Rzecznik prasowy Disneya przekazał w komunikacie do Assosiated Press, że bardziej współczesne wersje kultowej postaci nie są objęte wygaśnięciem praw autorskich Streamboat Willie, które firma utraciła po 95 latach. Rzecznik dodaje, że Mickey nadal pozostanie „wiodącą postacią w produkcjach Disneya, parkach tematycznych i produktach sprzedażowych”. Towarzyszka Mickey’ego, Minie, również 1 stycznia 2024 roku uzyska długo wyczekiwaną wolność. Kolejną postacią z kreskówek Disneya, która z początkiem 2024 roku wkroczy w przestrzeń publiczną, jest Tygrysek – jeden z przyjaciół Kubusia Puchatka.
Celebracje 1 stycznia
Disney i wiele innych firm przez lata z powodzeniem lobbowali Kongres, aby przedłużyć czas obowiązywania praw autorskich. Zakończone w 1998 roku negocjacje pozwoliły przeciągnąć go do 95 lat.
– To wielkie wydarzenie – komentuje Jennifer Jenkins, przewodnicząca Centrum Badań nad Domeną Publiczną w Duke Law School. – Wywołuje to ogromną ekscytację w całym środowisku aktywnym w dziedzinie praw autorskich – dodaje.
1 stycznia każdego roku Jenkins świętuje Dzień Domeny Publicznej, rozpowszechniając listę dzieł uwalnianych spod ochrony patentowej. W tym roku, oprócz ikonicznych postaci Disneya, na listę trafią też między innymi takie dzieła jak: “Kochanek Lady Chatterley”, “Na Zachodzie bez zmian” czy „Człowiek z kamerą”.
Nowe możliwości
Artyści będą testować granice, sprawdzając możliwości wykorzystania nowo pozyskanych postaci w swoich produkcjach. Jednocześnie Disney zapewnia, że zamierza „chronić swoje prawa w sposób legalny, z poszanowaniem dla oryginalnych bohaterów kreskówek”.
Zdaniem specjalistów „Forbes”, minęły już czasy jednokierunkowej komunikacji, polegającej na tym, że giganci medialni narzucali specyfikę przekazu biernym odbiorcom. W obecnych czasach publiczność aktywnie dyktuje warunki, wybierając rodzaj interesujących ją treści. Co więcej, widzowie mają też prawo rezygnować z produkcji oferowanych przez firmy, których wartości nie popierają.
Czytaj więcej
Księżna Walii założyła tę suknię podczas wizyty we Florencji, u boku księcia Karola, 24 kwietnia 1985 roku. Jacques Azagury specjalnie dla księżnej...
Mickey handlarzem narkotyków?
Myszka Mickey stała się symbolem walki o prawa autorskie już kilka dekad temu. W 1971 roku Dan O’Neill opublikował komiks „Air Pirates Funnies”, w którym bohater – alternatywna wersja Mickey – dopuszcza się handlu narkotykami i romansuje z Minnie w sposób przeznaczony wyłącznie dla dorosłych odbiorców. Pozwany przez Disneya O’Neill, po 8-letnim procesie, otrzymał karę finansową, której nie był w stanie spłacić. Aby uniknąć więzienia, zgodził się nigdy więcej nie narysować postaci Mickey’ego. Gdyby złamał zakaz, musiałby zapłacić Disneyowi $190,000 kary i spędzić rok w więzieniu.
Uwolnienie Myszki Mickey spod 95-letniej ochrony patentowej otwiera nowe pole do interpretacji i kreacji artystycznych bazujących na ikonicznej postaci, jednak niedostępnych dotychczas. Rysownicy, animatorzy, producenci filmowi, pisarze czy twórcy piosenek, będą mogli od początku 2024 roku tworzyć całkowicie nowe dzieła z udziałem świetnie znanych bohaterów.
Eksperci „Forbes” wskazują na całe rzesze nowych odbiorców, których można pozyskać, bazując na technologii UGC – User-Generated Content. Pozwala ona na zaangażowanie odbiorców we współtworzenie treści i tym samym wykreowanie większego przywiązania do marki. Tego typu treści łatwiej trafiają do mediów społecznościowych i zyskują nowych wielbicieli na całym świecie w bardzo krótkim czasie. Przy obecnym ogromnym wyborze filmów i kreskówek dostępnych w serwisach streamingowych, Myszka Mickey ma wreszcie możliwość powalczyć o młodszych odbiorców w nowej, zmodernizowanej odsłonie.
Źródła:
forbes.com
variety.com