Okazuje się, że na stan mikrobiomu ma wpływ ma nie tylko dieta, styl życia czy czynniki zewnętrzne, ale również osoby, z którymi stykamy się na co dzień — przede wszystkim rodzina i przyjaciele. Do takiego wniosku doszedł zespół naukowców z Uniwersytetu Yale, którzy zrealizowali badanie w gronie prawie 1800 mieszkańców 18 odosobnionych wiosek w górzystym regionie Copan Hondurasie.

Kondycja mikrobiomu jelitowego zależy od tego, z kim się spotykamy

Wyniki badania opublikowano w ubiegłym miesiącu na łamach czasopisma „Nature”, a także na oficjalnej stronie Uniwersytetu Yale. Badaczy interesował związek między strukturą sieci społecznych powiązań a stanem mikrobiomu jelitowego osób należących do tej sieci.

Naukowcy przeanalizowali relacje międzyludzkie w badanych wioskach, pobrali też próbki mikroflory jelitowej od mieszkańców, którzy zgodzili się wziąć udział w badaniu. Dwa lata później przeprowadzono dodatkowe badanie w gronie 301 mieszkańców czterech wiosek.

Czytaj więcej

Co w brzuchu, to w głowie. Flora jelitowa wpływa na fobię społeczną i... może ją leczyć

Na podstawie swoich analiz naukowcy zauważyli, że osoby, które są ze sobą w jakiejś relacji — nie tylko tej rodzinnej — mają podobne mikrobiomy jelitowe. Podobieństwo nadal było wysokie nawet po uwzględnieniu takich czynników jak dieta, jakość wody pitej w danym miejscu czy przyjmowanie leków.

Wpływ na mikroflorę mają nawet „znajomi znajomych”

Największe podobieństwa mikrobiomów zauważono u osób, które ze sobą mieszkały. Podobny skład mikroflory miały również osoby, które spotykają się ze sobą rzadziej — na przykład przyjaciele, a nawet dalsi „znajomi znajomych”.

Mniejsze z kolei podobieństwa milrobiomów zauważono między osobami, które się ze sobą nie widywały. Jeszcze mniej wspólnego miały ze sobą mikrobiomy mieszkańców różnych wiosek.

Autorzy badania zauważyli jeszcze inne ciekawe prawidłowości. Ustalili, że mikrobiomy osób najpopularniejszych w danej wsi, a więc znajdujących się w centrum sieci społecznych powiązań, wykazywały podobieństwo z mikrobiomami większej liczby pozostałych mieszkańców — w porównaniu do tych, którzy pozostawali na społecznych peryferiach, a zatem nie mieli tylu znajomości.

Ponadto, na podstawie analizy próbek mikrobiomów, które zebrano dwa lata później, okazało się, że mikrobiomy osób, które przez ten czas były ze sobą w jakiejś relacji, wykazały większe podobieństwa niż wcześniej. U osób, które się nie znały nie zauważono żadnych zmian — ich mikrobiomy nadal nie miały ze sobą wiele wspólnego.

Czytaj więcej

Dieta śródziemnomorska jest szczególnie korzystna dla kobiet. Co warto o niej wiedzieć?

Zdaniem autorów raportu, zjawiska, które zaobserwowali, mają zarówno negatywne, jak i pozytywne skutki dla zdrowia ludzi. Z jednej strony, funkcjonując w konkretnym środowisku społecznym, człowiek naraża się na większe ryzyko wystąpienia u niego chorób związanych z mikrobiomem osób, z którymi się styka. Z drugiej jednak – ta sama prawidłowość dotyczy „zdrowych” mikrobiomów wspierających odporność, którymi ludzie dzielą się ze swoim otoczeniem.

Źródła:
www.news.yale.edu
www.nature.com