– Podanie się za mężczyznę zapoczątkowało istotną dyskusję, za którą jestem bardzo wdzięczna – pisała Simone Bonnett po tym, jak postanowiła sprawdzić, czy zmiana danych osobowych na popularnej platformie służącej do budowania sieci kontaktów zawodowych zaowocuje wzmożonym zainteresowaniem jej profilem. W odróżnieniu od Simone, Simon stosujący zaimki osobowe he/him/his (on/jemu/jego) oraz żargon właściwy użytkownikom płci męskiej, odnotował niespotykany dotychczas wzrost aktywności na LinkedIn. Eksperyment zaintrygował inne użytkowniczki, które szczegółowo opisywały swoje obserwacje w obszernych postach publikowanych na popularnej platformie. Jakich zmian, poza wspomnianymi powyżej, dokonywały w résumé i udostępnianych treściach, by osiągnąć zaskakujący efekt, którego doświadczyła pomysłodawczyni badania?
Użytkowniczka LinkedIn: treści o męskim profilu zajmują najwyższe pozycje zarówno pod względem wyświetleń, jak i reakcji
Dla potwierdzenia słuszności tezy wysnutej przez Simone Bonnett, wiele użytkowniczek LinkedIn postanowiło, podobnie jak ona, zmienić swoje imiona na ich męskie odpowiedniki lub zacząć używać – niezgodnych ze swoją płcią – zaimków osobowych. Tymczasem Felicity Menzies dokonała podobnych obserwacji, modyfikując stylistykę treści zamieszczanych na swoim profilu. W tym celu opublikowała trzy posty o podobnej tematyce, jednak różniące się sposobem budowania narracji. Opisała je kolejno jako: neutralne, męskie i żeńskie.
Artykuły o podobnej długości, strukturze i liczbie zaprezentowanych argumentów, zostały równolegle wysłane do 17 200 subskrybentów newslettera prowadzonego przez użytkowniczkę. Posty o neutralnej treści – wypełnione danymi i pozbawione nacechowanych emocjonalnie sformułowań – zyskały 1186 reakcji. Artykuły skategoryzowane jako żeńskie – uwzględniające komunikaty o charakterze inkluzywnym, takie jak my/wspólnie/wsparcie/połączenie, podnoszące rangę współpracy, zawierające szereg sformułowań świadczących o empatii autora względem opisanej sytuacji, wreszcie oferujące rozwiązania oparte na emocjonalnej inteligencji – zainteresowały 977 użytkowników.
Z kolei artykuły w męskim stylu – nasycone sformułowaniami o charakterze dynamicznym, takimi jak napędzanie zmian/dostarczanie rozwiązań/przyspieszanie rozwoju (ang. action-heavy), zawierające bezpośrednie, jasno wyartykułowane instrukcje działania czy komunikaty w pierwszej osobie i narzucające odbiorcy dany model zachowania (ja/powinieneś/leader musi) – przyciągnęły uwagę 1402 użytkowników. – Mimo że wszystkie trzy posty wypadły znacznie poniżej oczekiwanego przez LinkedIn wyniku dla konta z 46 500 obserwującymi, to treści o męskim profilu konsekwentnie zajmowały najwyższe pozycje zarówno pod względem wyświetleń, jak i reakcji – pisze autorka trzech publikacji. Poczynione obserwacje skłoniły użytkowniczkę do wysnucia konkretnych wniosków na temat algorytmów stosowanych przez platformę społecznościową. – Asertywność, bezpośredni ton wypowiedzi, sformułowania nawołujące do szybkiego, odważnego działania to preferowane cechy komunikatów mające przewagę algorytmiczną – pisze.