Przerwy w pracy pozwalają wspiąć się na wyżyny intelektu. Jak to działa?

Nie należy lekceważyć nawet krótkich przerw w pracy. Nabudowywany regularnie stres prowadzi z czasem do wypalenia, a przerwy pomagają odzyskać energię i zachować emocjonalną równowagę – przekonują redaktorzy Harvard Business Review. Profesor radzi.

Publikacja: 12.04.2024 11:49

Oprócz odpoczynku dla oczu należy zadbać też o relaks polegający na oderwaniu się od zawodowych obow

Oprócz odpoczynku dla oczu należy zadbać też o relaks polegający na oderwaniu się od zawodowych obowiązków choćby na kilka chwil w trakcie intensywnego dnia w pracy.

Foto: Adobe Stock

Anne Hathaway, odgrywająca w filmie „Praktykant” rolę Jules, młodej szefowej zespołu prowadzącego internetową sprzedaż odzieży, ma do tego stopnia zorganizowany dzień pracy, że pięciominutowe spotkania wetknięte są w jej kalendarz na styk, a chcąc zaoszczędzić jak najwięcej czasu na swoje obowiązki, po ogromnym biurze przemieszcza się rowerem. Zatrudniony w charakterze tytułowego praktykanta Ben – w tej roli Robert De Niro – ze zdziwieniem przygląda się nawykom ambitnej przełożonej, która nawet w trakcie przemieszczania się samochodem na spotkania służbowe nie traci ani chwili, prowadząc pełne napięć rozmowy ze współpracownikami i odpisując na wiadomości związane z wykonywanym zawodem.

Senior obserwuje ją z perspektywy szofera, cierpliwie odwozi do domu i z przykrością konstatuje, że w zabieganym życiu młodej mamy brakuje czasu nie tylko na odpoczynek, ale i na zabawę z kilkuletnią córką. Moment szczerości nadchodzi wraz z pierwszym kryzysem.

Filmowe zakończenia z reguły są szczęśliwe, natomiast czy w prawdziwym życiu musi dojść do sytuacji skrajnej, by uświadomić sobie, jak ważna jest równowaga między obowiązkami zawodowymi a osobistymi i jak wiele w kwestii wykonywanych zadań mogą zmienić regularne, choćby krótkie przerwy? Wskazówek w tym zakresie udziela profesor Uczelni Łazarskiego, dr nauk medycznych Elżbieta Makomaska-Szaroszyk.

Dobrze zaplanowana przerwa

Nadmiar wykonywanych obowiązków, wysokie oczekiwania ze strony przełożonych, a także zacieranie granic między wykonywaną w trybie home office pracą a życiem osobistym, sprawiają, że odpoczynek staje się niemal dobrem luksusowym, a przerwy w pracy kojarzą się z marnotrawstwem. – Zazwyczaj przez przeciążenie pracą, nadmiar zobowiązań i dążenie do zwiększenia produktywności zapominamy o bardzo istotnej rzeczy, która ma ogromny wpływ na nasz organizm, samopoczucie i wydajność. Dobrze zaplanowana i wykorzystana przerwa w pracy jest podstawą dobrego wywiązania się z obowiązków i zwiększenia produkcyjności – zauważa profesor Elżbieta Makomaska-Szaroszyk. – Coraz częściej obowiązują nas formy pracy zdalnej, co powoduje, że spędzamy wiele godzin przed ekranem komputera, korzystając z platform służących komunikacji. Poza pracą porozumiewamy się ze sobą wykorzystując komunikatory internetowe m. in. Messenger, Facebook, Skype. Oglądamy telewizję, często czytamy na ebooku i tablecie. Patrzymy na ekran monitora, komputera, laptopa i telefonu z bliskiej odległości – wymienia profesor.

Czytaj więcej

Szef ważniejszy niż wynagrodzenie. Co dziś najbardziej cenią pracownicy i jak im to zapewnić?

Pozwolić oczom odpocząć

Nadmiar bodźców oraz czasu spędzanego przed ekranami urządzeń prowadzą do ogólnego przemęczenia organizmu oraz nadwerężenia oczu. – Nasze oczy nie mają wytchnienia i relaksu. Bez wystarczającego odpoczynku ciągła, wytężona akomodacja gałki ocznej powoduje zmęczenie narządu wzroku, co najczęściej objawia się pieczeniem powiek, zaczerwienieniem spojówek, przejściowym pogorszeniem widzenia, bólem oczu i głowy – wymienia profesor Makomaska-Szaroszyk. – Światło niebieskie emitowane przez używane obecnie dłużej i częściej laptopy, tablety, telefony, telewizory prowadzi do zmęczenia się oczu. Częściej też należy starać się mrugać, aby rozprowadzać film łzowy po rogówce. Podczas pracy przy monitorze robimy to zbyt rzadko, co sprzyja wysychaniu rogówki i spojówek. Korzystne jest umieszczenie ekranu komputera, laptopa poniżej linii naszego wzroku. Warto robić sobie podczas pracy przy monitorze przerwy co ok. 30 min. (jeśli to oczywiście możliwe) i wtedy starać się patrzeć w dal, najlepiej na zieleń. Dobrym ćwiczeniem jest zamknięcie na chwilę oczu, zaciśnięcie powiek, otwarcie ich i znowu patrzenie w dal kilka minut – rekomenduje ekspertka.

Oprócz odpoczynku dla oczu należy zadbać też o relaks polegający na oderwaniu się od zawodowych obowiązków choćby na kilka chwil w trakcie intensywnego dnia w pracy. – Dobrze wykorzystana przerwa w pracy jest bardzo ważna. Dzięki niej możemy się zrelaksować, nabrać sił do dalszego działania. Organizm ludzki nie jest w stanie pracować intensywnie bez przerwy z taką samą uwagą. Niewątpliwie robienie kilku przerw w czasie pracy okaże się dobrodziejstwem nie tylko dla naszych oczu, ale także, co równie istotne, dla mózgu i systemu nerwowego. Idealnie, taki kilkunastominutowy „reset” po około 2 godzinach pracy powinien polegać na spacerze, rozmowie, zajęciu się tym, co naprawdę lubimy – podkreśla profesor Makomaska-Szaroszyk.

Wyżyny intelektu w wybranych momentach dnia

Mając na uwadze te godziny w ciągu dnia, kiedy ludzki mózg funkcjonuje najbardziej wydajnie, oraz momenty obniżonej koncentracji, warto tak zorganizować czas pracy, by uwzględnić te zmienne. Krótkie drzemki w ciągu dnia, choć z pewnością nie zawsze możliwe do wykonania, mogłyby okazać się zbawienne, by na nowo odzyskać energię do działania. – Powszechnie wiadomo, że wyżyny naszego intelektu przypadają na godziny poranne, od ok. 6:00 do 13:00 i popołudniowo-wieczorne, od 15:00 do 21:00 – wymienia profesor. – Nie bez przyczyny, pora lunchu przypada między tymi godzinami. W tym czasie mamy szansę dostarczyć naszemu organizmowi tlen, niezbędne składniki odżywcze, wodę i odrobinę relaksu. W Japonii nadal praktykuje się także krótkie drzemki; jak wiadomo właściwa ilość snu jest wprost proporcjonalna do energii, którą po dobrze przespanej nocy, jesteśmy w stanie wykorzystać w naszej pracy, niezależnie od tego czy wykonywany zawód wymaga wysiłku fizycznego czy intelektualnego – zauważa ekspertka.

Czytaj więcej

Liderka, managerka, szefowa – to nie są synonimy

Na efekty przeciążenia pracą, nieustannego dokładania sobie obowiązków i niewystarczającej ilości snu nie trzeba długo czekać. Mogą one przybierać różnorodne formy i niejednokrotnie wymagać wsparcia ze strony specjalistów. – Ciągła praca, nieustanne narażenie na stres i brak możliwości odreagowania, prowadzi do szeregu dolegliwości psychosomatycznych, w tym depresji, nerwicy, problemów z koncentracją, zaburzeń snu, braku apetytu, chorób autoimmunologicznych oraz ogólnego niezadowolenia z siebie. Z fizyki wiadomo, że każdy silnik, który ciągle pracuje, prędzej czy później ulegnie zatarciu – konstatuje profesor Makomaska-Szaroszyk.

Aby takiej sytuacji zapobiec, warto na bieżąco regenerować organizm, możliwie jak najczęściej odrywać wzrok od ekranu komputera, a decydując się na przejażdżkę rowerem po godzinach pracy, nie naśladować filmowej Jules, przemierzającej jednośladem przestrzenie biurowe, tylko dać odpocząć – sobie i swoim oczom – na świeżym powietrzu. Dla zwolenników mniej aktywnych form relaksu drzemka po pracy sprawdzi się doskonale – i to najlepiej taka, bez telefonu w zasięgu wzroku.

Źródło:
https://www.instagram.com/p/C4eSdkNNglt/?igsh=YjJmaW4zNW5qYnZ4

Informacje o ekspertce:

Dr n. med. Elżbieta Makomaska-Szaroszyk, prof. Uczelni Łazarskiego

Prodziekan Wydziału Medycznego ds. studenckich Absolwentka Wydziału Ogólnolekarskiego Akademii Medycznej w Warszawie (1979). Doktoryzowała się w Zakładzie Anatomii Prawidłowej i Klinicznej Centrum Biostruktury Akademii Medycznej w Warszawie (1994). Od 2017 roku wykładowczyni na Wydziale Medycznym Uczelni Łazarskiego. Od 2017 roku Prodziekan ds. studenckich, wykładowca. 1977-2017 – Warszawski Uniwersytet Medyczny, wykłady i ćwiczenia z Anatomii, praca dydaktyczna w ramach Anatomicznego Koła Naukowego. Członek Polskiego Towarzystwa Anatomicznego i European Federation for Experimental Morphology (ELEM).

Anne Hathaway, odgrywająca w filmie „Praktykant” rolę Jules, młodej szefowej zespołu prowadzącego internetową sprzedaż odzieży, ma do tego stopnia zorganizowany dzień pracy, że pięciominutowe spotkania wetknięte są w jej kalendarz na styk, a chcąc zaoszczędzić jak najwięcej czasu na swoje obowiązki, po ogromnym biurze przemieszcza się rowerem. Zatrudniony w charakterze tytułowego praktykanta Ben – w tej roli Robert De Niro – ze zdziwieniem przygląda się nawykom ambitnej przełożonej, która nawet w trakcie przemieszczania się samochodem na spotkania służbowe nie traci ani chwili, prowadząc pełne napięć rozmowy ze współpracownikami i odpisując na wiadomości związane z wykonywanym zawodem.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes i prawo
AI szybciej zabierze pracę kobietom niż mężczyznom? Ekspertka prognozuje
Biznes i prawo
Nowe technologie w biznesie okiem kobiet: chęci są większe niż zyski. Badanie
Biznes i prawo
Liderka, managerka, szefowa – to nie są synonimy
Biznes i prawo
Niedziela handlowa 24 marca: jak zaplanować przedświąteczne zakupy
Biznes i prawo
Marnotrawstwo talentu kobiet: alarmujące dane Banku Światowego