Dlaczego tak wielu ludzi chce się zmienić w nowym roku? Chwilami mam wrażenie, że ta potrzeba to sztucznie wykreowane narzędzie marketingowe.
Joanna Kaszuba: To prawda: Nowy Rok jest silnie „urynkowiony” – branże fitness, dietetyczne, rozwojowe i technologiczne od lat budują narrację, że „od 1 stycznia wszystko może być inne”. Ale ta potrzeba nie powstała tylko z marketingu.
Psychologicznie działa tu tzw. efekt świeżego startu (fresh start effect): przełomowe daty (Nowy Rok, urodziny, poniedziałek, nowa praca) pomagają nam psychicznie oddzielić „stare ja” od „nowego ja”. Dzięki temu łatwiej myśleć o sobie w kategoriach nadziei i możliwości, zamiast winy i porażek.
Marketing po prostu wzmacnia to, co i tak jest naturalnym mechanizmem: ludzie intuicyjnie szukają momentu, który daje poczucie „czystej kartki”.
Czy są dowody, że zmiany zaczęte w Nowym Roku działają lepiej niż te w innym czasie?
Badania pokazują, że Nowy Rok zwiększa motywację do rozpoczęcia, ale nie jest magiczną gwarancją skuteczności. „Fresh start effect” działa głównie na etapie inicjacji: więcej osób podejmuje próby i szybciej deklaruje gotowość do działania.
Czytaj więcej
Gościem najnowszego odcinka podcastu „Powiedz to kobiecie” jest mentorka liderów, ekspertka od do...