą o tym, czy ktoś jest zdrowy, czy nie – wyjaśnia dr Jarczewska-Gerc. – Współcześnie mamy poczucie, że świadomi ludzie dbają o swoje zęby i jeśli ktoś ma braki w uzębieniu, to zaczynamy podejrzewać, że coś z nim jest nie tak – dodaje.

Powszechnym zjawiskiem jest też wnioskowanie o całym szeregu cech na podstawie jednej wybranej cechy. Nie dotyczy to tylko wyglądu, ale również głosu. Ekspertka przywołuje przykład badań na temat tekstu przeczytanego przez 12 różnych osób. Mimo że tekst był identyczny, to jednak uczestnicy badania ocenili czytające go osoby inaczej pod względem atrakcyjności, inteligencji, przebojowości i wielu różnych cech, wnioskując jedynie na podstawie głosu.

Ciężar atrakcyjności

Choć atrakcyjność wizualna kojarzyć się może z szeregiem benefitów, a efekt aureoli pozwala przypisywać pięknym ludziom pozytywne cechy, to jednak uroda może stać się w niektórych okolicznościach pewnego rodzaju ciężarem.

– Wprawdzie analizy wyroków sądowych pokazują, że osoby atrakcyjne dostają mniejsze wyroki, to jednak nie dotyczy to sytuacji, w których zostały posądzone o wyłudzenie i oszustwo – tłumaczy dr Jarczewska-Gerc.– Tutaj istnieje domniemanie, że prawdopodobnie wykorzystały urodę, by kogoś zmanipulować i wyłudzić majątek. W takich okolicznościach można powiedzieć, że osoby atrakcyjne są karane za swoją urodę – konstatuje.

Jak podkreśla ekspertka, dotyczyć to może również związków.

– W związkach takie osoby mogą być bardziej ranione, bo komuś może się wydawać, że osoba atrakcyjna nie zazna bólu po zdradzie lub porzuceniu i szybko znajdzie pocieszenie w ramionach nowego partnera – tłumaczy ekspertka. – Tymczasem osoby atrakcyjne cierpią tak samo i uroda nie ma tutaj nic do rzeczy – dodaje.

Niezależnie od tego, jak potężnie działa efekt aureoli, warto uzmysłowić sobie, że prawdziwe cechy charakteru niekoniecznie można wywnioskować na podstawie wyglądu. Przy bliższym poznaniu może okazać się, na ile pierwotnie przypisywane cechy mają pokrycie w rzeczywistości.

Dr Ewa Jarczewska-Gerc

Adiunktka w Katedrze Psychologii Różnic Indywidualnych, Wydział Psychologii. Psycholożka społeczna, trenerka biznesu. Zajmuje się psychologią emocji i motywacji, efektywnością i wytrwałością w działaniu oraz symulacjami mentalnymi. Interesuje się związkami między różnymi formami myślenia i wyobrażania sobie a efektywnością i wytrwałością w działaniu, a także stresem i jego korelatami.

Psychologia
Fizycznie zdrowa 28-letnia Holenderka dokona eutanazji. Psycholożka krytycznie o decyzji lekarzy
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Psychologia
Shannen Doherty opowiedziała, jak przygotowuje się do śmierci. "Ma do tego pełne prawo"
Psychologia
Lubię siebie - to da się zrobić. Psycholożka o budowaniu samoakceptacji
Psychologia
"Zrobiony" piątek. Niedoceniany sposób na lepszą organizację czasu
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Psychologia
Detoks po nieudanym związku. „Boysober” zyskuje coraz większą popularność wśród kobiet